Mamy do czynienia z bagnem – mówią o stanie polskiego prawodawstwa eksperci. Politycy w bardziej parlamentarnych słowach stwierdzają jedynie, że jest bardzo źle.
W ostatnim roku przyjęto wiele ustaw, które nigdy nie powinny wejść w życie. Drugie tyle zostało poprawionych w ostatniej chwili. W odniesieniu do kilku projektów pojawiły się podejrzenia o nieetyczny lobbing, a nawet łapownictwo. Jak jednak przyznaje ze śmiechem jeden z posłów PO: „to nasza nieudolność, a nie przyjmowanie łapówek”.
Do śmiechu jednak nie jest Stanisławowi Piotrowiczowi, posłowi PiS. Podkreśla on, że w ostatnich latach jakość tworzonego prawa bardzo podupadła.