Jedna z najpotrzebniejszych grup zawodowych w wymiarze sprawiedliwości słabo zarabia, jest narażona na niebezpieczeństwa, a jej postulaty są lekceważone.
Ryzyko dostania w twarz „tulipanem”, niskie zarobki, kiepskie warunki pracy oraz słabe szkolenia. A także świadomość, że kolega pracujący kilka kilometrów dalej zarabia tyle samo, a ma o połowę mniej pracy. Takie są realia pracy zawodowego kuratora sądowego w Polsce. Realia, które – jak pokazuje raport Najwyższej Izby Kontroli – wymagają szybkiej interwencji ustawodawcy.
– Dzisiejsza służba kuratorska wciąż oparta jest na modelu społeczno-zawodowym z lat 60., modernizowanym w latach 90. poprzedniego wieku – twierdzi w rozmowie z DGP Krzysztof Kwiatkowski, prezes NIK.