Osoby, które palą liście albo nawet śmieci, często uważają, że robiąc tak, pozbywają się odpadów w sposób ekologiczny. Nie zdają sobie sprawy, że takie zachowanie przynosi więcej szkód niż pożytku, a sąsiedzi, którym to przeszkadza, mogą interweniować.

Co do zasady, palenie liści nie jest zabronione. Przepisy wskazują bowiem, że dopuszcza się spalanie zgromadzonych pozostałości roślinnych (np. liści, gałęzi) poza instalacjami i urządzeniami, chyba że są one objęte obowiązkiem selektywnego zbierania. Zasady gospodarowania odpadami określa każda gmina. Przeważnie cyklicznie organizowana jest ich zbiórka od mieszkańców, wtedy najprościej jest pozbyć się ich, oddając firmie, która wywozi śmieci. Skoro gmina zapewnia odbiór, to spalanie na posesji grozi karą grzywny, a nawet aresztu (patrz ramka).

Nawet jeżeli mieszkaniec będzie mógł spalić liście, możliwe, że i tak zostanie ukarany. Jeżeli ognisko, które rozpalił sąsiad, jest dla pani Anny uciążliwe, czyli np. powoduje zadymienie sąsiednich podwórek, może ona zawiadomić straż miejską. Ta ma prawo ukarać sąsiada mandatem. Tak się również stanie, jeżeli ognisko nie zostało dostatecznie zabezpieczone. Palenisko powinno być zorganizowane w taki sposób, aby ograniczyć rozprzestrzenianie się ognia (patrz ramka).

O ile palenie liści jest jeszcze dopuszczalne, to już innych śmieci nie. Spalanie odpadów jest bardzo szkodliwe dla środowiska. Nie tylko ze względu na trujące substancje, ale jest to także strata surowców wtórnych, takich jak papier czy plastik. Jeżeli straż miejska przyłapie kogoś na paleniu szkodliwych materiałów, może wręczyć mu mandat w wysokości do 500 zł. Jeżeli jednak ten go nie przyjmie i sprawa trafi do sądu, kara może być znacznie wyższa i sięgnąć nawet 5 tys. zł. 

Ministerstwo Środowiska wyjaśnia

Ustawa o odpadach dopuszcza spalanie zgromadzonych pozostałości roślinnych poza profesjonalnymi instalacjami i urządzeniami, chyba że są one objęte obowiązkiem selektywnego zbierania. Osobom, które nie stosują się do przepisów i nielegalnie spalają odpady zielone, grozi kara grzywny. Natomiast zgodnie z  ustawą o utrzymaniu czystości i porządku w gminach – gmina powinna zapewnić właścicielom nieruchomości pozbywanie się wszystkich rodzajów odpadów komunalnych, przy czym rozumie się przez to odbieranie odpadów z terenu nieruchomości, przyjmowanie odpadów przez punkty selektywnego zbierania odpadów komunalnych oraz w inny sposób. Oznacza to, że gmina – jeśli nie określiła selektywnego zbierania odpadów zielonych „u źródła” (od mieszkańca), powinna zapewnić możliwość odbioru tego typu odpadów w inny sposób.

Możliwe kary za palenie śmieci

500 zł – tyle maksymalnie może wynieść mandat od straży miejskiej za palenie odpadów,

5 tys. zł – tyle maksymalnie może wynieść grzywna za spalanie odpadów zamiast oddanie ich do selektywnej zbiórki,

30 dni –tyle dni w areszcie można spędzić za palenie śmieci niezgodnie z prawem.

Tego absolutnie nie wolno

Zabronione jest podejmowanie czynności, które mogą spowodować pożar lub jego rozprzestrzenianie się, a w szczególności:

● rozpalanie ognia w miejscu umożliwiającym zapalenie się materiałów palnych,

● składowanie poza budynkami w odległości mniejszej niż 4 m od granicy działki sąsiedniej materiałów palnych, w tym pozostałości roślinnych, gałęzi, chrustu,

● używanie otwartego ognia w odległości mniejszej niż 10 m od miejsc występowania np. palnych płodów rolnych,

● rozniecanie ognia w miejscach niewyznaczonych do tego celu, w lasach, na terenach śródleśnych, na obszarze łąk, torfowisk, jak również w odległości do 100 m od granicy lasów.

Podstawa prawna

Art. 31 ust. 1 ustawy z 14 grudnia 2012 r. o odpadach (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 21 ze zm.). Art. ustawy z 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 250 ze zm.). Par. 4 rozporządzenia ministra spraw wewnętrznych i administracji z 7 czerwca 2010 r. w sprawie ochrony przeciwpożarowej budynków, innych obiektów budowlanych i terenów (Dz.U. z 2010 r. nr 109 poz. 719).