statystyki

Dobra osobiste małoletnich: Nie wolno bezkrytycznie upowszechniać wizerunku własnych dzieci

autor: Małgorzata Raczkowska10.12.2015, 19:00
grupa dzieci

Każdy ma prawo do ochrony prawnej życia prywatnego, rodzinnego, czci i dobrego imienia oraz do decydowania o swoim życiu osobistymźródło: ShutterStock

Zdumiona jestem nową modą czy może sposobem na zarabianie pieniędzy, jaki pojawił się i rozprzestrzenia w internecie – pisze pani Maria. – Ludzie publikują na żywo transmisje ze swoich domów. Pokazują się w najróżniejszych sytuacjach, bywa, że nawet w sypialni. Póki robią to dorośli, wzruszam tylko ramionami. Gdy jednak ten internetowy ekshibicjonizm dotyczy dzieci, powinno się chyba interweniować. Czy słynna sprawa poznańskiej rodziny znalazła finał w sądzie – zastanawia się czytelniczka.

Wspomniana przez panią Marię sprawa finału jeszcze nie znalazła, ale jest rozpatrywana przez sąd. Przypominamy: transmitowanie życia rodzinnego w internecie państwo D. rozpoczęli w październiku. Ojciec rodziny z trójką potomstwa umieścił kamery m.in. w salonie, przedpokoju, kuchni oraz w sypialniach, także dzieci. Po medialnych doniesieniach zainteresował się sprawą rzecznik praw dziecka i wystąpił do poznańskiego sądu. Sąd nakazał zaprzestanie transmisji, usunięcie zamieszczonego wcześniej w sieci materiału i nałożył na rodzinę tymczasowy nadzór kuratora. Rodzice do wyroku się zastosowali, choć z publicznych wypowiedzi można wnosić, że w swoim postępowaniu nie widzą nic złego – publikację traktowali jako sposób na zarobek, mieli nadzieję na liczne reklamy.

Cóż zatem jest złego w postępowaniu państwa D.? Kodeks rodzinny i opiekuńczy stanowi, że władza rodzicielska obejmuje prawo rodziców do wykonywania pieczy nad osobą i majątkiem dziecka oraz do wychowania dziecka z poszanowaniem jego godności i praw. Władza rodzicielska powinna być wykonywana tak, jak tego wymaga dobro dziecka i interes społeczny. Tyle przepisy. Tymczasem publikując wizerunek dziecka w internecie, rodzice tracą nad nim kontrolę. Fotografia lub film mogą być odtwarzane, zapisywane, modyfikowane i przenoszone do innego miejsca w sieci przez nieznajome osoby, które nie muszą mieć wcale czystych intencji. A to oznacza zagrożenie.

Informacje, jak wyglądają, gdzie przebywają, co planują, jak się zachowują, jakich znajomych mają, mogą zostać wykorzystane przeciwko nim na przykład przez pedofilów, złodziei (wiadomo, że właśnie teraz w domu są tylko dzieci). Nagrania intymnych sytuacji mogą posłużyć nieżyczliwym do ośmieszania poprzez rozpowszechnianie, ale także modyfikowanie, montowanie, zmienianie faktycznie istniejącego materiału filmowego. Trzeba też pamiętać, że informacje raz zamieszczone w internecie pozostają tam na zawsze. Nawet jeśli je usuniemy, nie możemy mieć pewności, że ktoś ich nie skopiował, nie zachował i nie upubliczni w dowolnym czasie. Takie materiały mogą być wykorzystane kilkanaście lat po nagraniu. A zatem nawet jeśli nie krzywdzą dziecka w namacalny sposób tu i teraz, mogą zaszkodzić w przyszłości dorosłemu już człowiekowi gdy zechce założyć własną rodzinę albo w jego środowisku zawodowym.


Pozostało 64% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane