Jedynie dziewięć aktów oskarżenia wpłynęło pod rządami nowych przepisów do Sądu Okręgowego w Warszawie. Z tego ponad połowa została zwrócona do poprawki.
Są kłopoty z aktami oskarżenia wpływającymi do sądów po 1 lipca. Wiele z nich jest zwracanych przez sądy. Powód: nie spełniają wymagań formalnych. Co jest winne: czy nowe przepisy, wymagające m.in. sformułowania tez dowodowych, czy nieudolni prokuratorzy, którzy nie potrafią się do nich dostosować?
– O ile adwokaci, szczególnie ci występujący także w postępowaniach cywilnych, nie powinni mieć problemu z określeniem tezy dowodowej (np. w subsydiarnym akcie oskarżenia), o tyle dla prokuratorów jest to zadanie zupełnie nowe – uważa adwokat Kamil Kaliciński.