statystyki

Reforma kpk: Prokuratorzy wybierają pomiedzy dżumą a cholerą

autor: Sławomir Dudziak17.08.2015, 07:22; Aktualizacja: 17.08.2015, 10:36
Prawo

Próbując poradzić sobie z istniejącą niespójnością i wychodząc naprzeciw duchowi reformy, prokuratorzy z dużą ostrożnością zaczęli ograniczać zakres sprawowanego nadzoru nad prowadzonymi przez policję dochodzeniami.źródło: ShutterStock

Nową procedurę karną oparto m.in. na założeniu (skądinąd słusznym), iż nadzór prokuratora winien być w postępowaniu przygotowawczym zogniskowany wyłącznie na sprawach najpoważniejszych.

Dochodzenia prowadzone o drobne występki mają pozostawać w gestii policji. Fundamentem, na którym oparto powyższe założenie normatywne, jest wyłączenie spod kompetencji prokuratora zatwierdzenia wydawanych przez policję postanowień o odmowie wszczęcia dochodzenia oraz postanowień o jego umorzeniu (gdy w jego trakcie nie postawiono żadnej osobie zarzutu).

Za krótka doba

Ustawodawca trafnie zauważył, iż utrzymanie dotychczas obowiązującego zakresu totalnego nadzoru prokuratora nad postępowaniem przygotowawczym z nowo nakładanymi na niego obowiązkami w zakresie postępowania sądowego jest obiektywnie czasowo nie do pogodzenia. Powyższa konstatacja, choć słuszna, nie została jednak w sposób należyty przekuta na treść przepisów regulujących kwestię nadzoru.


Pozostało 88% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (2)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane