Zarządca cmentarza miejskiego nie zgodził się wpuścić na teren nekropolii zakładu pogrzebowego, który wybraliśmy. W biurze przedstawiono nam listę firm dopuszczonych do usług pogrzebowych na tym cmentarzu i musieliśmy wybrać, choć już wcześniej umówiliśmy się z inną, w dodatku tańszą. Czy takie działanie jest zgodne z prawem – pyta pan Bogdan.
Usługi związane z pochówkiem zmarłych muszą być świadczone w sposób ciągły, władzom cmentarza nie wolno narzucać rodzinie firmy, która ma się tym zająć. Obowiązuje bezwzględny zakaz ograniczania w świadczeniu tych usług, zwłaszcza poprzez określanie przez zarządców cmentarzy dyskryminacyjnych zasad korzystania z infrastruktury. Zarządca cmentarza nie może ograniczać konkurencji na swoim terenie, nie wolno mu dopuszczać do kopania grobów tylko wybranych firm.
Prawo antymonopolowe zakazuje wszelkich praktyk zakłócających interesy innych przedsiębiorców oraz praktyk, które szkodzą konsumentom. Zabronione jest zawieranie antykonkurencyjnych umów oraz nadużywanie pozycji dominującej. Przepisy mówią, że porozumienia dotyczące podziału rynku pomiędzy przedsiębiorcami, ograniczania dostępu do rynku lub eliminowania innych przedsiębiorców są nieważne, o ile te konkurencyjne podmioty mają łączny udział w rynku więcej niż 5 proc. Ustawa obowiązuje wszystkich, bez znaczenia jest, czy zarządcą cmentarza jest gmina, czy Kościół, czy związek wyznaniowy, czy prywatna firma. Dodać należy, że ta swoboda konkurencji na każdym cmentarzu nie stoi w sprzeczności z konkordatem.