statystyki

Spór w KRS, a w tle dyscyplinarki dla sędziów SN

autor: Małgorzata Kryszkiewicz24.08.2020, 07:45; Aktualizacja: 24.08.2020, 07:48
– To wygląda tak, jakby KRS przy pomocy maczugi groziła SN – mówił sędzia Johann. Jak dodał, z treści kontrowersyjnego zapisu nie wynika ponadto, o czyją odpowiedzialność miałoby chodzić – czy I prezes SN, czy prezes IKNiSP SN, czy może członków poszczególnych składów orzekających.

– To wygląda tak, jakby KRS przy pomocy maczugi groziła SN – mówił sędzia Johann. Jak dodał, z treści kontrowersyjnego zapisu nie wynika ponadto, o czyją odpowiedzialność miałoby chodzić – czy I prezes SN, czy prezes IKNiSP SN, czy może członków poszczególnych składów orzekających.źródło: ShutterStock

Jak postępować ze skargami na uchwały Krajowej Rady Sądownictwa dotyczące powołania na urząd sędziego Sądu Najwyższego – nad tym problemem burzliwie dyskutowano w trakcie zakończonego w piątek posiedzenia KRS.

Kwestia pojawiła się w związku z orzecznictwem Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego, w kognicji której leży rozpatrywanie odwołań od uchwał KRS w sprawach indywidualnych. Izba ta bowiem w jednym ze swoich orzeczeń uznała, że choć przepisy tego nie przewidują, to jednak uczestnikom konkursu do SN od uchwał KRS przysługuje odwołanie do tego sądu. Braku odwołania nie da się bowiem pogodzić z przepisami konstytucji (sygn. akt I NO 192/19).

Z przebiegu piątkowego posiedzenia rady wynika, że część członków tego organu nie zgadza się z tym orzeczeniem. Wśród nich jest Zbigniew Łupina, sędzia Sądu Rejonowego w Biłgoraju. Znalazł się on w składzie trzyosobowego zespołu, który miał przygotować stanowisko w przedmiocie procedowania w sprawach, w których wniesiono nieprzysługujący środek zaskarżenia od uchwał KRS. W piątek sędzia Łupina przekazał pozostałym członkom rady projekt stanowiska na piśmie. Nie został on odczytany, więc jego pełna treść nie jest znana. Z dyskusji jednak wynika, że zespół zawarł w projekcie tezy wyraźnie sprzeciwiające się orzecznictwu IKNiSP SN. W jednym z punktów projektu była nawet mowa o delikcie dyscyplinarnym mającym grozić sędziom SN za wydawanie orzeczeń. To wywołało sprzeciw niektórych członków rady. Wśród nich byli Wiesław Johann, wiceprzewodniczący KRS, oraz Teresa Kurcyusz-Furmanik.


Pozostało 79% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (6)

  • ABC(2020-08-24 10:55) Zgłoś naruszenie 201

    Nieźle tam niektórym odbija... Bardziej niż pozostałym.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Igor(2020-08-24 15:46) Zgłoś naruszenie 1810

    Trzeba stworzyć rezerwat dla niby prawników i niech tam sobie: wnoszą, odwołują, zaskarżają, procesują, rozpatrują, wznawiają i wszelkie nikomu niepotrzebne nieprzestrzegane procedury. Ludzie normalnie potrzebują szybkich i konkretnych wyroków sądu, bo życie jest za krótkie na te bzdety prawnicze.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Ireneusz(2020-08-26 11:00) Zgłoś naruszenie 40

    PiS = BOLSZEWIZM, depisacja będzie NIEZBĘDNA!!!!

    Odpowiedz
  • mizantrop(2020-08-24 22:20) Zgłoś naruszenie 41

    Ha, ha, ha.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane