statystyki

Prawnicy w sowieckim wymiarze sprawiedliwości [FELIETON]

autor: dr hab. Maciej Jońca12.11.2019, 11:36; Aktualizacja: 12.11.2019, 11:36
zsrr

W systemach totalitarnych prawnicy o dziwo nigdy nie byli zawodem, który cieszył się przychylnością władzy. Nawet „swoi”.źródło: ShutterStock

W systemach totalitarnych prawnicy o dziwo nigdy nie byli zawodem, który cieszył się przychylnością władzy. Nawet „swoi”.

J ednym z najbardziej wnikliwych analityków sowieckiego wymiaru (nie)sprawiedliwości był Fridrich Nieznanski, który jako wieloletni pracownik „organów” poznał go od podszewki. Swoje obserwacje spi sał i ogłosił w zbiorze „Zapi ski sędziego śledczego, czyli ziemia zbrodni”.

Iluzja

Prawników autor uważał za społeczność predestynowaną do odegrania szczególnej roli w społeczeństwie. Choć chętnych do ruszenia z posad bryły świata nie brakuje, to jednak młodzieńczy idealizm przegrywa z bezlitosną rzeczywistością. „Wydaje mi się – zauważa Nieznanski – że w przypadku prawnika, jeśli nie jest cynikiem, jeśli od samego początku nie zrozumiał «co i jak», wiąże się to z większymi przeżyciami duchowymi niż w przypadku przedstawicieli innych zawodów”.

Realia są wyjątkowo brutalne. „Studiują państwo prawo, od rzymskiego po nowożytne, mówią państwo o nienaruszalności prawa, żywią państwo nadzieję, że będą służyć w imię dobra i sprawiedliwości… I wkrótce zmuszeni są państwo do pogodzenia się z tym, by klienta państwa skazano na rok pozbawienia wolności za kradzież rubla bądź za zbyt wysokie podatki w sferze handlowej, żywienia zbiorowego czy usług gospodarczych. Albo zetkną się państwo z najwyższym wymiarem kary za przygotowanie do przestępstwa, za nierozważne działanie, za niedoniesienie o przygotowywanym przestępstwie, za ukrywanie przestępcy. Na dodatek poważni urzędnicy wymiaru sprawiedliwości poważnie państwu wyjaśniają, że taka właśnie obowiązuje praktyka karania, spowodowana «zagrożeniem społecznym» tym czy innym czynem”.


Pozostało 84% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (2)

  • gdzie zmiany?(2019-11-12 13:35) Zgłoś naruszenie 13

    Bardziej zdumiewająca jest pokomunistyczna organizacja usług prawnych. W zasadzie od czasów komunizmu niewiele się tu organizacyjnie zmieniło. W usługach prawnych dalej prawdziwy wolny rynek nie istnieje. Dalej jest przymusowa przynależność do korporacji zawodowych. Dalej o sposobie świadczenia usług decyduje korporacja.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane