Niskie zarobki, niebezpieczne warunki i przeciążenie pracą. Niełatwo być kuratorem sądowym

autor: Patryk Słowik18.09.2018, 07:20; Aktualizacja: 18.09.2018, 09:30
Urzędnik

Największy kłopot dotyczy bezpieczeństwa kuratorów. Często skarżą się oni na to, że podopieczni ich atakują.źródło: ShutterStock

Jedna z najpotrzebniejszych grup zawodowych w wymiarze sprawiedliwości słabo zarabia, jest narażona na niebezpieczeństwa, a jej postulaty są lekceważone.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (6)

  • samo zło(2019-01-22 22:20) Zgłoś naruszenie 01

    wszystko to pic na wode praca kuratora na waciki ja musze w 3 miejscach dorabiać by normalnie żyć jak koledzy i koleżanki nauczyciele

    Odpowiedz
  • Do sedlex(2018-12-18 15:44) Zgłoś naruszenie 40

    Zielonego pojęcia nie masz o wymaganiach do pozostania kuratorem. Tak niektórzy kuratorzy są z zawodu prawnikami, ustawodawca daje taką możliwość. Kuratorzy mają ukończone wyższe studia mgr z dziedzin takich jak psychologia, resocjalizacja, prawo, socjologia. Mało wiesz, a bzdury gadasz. To, że ktoś z Twojej rodziny reprezentuje niski poziom jak to ujmujesz i ma wysokie mniemanie o sobie nie znaczy, że wszyscy kuratorzy takowe mają. :))

    Odpowiedz
  • kangoo(2018-12-18 09:52) Zgłoś naruszenie 100

    Do komentujących: takich bzdur, jak w waszych komentarzach dawno nie czytałem. Wysokość zarobków jeszcze się jako tako zgadza, ale reszta to kłamstwo: dyżur w sądzie to minimum dwa dni, w praktyce - codziennie, bo ilość zadań i biurokracja powalają. Teren - to kilkadziesiąt wyjazdów w miesiącu, prywatnym samochodem. Praca bardzo niebezpieczna - kuratorzy chodzą sami wszędzie tam, gdzie policjanci idą: w parach, przeszkoleni, uzbrojeni i w kontakcie z dyżurnym, który im może wysłać pomoc. Brak ubezpieczeń, brak szczepień, częste kontakty z ludźmi chorymi na niemal wszelkie możliwe choroby zakaźne, praca w weekendy i święta, 365 dni w roku, tzw. kontakty z dzieckiem po 8 - 10 godzin, w święta i w dni ustawowo wolne od pracy. Gigantyczne obciążenie psychiczne i stres - superwizji brak, brak wsparcia psychologicznego po traumatycznych zdarzeniach, a są ciągle... O powszechnej niechęci, agresji, gryzących psach, wyzwiskach itp. nie warto nawet wspominać, bo się wszyscy przyzwyczaili i nie zwracają przeważnie uwagi. Wymagania wysokie, zainteresowanie zawodem słabnie - obecnie coraz częściej do konkursów na aplikację (tak, są!) staje po kilka osób, z których większość rezygnuje na etapie aplikacji (zarobki na poziomie minimalnego wynagrodzenia za pracę przez rok, do niedawna nawet poniżej) albo po rozpoczęciu pracy w rejonie. Więcej edukacji a mniej ludowych i rodzinnych mądrości, proszę się bliżej zainteresować, albo samemu spróbować dostać się na aplikację kuratorską i spróbować tego chleba!

    Odpowiedz
  • XXX(2018-09-19 08:30) Zgłoś naruszenie 121

    Niskie zarobki? To chyba jakiś żart reportera. Widełki w przedziale od 3500 zł do 4650 zł zasadnicze brutto + wysługa + dodatek terenowy ok. 1000 zł brutto. Jeden dzień dyżur w Sądzie, reszta niby teren, a na boku dodatkowe etaty.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • dziadek(2018-09-18 21:32) Zgłoś naruszenie 319

    Od dawna,obserwuję kto te pracę wykonuje i w jak się w tym zajęciu/ważnym/ sprawuje ?. Przeważnie są to kobiety,znajome króliczka,większość to rozwódki,które własnego życia nie potrafiły pokierować ,a teraz psują i rozbijają rodziny z małymi problemami,no ale jakie to polskie.Po prostu granda,jak całe sądownictwo.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane