Sklasyfikowanie danej działki w ewidencji gruntów jako "droga" i opatrzenie znakiem "dr" nie jest wystarczające, gdyż stwarza jedynie obalalne domniemanie, że nieruchomość stanowi drogę - uznał Sąd Rejonowy w Olsztynie. Dlatego zainteresowane osoby mogą udowodnić, że problematyczna ziemia stanowi np. ich ogród.

Sprawa dotyczyła dwóch małżeństw, które wnioskowały o zasiedzenie nieruchomości, która w księdze wieczystej widniała jako droga publiczna należąca do gminy Olsztyn, a w rzeczywistości była częścią ich posesji.

Wnioskodawcy przytoczyli dowody potwierdzające, że w 1989 roku nabyli ogrodzoną już nieruchomość. Poprzedni właściciele już w 1978 roku włączyli sporną nieruchomość do swojego ogródka i ogrodzili całość. Dokonując zakupu wnioskodawcy byli świadomi stanu prawnego działki. Mimo to ogrodzenie nie było modernizowane, a gmina nie upominała się o zwrot. Zdaniem sądu opisane postępowanie wskazuje na „złą wiarę”, ale nie uniemożliwia dokonania zasiedzenia. Wydłużony zostaje jedynie czas posiadania samoistnego konieczny do uznania roszczenia. W tym przypadku było to 30 lat, zgodnie z art. 172 Kodeksu cywilnego (Dz. U. z 2014r., poz. 121). Dodatkowo brak ingerencji w kształt ogrodzenia od chwili zakupu nieruchomości jednoznacznie wskazuje na ciągłość posiadania.

Reklama

Gmina sprzeciwiała się tej interpretacji powołując się na fakt, że właścicielem nieruchomości jest Skarb Państwa, co oznacza na mocy ustawy o gospodarce terenami w miastach i osiedlach (Dz. U. Nr 32, poz. 159 z późno zm.), że nie można jej zasiedzieć, gdyż jest wyłączona spod tych przepisów.

Sąd przypomniał jednak, że ustawa z dnia 28 lipca 1990 r. o zmianie ustawy - kodeks cywilny (Dz. U.Nr 55 poz. 321) uchyliła to wyłączenie. Wprowadzając w art. 10 zasadę, że jeżeli przed dniem wejścia w życie tej ustawy istniał stan który według przepisów dotychczasowych wyłączał możliwość zasiedzenia nieruchomości, a według przepisów obowiązujących po wejściu w życie tej ustawy prowadzi do zasiedzenia, zasiedzenie biegnie od dnia wejścia jej w życie, jednakże termin ten ulega skróceniu o czas, w którym powyższy stan istniał przed wejściem w życie ustawy, lecz nie więcej niż o połowę.

Reklama

W analizowanej sprawie terminy wskazywały, że 30 letni termin do zasiedzenia w złej wierze upłynął 1 stycznia 2008r. Wtedy też wnioskodawcy stali się posiadaczami spornej działki.

Poparcia nie znalazły także argumenty gminy dotyczące wyjątkowego charakteru nieruchomości. Prawdą jest, że zgodnie z art. 2a ustawy o drogach publicznych (Dz. U. z 2015 poz. 460) drogi gminne jako dobro publiczne nie podlegają zasiedzeniu. Jednak sąd powołał się na postanowienie Sądu Najwyższego z 15 lutego 2012r. (sygn. akt: I CSK 293/11) i uznał, że trzeba brać pod uwagę stan faktyczny nieruchomości. Tym samym zainteresowani posiadacze mogą wykazywać, że w rzeczywistości nieruchomość ma inny charakter, np. chodzi o grunt stanowiący od wielu lat ogród. Nie było więc przeszkód prawnych do uwzględnienia żądania wnioskodawców i stwierdzenia, że nabyli oni przez zasiedzenie własność nieruchomości przeznaczonej na drogę publiczną.

Dlatego sąd postanowił stwierdzić nabycie problematycznej nieruchomości przez wnioskodawców.

Postanowienie Sądu Rejonowego w Olsztynie, sygn. akt: I Ns 941/13