Niezgodny z prawem europejskim może być nie tylko brak jednolitej wykładni określenia znacznej ilości narkotyków. Ten sam zarzut dotyczy tym bardziej definicji nieznacznej ilości.
Zupełnie poza głównym frontem walk o wymiar sprawiedliwości w Polsce, bez echa, przeszła ubiegłotygodniowa opinia rzecznika generalnego TSUE dotycząca przepisów określających, a raczej właśnie nieokreślających, pojęcie znacznej ilości narkotyków. Sędzia Eleanor Sharpston, analizując przepisy ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, które nie definiują pojęcia znacznej ilości (lecz jest to każdorazowo określane przez sąd w indywidualnych przypadkach) pod kątem zgodności z prawem UE, nie przesądzała, że taki zapis jest niedopuszczalny. Mimo że zasada określoności przepisów prawa ma fundamentalne znacznie zwłaszcza w przepisach karnych (zarówno przestępstwo, jak i kara powinny być jasno opisane), to w przypadku narkotyków wcale nie jest tak prosto jak np. z alkoholem.

Co sąd, to obyczaj