Prawo krajowe nie musi definiować pojęcia "dużych ilości narkotyków", jeśli jego wykładnia w orzecznictwie pozwala jednostce ocenić, jaka wiąże się odpowiedzialność z ich posiadaniem - uznała rzeczniczka Trybunału Sprawiedliwości UE Eleanor Sharpston.

Środowa opinia Sharpston ma pomóc TSUE odpowiedzieć na pytanie prejudycjalne Sądu Rejonowego w Słupsku. Zajmuje się on sprawą oskarżonego, który miał przy sobie ponad 10 gramów amfetaminy, a w miejscu zamieszkania dodatkowo ponad 16 gramów marihuany oraz mniejsze działki amfetaminy (0,42 grama, 0,49 grama) i marihuany (2 gramy).

W polskim prawie nie ma definicji znacznej ilości narkotyków i to sądy decydują, czy w określonym przypadku takie sfomułowanie ma zastosowanie. Nie jest to bez znaczenia dla oskarżonego, bo za posiadanie dużej ilości narkotyków kary są zaostrzone.

Zdaniem rzeczniczki generalnej TSUE unijna decyzja ustanawiająca minimalne przepisy określające znamiona przestępstw i kar w dziedzinie nielegalnego handlu narkotykami, nie stoi na przeszkodzie sytuacji, w której pojęcie transponujące wyrażenie "duże ilości narkotyków" do prawa krajowego nie zostało zdefiniowane przez ustawodawstwo, lecz jest wyjaśniane za pomocą wykładni w orzecznictwie.

Reklama

"Jednak wykładnia ta powinna umożliwić zainteresowanemu przeprowadzenie oceny istnienia i zakresu jego odpowiedzialności karnej w przypadku stwierdzenia u niego posiadania pewnej ilości narkotyków. Każdorazowa wykładnia tego pojęcia przez sądy krajowe na podstawie kryterium, które nie zapewnia w rozsądnym stopniu przewidywalności i pewności, jest niezgodna z zapisaną w art. 49 karty (praw podstawowych - PAP) zasadą ustawowej określoności czynów zabronionych i kar. Do sądu krajowego należy ustalenie, czy taka sytuacja rzeczywiście ma miejsce w jego krajowym porządku prawnym" - podkreślono w opinii.

Sharpston zaznaczyła, że sytuacja, w której orzecznictwo sądów niższej instancji nie pozwala jednostce na ustalenie, czy posiadanie narkotyków w ilości wystarczającej do wywołania jednorazowego odurzenia u kilkudziesięciu osób można zakwalifikować jako znaczne ilości, "nie spełnia kryterium przewidywalności".

W tym kontekście skrytykowany został polski Sąd Najwyższy za to, że jego orzecznictwo "nie wydaje się właściwe" do zagwarantowania racjonalnie przewidywalnego stosowania prawa karnego. "Sąd Najwyższy wskazał również na swą niechęć do dokładniejszego zdefiniowania pojęcia +znacznych ilości środków odurzających+, uznając to za uzurpowanie roli ustawodawcy. W tych okolicznościach nieskrępowana wykładnia przez sądy krajowe okoliczności obciążającej związanej z tym, co stanowi +znaczną ilość+ narkotyków, jest niezgodna z zasadą ustawowej określoności czynów zabronionych i kar" - oceniła rzeczniczka TSUE.