Jeśli zamawiający nie będą wprowadzać wymogów związanych z zatrudnieniem, to naruszą bezwzględnie obowiązujące przepisy ustawy. Urząd Zamówień Publicznych w prowadzonych kontrolach będzie zwracał uwagę na te kwestie.
Wchodząca w czwartek w życie nowelizacja przepisów o zamówieniach publicznych (Dz.U. z 2016 r., poz. 1020) ma, poza implementacją prawa unijnego, poprawić jakość polskich przetargów. Z jakimi regulacjami wiąże pani największe nadzieje?
Ważne są zmiany dotyczące kryteriów oceny ofert. Po wielu latach obowiązywania przepisów regulujących udzielanie zamówień publicznych nadszedł czas, by przy wydawaniu publicznych pieniędzy większy nacisk położyć na jakość, a nie tylko na cenę. Z jednej strony nowe regulacje powinny zlikwidować pewien automatyzm w stosowaniu kryteriów pozacenowych, bo przecież nie chodzi o to, by wpisywać je do specyfikacji tylko dlatego, że tak nakazują przepisy. Z drugiej zaś mam nadzieję, że gdy kryteria inne niż cena będą już stosowane, to w taki sposób, by rzeczywiście osiągnąć jak najlepszy efekt, czyli jakość lub innowacyjność zamawianego produktu czy usługi.