Resort cyfryzacji się okopuje: nie chce upublicznić kalendarza swojej szefowej Anny Streżyńskiej informacji o tym, jakie wynagrodzenie otrzymują konkretni doradcy z jej gabinetu politycznego, listy nagród ani księgi wejść/wyjść. Z wnioskiem w tej sprawie zwrócili się w kwietniu członkowie Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska. Oparli się na ustawie o dostępie do informacji publicznej (Dz.U. z 2015 r. poz. 2058 ze zm.). Ministerstwo – po dwóch miesiącach – odpowiedziało „nie”.
Z pisma resortu możemy się dowiedzieć, że ewidencja gości prowadzona jest w formie elektronicznej i zdaniem ministerstwa nie zawiera informacji o sprawach publicznych. Ma charakter wewnętrzny, organizacyjny i techniczny. Są w niej bowiem tylko personalia osób spoza aparatu administracji publicznej.
Podobna argumentacja pada w sprawie kalendarza minister: nie stanowi on – zdaniem resortu – informacji publicznej, więc nie podlega udostępnieniu. Tym bardziej że spotkania organizowane ad hoc nie są przeważnie wpisywane do terminarza, a jednocześnie wiele planowanych spotkań nie dochodzi do skutku. Dlatego kalendarz nie zawiera zapisów umożliwiających szczegółowe odtworzenie harmonogramu dnia pracy ministra.