Zbyt krótki czas na wykonanie zamówienia może ograniczać konkurencję. W takiej sytacji bowiem tylko kilka firm lub nawet zaledwie jedna będzie w stanie podołać zadaniu.
TEZA Ustalenie krótkiego okresu realizacji zamówienia może spowodować, że tylko nieliczna grupa przedsiębiorców bądź tylko jeden z nich będzie skłonny złożyć ofertę, co spowoduje zawyżenie ceny i doprowadzi do nieefektywnego wydatkowania publicznych środków.
Reklama
STAN FAKTYCZNY Przetarg dotyczył budowy nowego odcinka drogi wojewódzkiej wraz z wiaduktem nad torami kolejowymi. Zamawiający wyznaczył termin realizacji tej inwestycji, określając konkretną datę, tj. 14 października 2016 r. Termin składania ofert miał upływać 19 maja 2016 r. Zdaniem jednej z firm zainteresowanej startem w przetargu oznaczało to, że inwestycji nie da się wykonać na czas. Biorąc pod uwagę możliwość składania odwołań, umowa ze zwycięską firmą mogłaby bowiem zostać zawarta dopiero w lipcu, co oznaczałoby, że całość prac należałoby wykonać w ciągu ok. trzech miesięcy. Tymczasem budowa wiaduktu wymaga uzgodnień z PKP. W związku z pracami konieczne będzie czasowe zamknięcie torów, a to wymaga zgłoszenia 110 dni przed rozpoczęciem budowy. W efekcie inwestycja mogłaby ruszyć już po upłynięciu terminu jej zakończenia. A za każdy dzień opóźnienia zamawiający przewidział kary umowne, tj. 0,2 proc. wynagrodzenia za każdy dzień zwłoki.

Reklama
W odwołaniu wniesionym do Krajowej Izby Odwoławczej przedsiębiorca zażądał wydłużenia terminu zakończenia robót na 15 miesięcy liczonych od chwili zawarcia umowy. Zamawiający w odpowiedzi na odwołanie wydłużył termin do 21 listopada 2016 r. i przekonywał na posiedzeniu poprzedzającym rozprawę, że uwzględnił tym samym żądanie wykonawcy, a więc postępowanie odwoławcze powinno zostać umorzone. KIO otworzyła jednak rozprawę. Na niej organizator przetargu podkreślił, że krótki termin nie wynika z jego złej woli, tylko z przyczyn obiektywnych, a więc konieczności rozliczenia funduszy europejskich, z których jest współfinansowana inwestycja, do końca 2016 r.
UZASADNIENIE Skład orzekający wziął pod uwagę harmonogram wydatkowania środków europejskich. Uznał jednak, że mimo tego termin realizacji inwestycji należy wydłużyć i wyznaczyć nie poprzez wskazanie sztywnej daty, ale poprzez podanie okresu liczonego od dnia zawarcia umowy. Zdaniem KIO, okres ten nie może być krótszy niż sześć miesięcy, co jednak przy sprawnym przeprowadzeniu przetargu, powinno się zamknąć jeszcze w 2016 r.
Skład orzekający zwrócił m.in. uwagę na konieczność zachowania konkurencyjności w przetargach. Zamawiający powinien nie tylko opisać przedmiot zamówienia (w tym termin jego wykonania), ale także ocenić możliwość rynku i to, czy jego opis nie prowadzi do nadmiernego utrudnienia dostępu do zamówienia firmom, które w innych okolicznościach byłyby w stanie podołać zadaniu. Nadmierne wymagania nie mogą prowadzić do ich dyskryminacji. A wyznaczony przez zamawiającego termin to właśnie powodował. Ustalenie tak krótkiego terminu wykonania inwestycji prowadziło do zawężenia grona wykonawców, a niewykluczone, że oznaczałoby złożenie oferty tylko przez jednego. To zaś mogłoby prowadzić do zawyżenia ceny i nieracjonalnego wydatkowania środków publicznych.
Zdaniem KIO termin wyznaczony przez zamawiającego był nierealny. Potwierdzało to pismo PKP, które było skierowane do osób przygotowujących projekt budowlany wiaduktu już w 2014 r. Wynikało z niego, że na minimum 135 dni przed ruszeniem prac wykonawca powinien złożyć wniosek o powołanie komisji dla opracowania regulaminu tymczasowego prowadzenia ruchu.
Skład orzekający nie dał wiary zapewnieniom zamawiającego, że pewne prace mogą być realizowane wcześniej. Zwłaszcza że twierdzenia te były sprzeczne. W odpowiedzi na odwołanie wskazywał, że umowa ma zostać zwarta do 19 lipca 2016 r., podczas gdy w harmonogramie zakładał, że niektóre roboty mają być realizowane już od początku czerwca, a więc na długo przed hipotetycznym terminem zawarcia umowy.
Wyrok Krajowej Izby Odwoławczej z 27 kwietnia 2016 r., sygn. akt KIO 582/16

KOMENTARZ EKSPERTA

Grzegorz Rogalewicz, radca prawny z kancelarii Karta Przetargowa

Krótki termin realizacji zamówienia jest czynnikiem, który może ograniczać konkurencję. Wszystkie tego typu wymagania zamawiający powinien poddać analizie już na etapie przygotowania postępowania. Na co zwrócić uwagę? Po pierwsze, w jakim stopniu wymagania prowadzą do ograniczenia konkurencji. Po drugie, w jaki sposób wynikają z uzasadnionych potrzeb zamawiającego. O ile termin realizacji zamówienia zgodny z typowym czasem realizacji oferowanym przez wykonawców nie musi wynikać ze szczególnych potrzeb zamawiającego, o tyle jego skrócenie już powinno mieć takie uzasadnienie. W tej sprawie zamawiający miał uzasadnienie dla skrócenia terminu realizacji zamówienia, jednak nie było ono wystarczające, by utrzymał się termin, z którego dotrzymaniem miałby ogromne problemy nawet profesjonalista działający z należytą starannością.