statystyki

Przetargi: Zbyt krótki termin realizacji może ograniczać konkurencję

autor: Sławomir Wikariak27.05.2016, 07:38; Aktualizacja: 27.05.2016, 07:56
W odwołaniu wniesionym do Krajowej Izby Odwoławczej przedsiębiorca zażądał wydłużenia terminu zakończenia robót na 15 miesięcy liczonych od chwili zawarcia umowy

W odwołaniu wniesionym do Krajowej Izby Odwoławczej przedsiębiorca zażądał wydłużenia terminu zakończenia robót na 15 miesięcy liczonych od chwili zawarcia umowyźródło: ShutterStock

Zbyt krótki czas na wykonanie zamówienia może ograniczać konkurencję. W takiej sytacji bowiem tylko kilka firm lub nawet zaledwie jedna będzie w stanie podołać zadaniu.

TEZA Ustalenie krótkiego okresu realizacji zamówienia może spowodować, że tylko nieliczna grupa przedsiębiorców bądź tylko jeden z nich będzie skłonny złożyć ofertę, co spowoduje zawyżenie ceny i doprowadzi do nieefektywnego wydatkowania publicznych środków.

STAN FAKTYCZNY Przetarg dotyczył budowy nowego odcinka drogi wojewódzkiej wraz z wiaduktem nad torami kolejowymi. Zamawiający wyznaczył termin realizacji tej inwestycji, określając konkretną datę, tj. 14 października 2016 r. Termin składania ofert miał upływać 19 maja 2016 r. Zdaniem jednej z firm zainteresowanej startem w przetargu oznaczało to, że inwestycji nie da się wykonać na czas. Biorąc pod uwagę możliwość składania odwołań, umowa ze zwycięską firmą mogłaby bowiem zostać zawarta dopiero w lipcu, co oznaczałoby, że całość prac należałoby wykonać w ciągu ok. trzech miesięcy. Tymczasem budowa wiaduktu wymaga uzgodnień z PKP. W związku z pracami konieczne będzie czasowe zamknięcie torów, a to wymaga zgłoszenia 110 dni przed rozpoczęciem budowy. W efekcie inwestycja mogłaby ruszyć już po upłynięciu terminu jej zakończenia. A za każdy dzień opóźnienia zamawiający przewidział kary umowne, tj. 0,2 proc. wynagrodzenia za każdy dzień zwłoki.

W odwołaniu wniesionym do Krajowej Izby Odwoławczej przedsiębiorca zażądał wydłużenia terminu zakończenia robót na 15 miesięcy liczonych od chwili zawarcia umowy. Zamawiający w odpowiedzi na odwołanie wydłużył termin do 21 listopada 2016 r. i przekonywał na posiedzeniu poprzedzającym rozprawę, że uwzględnił tym samym żądanie wykonawcy, a więc postępowanie odwoławcze powinno zostać umorzone. KIO otworzyła jednak rozprawę. Na niej organizator przetargu podkreślił, że krótki termin nie wynika z jego złej woli, tylko z przyczyn obiektywnych, a więc konieczności rozliczenia funduszy europejskich, z których jest współfinansowana inwestycja, do końca 2016 r.


Pozostało 59% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane