Mąż pani Krystyny nadużywa alkoholu. Jest bezrobotny, większość czasu spędza z kolegami. Wraca do domu późno, w stanie upojenia alkoholowego. Kilkakrotnie z tego powodu przebywał w izbie wytrzeźwień, utracił też prawo jazdy. Nie godzi się na leczenie, które zalecił sąd. Odrzuca każdą pomoc i nie liczy się z najbliższymi. Lokal, w którym mieszkają małżonkowie, jest wyłączną własnością pani Krystyny. Mąż nie zamierza się z niego dobrowolnie wyprowadzić, mimo że ma własny dom. – Czy muszę składać pozew o rozwód, czy też o eksmisję, aby sądownie nakazać mojemu mężowi opuszczenie mojego domu – pyta czytelniczka, dodając, że krępuje się poprosić sąsiadów, by złożyli zeznania w sądzie o nagannym zachowaniu męża.
Obecne regulacje prawne zapewniają ochronę osób, którym współmałżonek lub osoba wspólnie zamieszkująca uniemożliwia rażąco nagannym zachowaniem dalsze wspólne zamieszkiwanie. Sąd może orzec eksmisję również w wyroku rozwodowym, a nawet w wyroku orzekającym separację pomiędzy małżonkami. Nie trzeba w tym celu wytaczać odrębnego powództwa. W wyjątkowych przypadkach, gdy jedno z małżonków swym nagannym postępowaniem uniemożliwia wspólne zamieszkiwanie, sąd może nakazać jego eksmisję na żądanie drugiego z małżonków.
Reklama
Sąd Najwyższy podkreśla jednak, że nie jest możliwe skorzystanie z tej instytucji i orzeczenie eksmisji małżonka ze wspólnie zajmowanego mieszkania wtedy, gdy jest ono przedmiotem jego odrębnego majątku. Nie jest możliwe także z tytułu przysługującego mu prawa własności czy też spółdzielczego prawa do lokalu. Żaden bowiem z obowiązujących przepisów prawa cywilnego nie uzasadnia dopuszczenia żądania eksmisji samego właściciela mieszkania. Nie można eksmitować małżonka także wówczas, gdy mieszkanie zostało mu przydzielone służbowo.

Reklama
Jeżeli mieszkanie, w którym małżonkowie wspólnie zamieszkują, stanowi własność pani Krystyny, nie ma przeszkód, by domagała się ona eksmisji z mieszkania swojego współmałżonka, który swym zachowaniem uniemożliwia wspólne zamieszkiwanie.
Trzeba jednak mieć na uwadze to, że orzeczenie eksmisji traktowane jest przez ustawodawcę jak środek, po który sięga się wyjątkowo, gdy zachowanie małżonka jest zawinione, bardzo rażące i naganne – prowadzi do sytuacji, w której nie jest możliwe wspólne z nim zamieszkiwanie. Jeśli np. stale nadużywa alkoholu, wywołuje awantury w stanie upojenia alkoholowego i stanowi zagrożenie dla innych członków rodziny. Decyzję o tym, czy małżonek swoim zachowaniem uniemożliwia wspólne zamieszkiwanie, podejmie sąd, który rozstrzygnie również, czy takiej osobie przysługuje prawo do lokalu socjalnego.
Jeżeli czytelniczka krępuje się wzywania w charakterze świadków swoich sąsiadów, za dowód w sprawie mogą posłużyć zeznania najbliższych członków rodziny, którzy widzieli męża pani Krystyny będącego pod wpływem alkoholu lub też wiedzą o przemocy, jaką stosuje wobec żony. Do sądu można przedłożyć także dowody z dokumentów, takie jak np.: orzeczenie o potrzebie leczenia przeciwalkoholowego, któremu mąż czytelniczki nie chce się poddać.
Podstawa prawna
Art. 58 par. 2 ustawy z 25 lutego 1964 r. – Kodeks rodzinny i opiekuńczy (Dz.U. z 2015 r. poz. 583). Art. 26 ust. 1 i 27 pkt 11 ustawy z 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz.U. z 2014 r. poz. 1025). Art. 11a ust. 1 ustawy z 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie (Dz.U. z 2015 r. poz. 1390).

PORADA EKSPERTA

Natalia Drzazgowska-Kanarek adwokat, Kancelaria Adwokacka adw. Janusz Kanarek

Pani Krystyna może także rozważyć możliwość skorzystania z instytucji o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Jeżeli jej mąż, zajmujący wspólne mieszkanie, dopuszcza się wobec niej przemocy, co czyni szczególnie uciążliwym zamieszkiwanie, może ona żądać, aby sąd zobowiązał go do opuszczenia mieszkania. Rozprawa w tym trybie powinna być wyznaczona w terminie miesiąca od daty wpłynięcia wniosku, co jest dużą zaletą tego postępowania.
Czytelniczka nie podała jednak dostatecznych informacji umożliwiających kategoryczne wskazanie instytucji prawnej, z której mogłaby skorzystać. Na marginesie należy wspomnieć, że wniosek o zobowiązanie do opuszczenia mieszkania należy złożyć do sądu rejonowego, wydziału cywilnego miejsca zamieszkania wnioskodawcy. Powództwo o rozwód kierujemy natomiast do sądu okręgowego, w dzielnicy, gdzie małżonkowie mieli ostatnie wspólne miejsce zamieszkania.
Te dwa tryby postępowań różnią się od siebie również co do wysokości opłaty. Wniosek o zobowiązanie do opuszczenia lokalu w trybie ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie podlega opłacie w wysokości 40 zł. Natomiast wniosek o orzeczenie eksmisji w wyroku rozwodowym podlega odrębnej opłacie w wysokości 200 zł, która jest pobierana poza wpisem od powództwa o rozwód, wynoszącym 600 zł.