Rozwód nie kończy wspólnoty majątkowej

autor: Patryk Słowik04.11.2015, 07:51; Aktualizacja: 04.11.2015, 08:01
rozwód, separacja, małżeństwo

rozwód, separacja, małżeństwoźródło: ShutterStock

Przepisy miały pomóc osobom w trudnej sytuacji finansowej. I pomogły. Ale zarazem przez nieuwagę zaszkodzono byłym małżonkom upadających.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (6)

  • qaduq(2015-11-05 01:25) Zgłoś naruszenie 00

    Zatem kuriozalny przepis został wprowadzony za rządówSLD-PSL, podtrzymany przez PiS i akceptowany przez PO-PSL. Gratilacje wszystkim poslom z tych lat, a szczególnie wyborcom, którzy ich się skutecznie pozbyli. Ale problem pozostal. I nie ma co liczyć na weryfikację sądu, a nawet wręcz odwrotnie. Nasza Temida nie tyle ślepa, co niekompetentna leniwościa i stronniczym podejściem.Ot, co.

    Odpowiedz
  • uuu(2015-11-05 12:10) Zgłoś naruszenie 00

    art. 125 dotyczy upadłości przedsiębiorców. W upadłości konsumenckiej ma zastosowanie ODPOWIEDNIE a nie wprost, a to oznacza, że może nie być wcale stosowany.
    Jest to kwestia wykładni co do zakresu stosowania art 125 i należy przekonywać stosujących te przepisy, by art. 125 w upadłości konsumenckiej nie stosowali w ogóle
    Wadą jest, że ta kwestia w odniesieniu do konsumentów nie została rozstrzygnięta wprost.

    Odpowiedz
  • Obserwator(2015-11-04 13:38) Zgłoś naruszenie 00

    Biorąc pod uwagę niestabilność naszego systemu prawnego i chroniczną nieodpowiedzialność części funkcjonariuszy różnych służb najlepszym rozwiązaniem problemu jest upowszechnienie broni palnej. Jak komornik przyjdzie do obywatela zająć traktor z równie absurdalnego powodu jak długi sąsiada lub byłej żony to obywatel powinien zdjąć strzelbę ze ściany i zwyczajnie bronić siebie, swojej rodziny i dobytku przed napaścią. Wówczas ten czy inny urzędnik najpierw zgłosiłby tam gdzie trzeba błąd w przepisach zamiast bezmyślnie go wcielać w życie tylko dlatego, że ma do czynienia z bezbronnym obywatelem, który nie może się przed nim obronić.

    Odpowiedz
  • nunulek(2015-11-04 19:25) Zgłoś naruszenie 00

    Kraj , gdzie człowiek uczciwy , to frajer.

    Odpowiedz
  • Adam(2015-11-04 22:05) Zgłoś naruszenie 00

    Cala Polska zbudowana jest na szkodliwych przepisach. Najwyraźniej prawo w Polsce pisane jest przez głupich ludzi.

    Odpowiedz
  • Piotr(2015-11-04 23:25) Zgłoś naruszenie 00

    Jakoś dziwnie wszyscy zapominają, że sąd, który w tej sprawie podejmuje decyzje, ma obowiązek weryfikować stosowalność danego przepisu ustawy w stosunku do konstytucji i intencji ustawodawcy, wobec których w opisanej sytuacji ten przepis jest jawnie sprzeczny. W takiej sytuacji sąd ma obowiązek wyrokować nie w sposób bezmyślnie formalistyczny, lecz korzystać z prawa do własnej oceny danej sytuacji.

    Sądy u nas w ogóle o tym podstawowym obowiązku jakby nie pamiętały, nie mówiąc o tym, że takie rozumowanie – sięganie do dyspozycji i aksjologii konstytucji – najprawdopodobniej przekracza zdolności intelektualne ogromnej większości sędziów.

    Może by im warto to przypomnieć przy okazji reformy prawa, która pewnie nas czeka. I to w taki sposób, iż sędzia wyrokujący sprzecznie z konstytucją i intencją ustawodawcy ponosił za to osobiste konsekwencje służbowe, do materialnych włącznie.

    A urzędnicy ministerialni odpowidzialni za stworzenie i przyklepanie tej ustawy powinni już dawno wylecić z pracy. Jak widać, mają się dobrze...

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane