Nowelizacja ustawy o samorządzie gminnym (omawialiśmy ją szczegółowo w dodatku specjalnym publikowanym w ubiegłą środę; DGP nr 150) zmienia znacząco regulacje w zakresie ochrony zieleni. Ustala nowe zasady uzyskiwania zezwoleń na wycinkę drzew i krzewów oraz ustalania opłat i kar za nielegalne działania. Przewiduje też zróżnicowanie wysokości kar, które dotychczas były bezwzględne i można je było ustalić w jednej, określonej wysokości.
Reklama
Zofia Jóźwiak, redaktor prowadząca dodatek Samorząd i Administracja / Dziennik Gazeta Prawna
Leszek Jaworski, prawnik specjalizujący się w prawie administracyjnym / Dziennik Gazeta Prawna
Michał Kiełsznia generalny dyrektor ochrony środowiska / Dziennik Gazeta Prawna

Reklama
– Zmiany w przepisach pozwolą nam unikać sytuacji, w których ktoś musi zapłacić karę nieproporcjonalnie wysoką do wyrządzonej szkody, na przykład za wycięcie złamanego drzewa, które zagrażało jego bezpieczeństwu. A przecież życie ludzkie powinno być priorytetem – chwali regulację Piotr Otawski, główny konserwator przyrody. Jednak zdaniem części ekspertów przepisy nie zostały wprowadzone w taki sposób, w jaki określał to wyrok Trybunału Konstytucyjnego. Wprowadzono wprawdzie pewne zróżnicowanie wysokości kar z tytułu nielegalnego usunięcia drzew i krzewów, ale kary te określone są nadal w sposób sztywny.
Ale ustawowe zmiany nie ograniczają się do spełnienia warunków określonych w wyroku TK. Ustawa wprowadza również nową metodę obliczania opłat za usuwanie drzew. Ma ona odzwierciedlać koszt odtworzenia drzewa o podobnej wielkości i być łatwiejsza do ustalenia zarówno przez mieszkańców, jak i zajmujących się tym urzędników. Generalnie opłaty, a przede wszystkim kary, mają być też niższe – dokładnie o ile, dla jakich gatunków drzew – jeszcze nie wiadomo, bo nie zostało wydane rozporządzenie wykonawcze do ustawy, a w niej podane są tylko stawki maksymalne.
Dla niektórych grup drzew stawki te są nawet blisko dziesięciokrotnie niższe od dotychczasowych. Nie oznacza to jednak, że również opłaty będą o tyle niższe – te bowiem zależą bezpośrednio od stawek jednostkowych, ustalanych rozporządzeniem.
Podobnie jak obecnie, osoby fizyczne nie poniosą opłat, jeżeli uzyskały zezwolenie na cele niezwiązane z prowadzeniem działalności gospodarczej.
Zmienione zostały także zasady uzyskiwania zezwoleń na wycinkę w spółdzielniach i wspólnotach mieszkaniowych. Nie będzie już do tego potrzebna zgoda wszystkich właścicieli lokali. W przypadku dużych spółdzielni spełnienie tego wymogu często było bardzo czasochłonne, skomplikowane albo wręcz niemożliwe do wykonania. Ale jest i utrudnienie. Teraz spółdzielnie i wspólnoty mieszkaniowe będą miały obowiązek poinformowania mieszkańców o planowanej wycince drzew i krzewów przynajmniej na 30 dni przed złożeniem do urzędu wniosku w tej sprawie. – W ten sposób obywatele zyskają nowy instrument w zarządzaniu zielenią na terenie zamieszkiwanych przez nich osiedli – zauważa Piotr Otawski.
W praktyce może to jednak opóźniać pilne inwestycje i powodować, że nie zdążą być wykonane w optymalnym terminie.
Przepisy będą normować także kwestie ingerencji w korony drzew. Zniknie praktycznie bezkarne ogławianie. Gdy okaże się konieczne duże cięcie, trzeba będzie wystąpić o stosowne zezwolenie. I jeszcze jedno – miasta na prawach powiatu przestaną same sobie wydawać zezwolenia. Zgłoszą się z takim problemem do marszałka województwa. To, że ta sama władza prowadziła inwestycję i wydawała zezwolenia, powodowało nieraz niepotrzebną wycinkę. Nadmiernemu niszczeniu drzew ma też zapobiec zmiana, zgodnie z którą zieleń w procesie inwestycyjnym można będzie usunąć dopiero po uzyskaniu pozwolenia budowlanego.
Wprowadzone do ustawy z 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 627 ze zm.) zmiany wejdą w życie już 28 sierpnia 2015 r.
Dokładniejsze definicje
Zmiany w ustawie o ochronie przyrody są naprawdę głębokie. Trzeba zwrócić uwagę już na definicje – przy działaniu nowych przepisów nie można stosować ich z pamięci, posługując się poprzednimi. Jest ich też więcej niż w obowiązujących jeszcze regulacjach.
Rozszerzona została definicja terenów zieleni. To już nie tylko zieleń spełniająca funkcje estetyczne w granicach wsi o zwartej zabudowie i miastach. Będą to teraz tereny urządzone, wraz z infrastrukturą techniczną i budynkami funkcjonalnie z nimi związanymi, pokryte roślinnością, pełniące funkcje publiczne, a w szczególności parki, zieleńce, promenady, bulwary, ogrody botaniczne, zoologiczne, jordanowskie i zabytkowe, cmentarze, zieleń towarzysząca drogom na terenie zabudowy, placom, zabytkowym fortyfikacjom, budynkom, składowiskom, lotniskom, dworcom kolejowym oraz obiektom przemysłowym. Niektóre obecnie jednoznacznie wymieniane elementy wcześniejsza definicja pomijała.
Zmieniono również definicję zadrzewień. Teraz będą to pojedyncze drzewa, krzewy albo ich skupiska niebędące lasem w rozumieniu ustawy z 28 września 1991 r. o lasach (t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 1153 ze zm.) lub plantacją, wraz z terenem, na którym występują, i pozostałymi składnikami szaty roślinnej tego terenu. Definicja nie wyodrębnia już, jak dotychczas, zieleni przydrożnej, choć ją obejmuje.
Są też zupełnie nowe definicje, nieokreślane wcześniej ustawowo.
I tak drzewo to wieloletnia roślina o zdrewniałym jednym pędzie głównym (pniu) albo zdrewniałych kilku pędach głównych i gałęziach tworzących koronę w jakimkolwiek okresie podczas rozwoju rośliny. Z kolei krzew różni się od drzewa tym, że ani korony, ani pnia nie posiada – jest wieloletnią rośliną rozgałęziającą się na wiele równorzędnych zdrewniałych pędów. Nie jest jednak pnączem.
Ustawowo określono też, co to jest wykrot (drzewo lub krzew wywrócone w wyniku działania czynników naturalnych, wypadku lub katastrofy w ruchu lądowym, wodnym, powietrznym lub budowlanej) i złom – drzewo, którego pień uległ złamaniu, lub krzew, którego pędy uległy złamaniu w wyniku działania wyżej wymienionych czynników. Takim naturalnym czynnikiem może być np. ogryzienie drzewa przez bobry.
Ustawodawca określił też żywotność drzewa lub krzewu jako prawidłowy przebieg ogółu procesów życiowych drzewa lub krzewu, a także plantację jako uprawę drzew lub krzewów o zwartej powierzchni co najmniej 0,1 ha, założoną w celu produkcyjnym.
Zadaliśmy Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska pytanie, czy konieczne było ustalanie definicji tak oczywistych pojęć, jak drzewo czy krzew. – Wobec licznych wątpliwości interpretacyjnych, np. w procesach sądowych dotyczących pojęć „drzewo” i „krzew” wprowadzono definicję tych pojęć. Dla drzew i krzewów ustawa przewiduje różne sposoby naliczania opłaty, w związku z czym istotne jest prawidłowe zakwalifikowanie rośliny – wyjaśnia Monika Jakubiak-Rososzczuk, rzecznik prasowy GDOŚ. – O uznaniu rośliny za „drzewo” lub „krzew”, będzie decydować pokrój danej rośliny, a nie jej przynależność gatunkowa. Trudność w ocenie dotyczy w szczególności gatunków, które wytwarzają formę krzewiastą i drzewiastą, np. cis pospolity, lilak pospolity. Proponuje się, aby warunkiem uznania rośliny za drzewo była obecność zdrewniałego pnia lub kilku pni oraz korony kiedykolwiek podczas rozwoju rośliny. Tym samym za usunięcie drzewa należy uznać ścięcie pnia drzewa pozbawionego wcześniej korony (np. w wyniku działania wiatru), a także usunięcie przewróconego lub odłamanego drzewa. Za krzew będzie uznawana roślina o wielu równorzędnych zdrewniałych pędach, nieposiadająca pnia ani korony. Zakres definicji krzewu nie obejmuje pnączy, np. bluszczu pospolitego, które zazwyczaj posiadają mniejsze znaczenie niż drzewa i krzewy i nie wymagają w tym samym stopniu ochrony prawnej – uzupełnia rzeczniczka.
Konsultacje z członkami spółdzielni
Tak jak było to określone w dotychczasowej regulacji, usunięcie drzewa lub krzewu z terenu nieruchomości może nastąpić po uzyskaniu zezwolenia wydanego na wniosek:
● posiadacza nieruchomości – za zgodą właściciela tej nieruchomości,
● właściciela urządzeń przesyłowych – jeżeli drzewo lub krzew zagraża funkcjonowaniu tych urządzeń.
Nowelizacja z 25 czerwca 2015 r. wprowadza zmianę art. 83 ustawy o ochronie przyrody (dalej u.o.p.) polegającą na zniesieniu obowiązku uzyskania zgody wszystkich właścicieli lokali na usunięcie drzew rosnących na terenie tej spółdzielni. Ma to usprawnić prowadzone postępowania administracyjne dotyczące usuwania drzew i krzewów rosnących na terenie spółdzielni mieszkaniowej. Spełnienie tego warunku przewidzianego w dotychczasowych przepisach w przypadku dużych spółdzielni często było czasochłonne i trudne do wykonania. Analogiczne rozwiązania będą funkcjonować w przypadku wspólnot mieszkaniowych, w których właściciele lokali powierzyli zarząd nad nieruchomością wspólną zarządowi.
Nowelizacja w art. 83 ust. 4 u.o.p. wprowadza obowiązek przeprowadzenia konsultacji z członkami spółdzielni lub wspólnoty mieszkaniowej w sprawie planowanej wycinki drzew i krzewów. W tym celu spółdzielnia mieszkaniowa oraz zarząd wspólnoty będzie musiał poinformować mieszkańców w sposób zwyczajowo przyjęty o zamiarze złożenia wniosku o wydanie zezwolenia na usunięcie drzew lub krzewów, podając termin na zgłaszanie uwag nie krótszy niż 30 dni.
Rozwiązanie to pozwoli mieszkańcom na podjęcie ewentualnych działań zapobiegających usunięciu drzew (np. złożenie protestu, zwołanie walnego zgromadzenia, dokonanie wspólnych oględzin drzew). Oświadczenie o przeprowadzonych konsultacjach społecznych będzie wymogiem formalnym wniosku o wydanie zezwolenia i będzie składane pod rygorem odpowiedzialności karnej.
Ponadto w przypadku nieruchomości będących własnością Skarbu Państwa do wniosku o usunięcie drzewa lub krzewu nie będzie konieczne dołączanie zgody starosty, który zgodnie z ustawą o gospodarce nieruchomościami reprezentuje Skarb Państwa. Zgoda właściciela nieruchomości nie musi być dołączana również w przypadku gruntu o nieuregulowanym stanie prawnym, gdzie procedura uzyskania np. zgody sądu w zastępstwie właściciela jest długotrwała, a gospodarka zielenią wymaga bieżących działań.
Elementy podania
Treść wniosku o wydanie zezwolenia na usunięcie drzewa lub krzewu zasadniczo nie różni się od tego ustalonego w dotychczasowym art. 83 u.o.p. Nowelizacja kwestie te reguluje w dodanym do u.o.p. art. 83b.
Różnica polega jednak na tym, że zamiast dołączenia do wniosku tytułu prawnego do władania nieruchomością, na której rosną drzewa lub krzewy, właściciel gruntu będzie musiał załączyć oświadczenie o tym tytule prawnym. Uznano, że ta forma jest wystarczająca. Samorząd posiada dostęp do rejestru ksiąg wieczystych i danych o ewidencji gruntów i budynków. W przypadku wątpliwości organ przeprowadzi w tym zakresie postępowanie wyjaśniające. W jego trakcie będzie mógł ustalić, czy podmiot występujący z wnioskiem o wydanie zezwolenia jest faktycznie do tego uprawniony oraz czy w tym postępowaniu inne podmioty nie będą miały przymiotu strony.
Nowelizacja doprecyzowuje, że we wniosku należy podać obwód pnia na wysokości 130 cm, a gdy na tym odcinku posiada kilka pni, trzeba będzie podać obwód każdego z nich. Natomiast gdy brak będzie na tej wysokości pnia, to wówczas wnioskodawca będzie musiał wskazać jego obwód bezpośrednio poniżej korony drzewa.
W nowym art. 83b u.o.p. zniesiony został obowiązek przedstawienia informacji o przeznaczeniu nieruchomości, na której rosną drzewa lub krzewy wnioskowane do usunięcia. Postanowienia studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy są informacją publiczną. Natomiast postanowienia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego jako aktu prawa miejscowego również są powszechnie dostępne. W celu stwierdzenia, czy istnieje kolizja zadrzewień z planowaną inwestycją, do wniosku będzie trzeba dołączyć projekt zagospodarowania działki lub terenu, jeżeli jest on wymagany również przez prawo budowlane. Wymóg ten umożliwi weryfikację, czy dane zamierzenie rzeczywiście jest planowane.
Art. 83b u.o.p. wprowadza obowiązek wskazania przez wnioskodawcę we wniosku o wydanie zezwolenia projektu planu nasadzeń zastępczych albo przesadzenia drzew lub krzewów (o ile takie działania są planowane). W ten sposób samorząd będzie wiedział, jakie są postulaty strony co do zamiaru wykonania nasadzeń zastępczych, ich rodzaju, dostępności miejsca i ilości nasadzeń już na etapie składania wniosku. Jednocześnie dookreślono, że nasadzenia zastępcze stanowią kompensację przyrodniczą za usuwane drzewa i krzewy w rozumieniu art. 3 pkt 8 ustawy – Prawo ochrony środowiska. Gmina nie będzie jednak związana tymi informacjami. Będzie mogła np. zwiększyć liczbę lub zmienić gatunek nasadzeń, ponieważ ma obowiązek ich określenia tak, aby stanowiły kompensację przyrodniczą. Do wniosku będą dołączane również inne zezwolenia, które mają wpływ na rozstrzygnięcie dotyczące usunięcia drzew lub krzewów: zezwolenie z zakresu ochrony gatunkowej oraz decyzja o środowiskowych uwarunkowaniach.
Treść zezwolenia
Dotychczasowe regulacje nie określały obowiązkowych postanowień zezwolenia. Obecnie jego treść określa art. 83d u.o.p. Brak też było ustaleń, na jakim etapie ubiegania się o wydanie pozwolenia na budowę lub rozbiórkę należało uzyskać zezwolenie na usunięcie kolidujących z tymi pracami drzew lub krzewów. Obecnie kwestie te określa ust. 5 w dodanym do u.o.p. art. 83d. Zgodnie z tym przepisem zezwolenie na usunięcie drzewa lub krzewu może zostać wykonane pod warunkiem uzyskania pozwolenia na rozbiórkę lub pozwolenia na budowę, które kolidują z drzewami lub krzewami, będącymi przedmiotem zezwolenia. Zasada ta nie będzie stosowana do inwestycji liniowych celu publicznego.
Odpowiedzialność osoby trzeciej
W dotychczasowym art. 88 u.o.p. nowelizacji uzupełniono katalog czynów, za dokonanie których jest nakładana administracyjna kara pieniężna. Nowe brzmienie tego przepisu przewiduje sankcje za usuwanie drzew lub krzewów bez zgody posiadacza nieruchomości lub właściciela urządzeń przesyłowych oraz za uszkadzanie tych roślin spowodowane wykonaniem czynności niedozwolonych.
Ważną zmianą jest przede wszystkim rozwiązanie, które przewiduje konsekwencje administracyjne dla osoby trzeciej, która usunęła lub uszkodziła drzewo bez wiedzy właściciela nieruchomości. Dotychczas to właściciel ponosił odpowiedzialność karną za przestępstwo lub wykroczenie. Regulacje u.o.p. nie przewidywały bowiem sytuacji, by sankcję administracyjną mógł ponieść inny podmiot niż ten, który jest uprawniony do wniesienia do urzędu wniosku o wyrażenie zgody na wycinkę drzew lub krzewów.
Gatunki obce
Łatwiej będzie usunąć drzewo lub krzew zaliczane do gatunków inwazyjnych. Można to będzie zrobić bez zezwolenia. Jakie to są drzewa i krzewy? Określa je rozporządzenie ministra środowiska z 9 września 2011 r. w sprawie listy roślin i zwierząt gatunków obcych, które w przypadku uwolnienia do środowiska przyrodniczego mogą zagrozić gatunkom rodzimym lub siedliskom przyrodniczym (Dz.U. nr 210, poz. 1260). Ale wymienione jest w nim tylko jedno drzewo – bożodrzew (Ailanthus altissima). Nie ma zaś rozprzestrzeniających się na dużych przestrzeniach w sposób często niekontrolowany klonów jesionolistnych czy robinii akacjowych (popularnie akacji), a także czeremchy amerykańskiej. Czeremcha i klon miały się znaleźć w nowym rozporządzeniu (jest projekt z 2014 r.), lecz nie zostało ono jeszcze wydane. Tak więc na razie na te w praktyce inwazyjne gatunki zezwolenie (o ile oczywiście przekraczają odpowiednie wymiary) jest niezbędne. Z krzewów na liście znajduje się tylko kolcolist zachodni (spotykany także jako roślina ozdobna w ogrodach).
Ostrożnie z cięciem
Zasady cięcia określa teraz nie art. 82a ustawy o ochronie przyrody, ale art. 87a. Generalnie bez zezwolenia wolno obciąć co najwyżej 30 proc. korony, chyba że drzewo wymaga specjalistycznych zabiegów. Takie zabiegi należy wykonywać na podstawie dokumentacji, w tym fotograficznej, wskazującej na konieczność przeprowadzenia cięcia. Dokumentację przechowuje się przez pięć lat od końca roku, w którym wykonano zabieg.
Jeśli ktoś bez zezwolenia wyciął więcej niż połowę korony, traktuje się to jako zniszczenie drzewa. Oczywiście restrykcje nie dotyczą tych egzemplarzy, na których wycięcie nie jest potrzebne zezwolenie.
Podobnie jak obecnie, w ustawie znalazł się nakaz stosowania w pobliżu zadrzewień i zakrzewień środków chemicznych w sposób jak najmniej szkodzącyc roślinom (chodzi przede wszystkim o środki zapobiegające śliskości na drogach). W analogiczny sposób należy wykonywać prace ziemne wokół roślin – być może zostanie w tej sprawie wydane odrębne rozporządzenie.
Nasadzenia
O ile osoby fizyczne nie płacą (i nie płaciły wcześniej) za usunięcie drzew na cele niezwiązane z prowadzeniem działalności gospodarczej (choć musiały i muszą uzyskać na to zezwolenie), to inne podmioty opłatę uiszczają. Można było jej uniknąć lub ją ograniczyć, przesadzając drzewo lub dokonując nasadzeń zastępczych (o ile gmina się na to zgodziła). Jeżeli przesadzone albo posadzone w zamian drzewa lub krzewy zachowały żywotność po trzech latach od ich przesadzenia bądź posadzenia lub nie zachowały żywotności z przyczyn niezależnych od posiadacza nieruchomości, należność z tytułu opłaty była umarzana. Jeśli się to nie udało, opłatę trzeba było uiścić. Teraz przepisy w tym zakresie zostaną znacznie rozbudowane. Po pierwsze, zezwolenie na usunięcie może być uzależnione od dokonania przesadzeń bądź nasadzeń. Będzie się przy tym brało pod uwagę wiele czynników, takich jak wartość przyrodnicza, walory kulturowe, krajobrazowe czy lokalizację. Organ, wydając zezwolenie na usunięcie drzewa z danego miejsca i przesadzenie go w inne, weźmie pod uwagę jego rozmiar, kondycję, kształt systemu korzeniowego czy długość okresu przygotowania do przesadzenia (niektórym roślinom system korzeniowy trzeba do przesadzenia przygotowywać „na raty”, odcinając co pewien czas część korzeni).
W takich sytuacjach organ określi też przy uzależnieniu zezwolenia na usunięcie od wykonania nasadzeń zastępczych:
1) miejsce nasadzeń;
2) liczbę drzew lub wielkość powierzchni krzewów;
3) minimalny obwód pni drzew na wysokości 100 cm lub minimalny wiek krzewów;
4) gatunek lub odmianę drzew lub krzewów;
5) termin wykonania nasadzeń;
6) termin złożenia informacji o wykonaniu nasadzeń.
Gdy zezwolenie uzależnione jest od przesadzenia organ dodatkowo określi:
1) miejsce, na które zostanie przesadzona roślina;
2) termin przesadzenia;
3) termin złożenia informacji o przesadzeniu.
Takie zezwolenie może określać dodatkowo warunki techniczne sadzenia lub przesadzania.
Co bez zezwolenia
Co do zasady zezwolenie na wycięcie drzewa lub krzewu jest niezbędne. Jest jednak spora grupa wyjątków od tej reguły. Dotychczas art. 83 ust. 6 pkt 4 u.o.p. przewidywał, że bez zezwolenia mogą być usuwane drzewa, których wiek nie przekracza 10 lat. W praktyce określenie wieku rośliny stwarzało trudności. Od 28 sierpnia nie zostanie ukarany ten, kto wytnie topolę, wierzbę, kasztanowiec zwyczajny, klon jesionolistny lub klonu srebrzysty, robinię akacjową (popularnie akację) albo platan klonolistny, których obwód nie przekracza 35 cm. Mierzy się go na wysokości 5 cm. Dla pozostałych gatunków drzew dopuszczalny obwód jest mniejszy i wynosi 25 cm. Zezwolenia nie wymaga wycinka na plantacjach lub w lasach (w rozumieniu ustawy z 28 września 1991 r. o lasach) oraz drzew lub krzewów owocowych, chyba że nieruchomość jest wpisana do rejestru zabytków albo chodzi o tereny zieleni.
Ułatwienia dotyczą też roślin w międzywalu i tych, które utrudniają widoczność sygnalizatorów i pociągów, a także utrudniają eksploatację urządzeń kolejowych albo powodują tworzenie na torowiskach zasp śnieżnych. Podobnie są zwolnienia dla roślin stanowiących przeszkody lotnicze, czy utrudniających utrzymanie melioracji wodnych szczegółowych. W ww. sytuacjach decyduje o tym właściwy organ.
Bez zawiadamiania urzędu można m.in. ciąć krzewy młodsze niż 10 lat, a także te, które pełnią funkcję ozdobną, np. w ogrodach przydomowych. Ale wyłączenia dotyczące roślin pełniących funkcje ozdobne nie dotyczą krzewów w pasie drogowym drogi publicznej, na terenie nieruchomości wpisanej do rejestru zabytków oraz na terenach zieleni. Nadal będzie wymagane zezwolenie na usunięcie zadrzewień naturalnych, tj. krzewów śródpolnych czy nadwodnych, które ze względu na kluczowe funkcje, jakie pełnią w środowisku przyrodniczym, powinny podlegać ochronie prawnej.
Stan wyższej konieczności
W art. 83f ust. 13 u.o.p. przewidziano możliwość usunięcia drzew lub krzewów bez konieczności uzyskania zezwolenia w stanie wyższej konieczności. Takie uprawnienie będzie dotyczyło jedynie podmiotów wyspecjalizowanych do niesienia pomocy, tj. jednostek ochrony przeciwpożarowej oraz innych właściwych służb powołanych do niesienia pomocy osobom w stanie nagłego zagrożenia zdrowia lub życia, o których mowa w ustawie z 8 września 2006 r. o Państwowym Ratownictwie Medycznym (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 757 ze zm.).
Bez zezwolenia będą mogły być usuwane drzewa lub krzewy stanowiące złomy lub wywroty. Podmiotami upoważnionymi w tym zakresie będą:
● jednostki ochrony przeciwpożarowej,
● jednostki Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej,
● właściciele urządzeń przesyłowych,
● zarządcy dróg,
● zarządcy infrastruktury kolejowej,
● gminne lub powiatowe jednostki oczyszczania lub inne podmioty działające na zlecenie jednostek samorządu.
Podmioty, które usuną drzewa lub krzewy z powyższych przyczyn, będą miały obowiązek przekazania do urzędu – w ciągu 30 dni od tej daty – informacji w zakresie:
● terminu,
● miejsca i przyczyny ich usunięcia oraz
● liczby drzew lub powierzchni krzewów usuniętych oraz
● dokumentacji fotograficznej.
To tylko niektóre sytuacje, w których usunięcie drzewa lub krzewu nie będzie musiało być poprzedzone obowiązkiem uzyskania zezwolenia. Listę 15 takich przypadków (wcześniej przepisy przewidywały ich 10) zawiera art. 83f u.o.p.
Zezwolenie nie jest też konieczne, jeśli drzewo czy krzew wywrócą się np. na prywatnej posesji. Jednak w takiej sytuacji trzeba zawiadomić gminę. Jak tłumaczyli nam przedstawiciele GDOŚ, nie musi to być urzędnik zza biurka, może być np. strażnik miejski, jeśli np. zdarzenie miało miejsce w weekend. Taka osoba dokona oględzin i sporządzi protokół. W protokole podaje się informację o terminie, miejscu i przyczynie usunięcia drzew (krzewów), ich liczbie bądź powierzchni oraz dołącza się dokumentację fotograficzną.
Sankcja pieniężna
W art. 89 u.o.p. w nowym brzmieniu została obniżona wysokość kary pieniężnej za zniszczenie lub usunięcie drzew lub krzewów bez zezwolenia do wysokości dwukrotnej opłaty, jaką trzeba zapłacić za wydanie zezwolenia. Tym samym dostosowano wysokość kary do deliktu administracyjnego. Biorąc pod uwagę, że wysokość kary pieniężnej jest zależna od wysokości opłat za usunięcie drzew, wdrożenie nowej metody wyceny wartości drzew wraz ze współczynnikami różnicującymi będzie prowadziło dodatkowo do urealnienia wysokości sankcji finansowej, adekwatnie do wartości przyrodniczej i środowiskowej roślin. W przypadku uszkodzenia drzewa poprzez wykonanie zabiegów niedozwolonych w koronie drzewa, karę ustalono w wysokości 0,6 opłaty.
Dotychczas w art. 89 ust. 3 u.o.p., jeżeli ustalenie obwodu zniszczonego lub usuniętego bez zezwolenia drzewa było niemożliwe z powodu braku kłody, obwód do wyliczenia administracyjnej kary pieniężnej ustalało się, przyjmując najmniejszy promień pnia i pomniejszając wyliczony obwód o 10 proc. Obecnie dla wyliczenia kary w przypadku braku kłody będzie się przyjmować nie promień, lecz średnicę pnia. Właściwe zmierzenie promienia jest trudne, szczególnie przy starych spróchniałych drzewach.
Będzie taniej
Generalnie kary i opłaty za usunięcie ulegną obniżeniu. Nadal jednak opłatę za usunięcie drzewa będzie się ustalało na podstawie stawki zależnej od obwodu pnia mierzonego na wysokości 130 cm i od tempa przyrostu pnia drzewa na grubość poszczególnych rodzajów lub gatunków drzew oraz współczynników. Będą też, co jest nowością, różnicowanie stawki w zależności od lokalizacji drzewa lub krzewu (dla tych ostatnich będzie określana powierzchnia w metrach kw.).
Nowe stawki maksymalne

Stawka za usunięcie jednego metra kwadratowego powierzchni pokrytej krzewami wynosi 249,79 zł.
Wymienione w tabeli stawki są czasem blisko dziesięciokrotnie niższe niż obecnie obowiązujące. Nie znaczy to jednak, że opłaty i kary będą tyle razy niższe, bo decydować o tym będzie rozporządzenie dotyczące tzw. stawek jednostkowych, a te nie muszą spaść tak znacząco.
Tak jak i dzisiaj, 1 stycznia każdego roku stawki będą waloryzowane. Decydował będzie prognozowany średnioroczny wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych ogółem, przyjęty w ustawie budżetowej. Obwieszczenie w tej sprawie ma być wydawane do 31 października w Monitorze Polskim.
Zwiększyła się liczba sytuacji, w których nie trzeba będzie płacić za wycinkę. Dotyczyć to będzie m.in. drzew lub krzewów:
● jeżeli usunięcie jest związane z odnową i pielęgnacją drzew rosnących na terenie nieruchomości wpisanej do rejestru zabytków;
● które zagrażają bezpieczeństwu ludzi lub mienia w istniejących obiektach budowlanych lub funkcjonowaniu urządzeń sieciowych,
● które zagrażają bezpieczeństwu ruchu drogowego lub kolejowego albo żeglugi;
● których obwód pnia mierzony na wysokości 130 cm nie przekracza (dotyczy drzew):
a) 75 cm – w przypadku topoli, wierzb, kasztanowca zwyczajnego, klonu jesionolistnego, klonu srebrzystego, robinii akacjowej oraz platanu klonolistnego,
b) 50 cm – w przypadku pozostałych gatunków drzew,
wycinanych w celu przywrócenia nieużytków do użytkowaniarolniczego lub do innego użytkowania zgodnego z przeznaczeniem terenu, określonym w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego lub decyzji o warunkach zabudowy.
To samo dotyczy krzewów poniżej 25 lat:
● które obumarły lub nie rokują szansy na przeżycie, z przyczyn niezależnych od posiadacza nieruchomości;
● z grobli stawów rybnych oraz jeżeli usunięcie jest związane z regulacją i utrzymaniem koryt cieków naturalnych, wykonywaniem i utrzymaniem urządzeń wodnych służących kształtowaniu zasobów wodnych oraz ochronie przeciwpowodziowej w zakresie niezbędnym do wykonania i utrzymania tych urządzeń;
● usuwanych z terenu poligonów lub placów ćwiczeń, służących obronności państwa.
Obniżenie kary
Nowelizacja przewiduje katalog sytuacji, gdy wójt (burmistrz, prezydent miasta) będzie mógł obniżyć karę pieniężną albo w ogóle odstąpić od jej nałożenia.
Pierwszy przypadek, w którym będzie możliwe pomniejszenie kary o 50 proc. dotyczy sytuacji, gdy sprawca usunął obumarłe drzewo lub krzew (albo złom lub wywrot) nierokujący szansy na przeżycie.
Drugi przypadek możliwości obniżenia kary o połowę dotyczy osoby fizycznej, która (na cele niezwiązane z prowadzeniem działalności gospodarczej) usunęła lub zniszczyła drzewo lub krzew albo uszkodziła drzewo, a nie jest w stanie uiścić kary w pełnej wysokości bez znacznego uszczerbku utrzymania koniecznego dla siebie i rodziny. Przesłanka ta będzie spełniona, gdy dochód miesięczny na jednego członka gospodarstwa domowego nie przekracza 50 proc. minimalnego wynagrodzenia za pracę w danym roku.
Wójt (burmistrz, prezydent miasta) będzie mógł w ogóle odstąpić od ukarania, gdy usunięcie albo zniszczenie bądź uszkodzenie drzewa lub krzewu było uzasadnione stanem wyższej konieczności.
Zgodnie z art. 89 ust. 10 u.o.p. nie wszczyna się postępowania w sprawie wymierzenia administracyjnej kary pieniężnej, a postępowanie wszczęte w tej sprawie umarza się, jeżeli od końca roku, w którym usunięto lub zniszczono drzewo lub krzew albo uszkodzono drzewo, upłynęło 5 lat. Dotychczas przepisy przewidywały jedynie przedawnienie wykonania kary pieniężnej za usunięcie lub zniszczenie drzew lub krzewów w ciągu 5 lat od końca roku, w którym upłynął termin jej wniesienia.
W przypadku gdy gmina jest właścicielem nieruchomości, zezwolenie jest wydawane przez starostę. W związku z tym, że w przypadku prezydenta miasta na prawach powiatu powinien on podlegać wyłączeniu od wydawania decyzji na nieruchomościach gmin, w art. 90 u.o.p. przyjęto, iż decyzje o zezwoleniu na wycinkę drzew lub krzewów lub o nałożeniu kary pieniężnej będzie wydawał marszałek województwa. To, że ta sama władza prowadziła inwestycję i wydawała zezwolenia, powodowało nieraz niepotrzebną wycinkę albo wycinanie roślin na zapas.
Ocena nowych rozwiązań
Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 1 lipca 2014 r. (sygn. akt SK 6/12) stwierdził niezgodność z konstytucją art. 88 ust. 1 pkt 2 i art. 89 ust. 1 u.o.p. przez to, że przewidują obowiązek nałożenia przez właściwy organ samorządu terytorialnego administracyjnej kary pieniężnej za usunięcie bez wymaganego zezwolenia lub zniszczenie przez posiadacza nieruchomości drzewa lub krzewu w sztywno określonej wysokości, bez względu na okoliczności tego czynu.
Zdaniem trybunału stosowanie kar administracyjnych nie może się opierać na idei odpowiedzialności czysto obiektywnej, całkowicie oderwanej od okoliczności konkretnego przypadku, w tym winy sprawcy. W ocenie TK niezbędne jest stworzenie prawnych możliwości uwzględniania w procesie karania indywidualnych okoliczności konkretnego przypadku. Zaskarżone przepisy przewidują zaś za usunięcie z nieruchomości drzewa lub krzewu bez zezwolenia czysto obiektywną odpowiedzialność, oderwaną od indywidualnych okoliczności dokonania tego deliktu. Posiadacz nieruchomości, z której zostało usunięte przez niego lub za jego przyzwoleniem, bez zezwolenia właściwego organu, drzewo lub krzew, nie ma prawnej możliwości zwolnienia się od odpowiedzialności przez wykazanie, że doszło do tego z przyczyn, za które on nie odpowiada. Ponadto trybunał podkreślił, że wysokość kary określona sztywno nie pozwala uwzględnić stopnia uszczerbku w przyrodzie (w skrajnym przypadku może nie być żadnego uszczerbku), ciężkości naruszenia obowiązku ustawowego ani sytuacji majątkowej sprawcy deliktu. W niektórych przypadkach obowiązek zapłacenia kilkudziesięciu lub kilkuset tysięcy złotych kary może doprowadzić sprawcę deliktu do ruiny finansowej i odjęcia mu prawa własności.
– Nowelizacja z 25 sierpnia 2015 r. nie realizuje w pełni zaleceń Trybunału Konstytucyjnego. Nie przewiduje ona miarkowania kary przez organ samorządowy – wskazuje prof. Hubert Izdebski. Wtóruje mu Agata Legat, radca prawny, partner w Dr Krystian Ziemski & Partners Kancelaria Prawna sp. k. Jak zauważa, prawodawca nie zdecydował się na wprowadzenie możliwości miarkowania kar z tytułu nielegalnej wycinki.
– Nowe przepisy zmieniają współczynniki obliczania kar, przewidują obligatoryjne obniżenie kary w przypadku usunięcia drzew i krzewów obumarłych, nierokujących szansy na przeżycie, złomów oraz wywrotów oraz możliwość umorzenia 50 proc. kary osobom fizycznym znajdującym się w trudnej sytuacji majątkowej. Dodatkowo uregulowano stan wyższej konieczności (na brak regulacji w tym zakresie zwrócił uwagę trybunał) w ten sposób, że w przypadku usunięcia albo zniszczenia drzewa lub krzewu, albo uszkodzenia drzewa w okolicznościach uzasadnionych stanem wyższej konieczności, kara w ogóle nie będzie wymierzana – wyjaśnia Agata Legat.
– W dalszym ciągu jednak, jakkolwiek wprowadzono pewne zróżnicowanie wysokości kar z tytułu nielegalnego usunięcia drzew i krzewów, kary te określone są w sposób sztywny, niepozostawiający organowi administracji możliwości ich miarkowania – dodaje.
Podobnie uważa Joanna Korytkowska, radca prawny, partner zarządzający w kancelarii Kawczyński Korytkowska Partyka sp. p.
– Zmieniona ustawa nie dała organom możliwości miarkowania wysokości kary. Ustawodawca podjął jednak próbę stworzenia systemu pozwalającego na wymierzanie kar proporcjonalnych do dokonanych naruszeń, uwzględniając sytuacje nadzwyczajne, z preferencjami dla naruszających przepisy osób fizycznych nieprowadzących działalności gospodarczej, których sytuacja finansowa jest trudna. Jednocześnie kara ma pełnić funkcję prewencyjną, a skoro tak, to nie można pozbawić jej cechy dolegliwości – twierdzi Joanna Korytkowska.
– O możliwości miarkowania kary możemy mówić wówczas, gdy norma prawna nie ustala jej wysokości w sposób sztywny, lecz wskazuje np. maksymalną wysokość sankcji (lub widełki, w jakich powinna być wymierzona) oraz kryteria, którymi powinien się kierować organ, ustalając karę w konkretnej sprawie. Tytułem przykładu można tu przywołać art. 129b ust. 1 i 2 prawa farmaceutycznego, zgodnie z którym, kto wbrew przepisom prowadzi reklamę apteki, punktu aptecznego, placówki obrotu pozaaptecznego oraz ich działalności, podlega karze pieniężnej w wysokości do 50 tys. zł, a przy wymierzaniu kary uwzględnia się w szczególności okres, stopień oraz okoliczności naruszenia przepisów ustawy, a także uprzednie naruszenie przepisów – tłumaczy Agata Legat, radca prawny.
– Taka konstrukcja przepisu przewidującego sankcję pozwala organowi na dostosowanie wysokości kary do okoliczności konkretnego przypadku w taki sposób, aby kara pozostawała w odpowiedniej proporcji np. do szkód spowodowanych naruszeniem prawa (inaczej należy ocenić usunięcie zdrowego drzewa, a inaczej np. wywrotu, którego usunięcie powoduje dla środowiska szkody znikome), stopnia zawinienia sprawcy czy wreszcie jego możliwości majątkowych – dodaje.
Warto wspomnieć, że sędzia TK Marek Zubik w zdaniu odrębnym (pkt 8) do wyroku trybunału z 1 lipca 2014 r. stwierdził, że wymagana przez trybunał konieczność zapewnienia indywidualizacji wysokości sankcji może stwarzać ryzyko arbitralności w ocenie okoliczności faktycznych przez organy administracji samorządowej, a co za tym idzie, mogłaby prowadzić do nadużyć. Może to w efekcie skutkować naruszeniem zasady rzetelności działania instytucji publicznych (zob. wstęp do konstytucji). Jak zauważył sędzia, w obecnym modelu zaskarżania rozstrzygnięć administracyjnych na drodze sądowej, gdzie możliwe jest tylko kwestionowanie legalności decyzji administracyjnej, przyznanie organowi prawa do miarkowania wysokości sankcji istotnie utrudniałoby ponadto kwestionowanie jej wysokości w postępowaniu sądowym.
– Przy odpowiednio skonstruowanych kryteriach miarkowania kary nie zachodzą moim zdaniem obawy co do rzeczywistej możliwości kwestionowania wysokości kary przed sądem administracyjnym – ocenia mecenas Agata Legat. Jej zdaniem sąd oceniający legalność decyzji bada w takim wypadku, czy wszystkie kryteria w procesie miarkowania kary zostały przez organ w konkretnej sprawie uwzględnione. W przypadku gdy przepis ustala karę w sposób sztywny, jej wysokości przed sądem w ogóle zakwestionować nie można.
Niekonstytucyjne, ale legalne
Nowelizacja u.o.p. wchodzi w życie 28 sierpnia 2015 r. Zatem jeszcze przez ponad dwa tygodnie wójt (burmistrz, prezydenta miasta) może orzekać na podstawie dotychczasowych przepisów. Pomimo że art. 88 ust. 1 pkt 2 i art. 89 ust. 1 u.o.p. trybunał w orzeczeniu z 1 lipca 2014 r. odmówił domniemania konstytucyjności, nadal legalnie mogą być stosowane do czasu wejścia w życie nowelizacji.
– TK odroczył utratę mocy obowiązującej ww. przepisów na okres 18 miesięcy, co z prawnego punktu widzenia oznacza, że przepisy te w dalszym ciągu obowiązują, a organy administracji publicznej są obowiązane je stosować i mogą na ich podstawie nakładać kary za usunięcie drzew bez zezwolenia – tłumaczy Marta Bokiej, prawnik w kancelarii Dr Krystian Ziemski & Partners sp. k. w Poznaniu.
Podobnie twierdzi dr Mariusz Bidziński, radca prawny, wspólnik w Kancelarii Radców Prawnych Chmaj i Wspólnicy. Jego zdaniem utrata mocy obowiązującej zakwestionowanych przepisów ustawy o ochronie przyrody została odroczona na okres 18 miesięcy. Oznacza to, że w okresie do 15 stycznia 2016 r. przepisy, na podstawie których były (i do wskazanej powyżej daty nadal będą) wymierzane kary pieniężne za usuwanie drzew i krzewów bez zezwolenia – obowiązują. W efekcie nakładanie przez organy kar na podstawie dotychczasowych mechanizmów oraz regulacji jest całkowicie legalne.
OPINIA EKSPERTA
Przepisy ustawy o ochronie przyrody dotyczące ochrony terenów zieleni i zadrzewień nie były zmieniane w sposób systemowy od momentu uchwalenia pierwotnego tekstu ustawy, tj. od 2004 r. Zmiany, które miały miejsce w ciągu ostatnich 11 lat, odnosiły się jedynie do niektórych zagadnień, m.in. do ochrony zadrzewień przydrożnych, czy do pielęgnacji koron drzew. Zrodziło to potrzebę aktualizacji przepisów i uwzględnienia w nich postulatów zainteresowanych osób prywatnych czy samorządów, zgłaszanych do resortu środowiska.
Celem zmian jest również wypełnienie wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 1 lipca 2014 r., sygn. akt SK 6/12, w którym trybunał uznał art. 88 ust. 1 pkt 2 i art. 89 ust. 1 w poprzednim brzmieniu ustawy o ochronie przyrody za niekonstytucyjne. Przepisy przewidywały obowiązek nałożenia kary pieniężnej w sztywno określonej wysokości, bez względu na okoliczności, np. gdy usunięto obumarłe lub zagrażające bezpieczeństwu drzewo. Nowe przepisy uelastyczniają prawo w tym zakresie i dostosowują je do rzeczywistych przypadków.
Zmiany w systemie ochrony zadrzewień zostały przygotowane na podstawie opracowania Instytutu Gospodarki Przestrzennej i Mieszkalnictwa. W 2013 r. Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska przeprowadziła debatę nad propozycją nowych regulacji, w której uczestniczyły środowiska naukowe, jednostki samorządu terytorialnego i organizacje pozarządowe.