W postępowaniu wykonawczym sędzia może, w drodze wywiadu środowiskowego, zarządzić zebranie wiadomości o sytuacji rodzinnej oraz o zachowaniu się podopiecznego po wydaniu orzeczenia.
Tak do niedawna brzmiał art. 259 regulaminu urzędowania sądów powszechnych (t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 259 ze zm.). Dzięki niemu sędziowie rodzinni mieli możliwość zbadania – przy pomocy kuratora sądowego – sytuacji osoby poddanej opiece lub kurateli po wydaniu orzeczenia. Dziś – za sprawą obowiązującego od lipca nowego regulaminu (Dz.U. z 2015 r. poz. 925) – już tej możliwości nie mają.
Reklama

Reklama
Dlatego konieczna jest pilna nowelizacja już nawet nie regulaminu, ale kodeksu postępowania cywilnego tak, by znalazło się w nim „kompleksowe uregulowanie postępowania wykonawczego”. I taki postulat znalazł się w uchwale XVII Kongresu Stowarzyszenia Sędziów Rodzinnych w Polsce, nad którym patronat sprawował DGP. W dokumencie, który przesłany zostanie ministrowi sprawiedliwości, I prezesowi Sądu Najwyższego, Krajowej Radzie Sądownictwa i rzecznikowi praw dziecka, sędziowie zwracają uwagę również na brak właściwej procedury umieszczania nieletnich w zakładach psychiatrycznych.
– Dziś nie ma centralnej instytucji, która po wydaniu orzeczenia wobec nieletniego w sprawach z zakresu ustawy o postępowaniu w sprawach nieletnich kierowałaby go do właściwego szpitala psychiatrycznego lub odpowiedniego zakładu leczniczego. W efekcie obowiązek znalezienia wolnego miejsca spoczywa na barkach sędziego rodzinnego, który zamiast zająć się orzecznictwem, dzwoni po szpitalach – wyjaśnia SSO Ewa Ważny, wiceprezes stowarzyszenia.
– Gdyby w tej mierze obowiązywał centralny system kierowania, wprowadzenie leczenia nieletniego mogłoby następować niezwłocznie – przekonuje.
To jednak niejedyny przykład braku właściwych regulacji. Od wielu lat sędziowie zgłaszają też m.in. brak właściwych procedur dotyczących nieprzytomnych pacjentów przebywających w szpitalach.
– Sędziowie – ze względu na dobro pacjentów – umieszczają ich w zakładach opiekuńczo-leczniczych w oparciu o rozporządzenia wykonawcze, jednak cały czas oczekują ustawowych uregulowań w tej mierze – mówi sędzia Ewa Ważny.
Sędziowie rodzinni sprzeciwiają się również trendowi likwidacji etatów orzeczniczych w sądownictwie rodzinnym. Jak mówią, zbyt częste są sytuacje łączenia wydziałów cywilnych z rodzinnymi. Przy tym w wielu sądach odwoławczych w ogóle nie ma pionu rodzinnego. W efekcie w sprawach tych nie zawsze orzekają wyspecjalizowani sędziowie, co wpływa na brak jednolitości orzecznictwa.