W ramach prowadzonej działalności gospodarczej świadczę usługi z zakresu transportu drogowego oraz inne specjalistyczne usługi, m.in. koparkami i wywrotkami. Na początku 2015 r. księgowa firmy budowlanej (działającej w formie spółki z o.o.) zamówiła u mnie drogą elektroniczną (e-mailem) wywrotkę i zaoferowała zapłatę 100 zł za godzinę jej pracy. Przyjąłem to zlecenie, dostarczyłem sprzęt, który pracował na budowie w miejscu wskazanym przez firmę przez 45 godzin. Zachowałem karty drogowe dokumentujące pracę sprzętu, które zostały skwitowane przez pracowników kontrahenta. Po wykonaniu zlecenia wystawiłem fakturę. Prezes spółki nie chce jednak zapłacić za wykonane usługi. Argumentuje, że nigdy nie podpisywał ze mną żadnej umowy, a pracownicy nie byli upoważnieni do jego reprezentowania. Czy posiadane przeze mnie dokumenty nie świadczą, że kontrakt został zawarty?
Wskazane przez czytelnika okoliczności świadczą, że umowa o świadczenie usług, o której mowa w art. 750 k.c., została zawarta. Należy bowiem zauważyć, że zgodnie z art. 60 k.c. czynność prawna może być dokonywana w sposób wyraźny, jak i dorozumiany. Przepis ten wskazuje, że oświadczenie woli niezbędne do nawiązania danego stosunku, dokonania czynności prawnej może być wyrażone przez każde jakiekolwiek zachowanie się, uzewnętrzniające tę wolę w sposób obiektywnie zrozumiały, które wyraża wolę wywołania skutków prawnych objętych treścią czynności prawnej.
Reklama
Do zawarcia umowy między czytelnikiem a firmą budowlaną doszło poprzez wysłanie treści zamówienia drogą elektroniczną. W tym miejscu należy przytoczyć określoną w art. 3531 k.c. zasadę swobody umów, z której wynika, że strony mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiły się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Biorąc pod uwagę generalną zasadę swobody zawierania umów, należy zatem stwierdzić, że strony mogą zawrzeć drogą elektroniczną prawnie skuteczną i wiążącą umowę, składając zgodne oświadczenia woli bez podpisu elektronicznego (wyrok Sądu Rejonowego w Wałbrzychu z 8 kwietnia 2014 r., sygn. akt VI GC 107/13, www.orzeczenia.ms.gov.pl).

Reklama
Odnośnie do podnoszonego przez prezesa spółki zarzutu braku upoważnienia pracowników do jej reprezentowania należy zwrócić uwagę, że osoba prawna, która co do zasady działa poprzez swoje organy, może w sposób dorozumiany udzielić pełnomocnictwa swojemu pracownikowi do zawierania umów, powierzając mu określony zakres zadań w zakresie obsługi bieżącej działalności przedsiębiorstwa. Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z 26 września 2008 r. (sygn. akt V CSK 108/08), czynnością prawną osoby prawnej dokonanej w sposób dorozumiany są zachowania skierowane do osób trzecich, które w normalnym toku postępowania należą do kompetencji organu uprawnionego do reprezentacji tej osoby. Ich podejmowanie usprawiedliwia przyjęcie, że dzieje się tak zgodnie z wolą osób uprawnionych do składania oświadczeń woli w imieniu osoby prawnej. Oznacza to, że w przypadku osoby prawnej określone działania faktyczne nie muszą być zawsze dokonywane wprost, bezpośrednio przez osoby uprawnione do reprezentacji tej osoby. Zdaniem SN oczywistą rzeczą jest, że w praktyce przedsiębiorców bieżące transakcje w ramach zwykłej jego działalności, takie czynności jak składanie, przyjmowanie zamówień, wydawanie towarów, ich odbiór, wykorzystanie nie są wykonywane przez reprezentantów, lecz obsługujących przedsiębiorcę, zatrudnionych w tym celu pracowników.

Podstawa prawna

Art. 60, art. 3531, art. 750 ustawy z 23 kwietnia 1963 r. - Kodeks cywilny (t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 121 ze zm.).