Myślałeś, że jesteś ojcem? Nic z tego, państwo wie lepiej

autor: Klara Klinger09.01.2014, 07:17; Aktualizacja: 09.01.2014, 21:33
Ojciec z dzieckiem

6 miesięcy tyle czasu na zaprzeczenie ojcostwa dziecka mają mężczyźniźródło: ShutterStock

Łódzka prawniczka zamierza zaskarżyć w Trybunale Konstytucyjnym przepisy, które nakazują automatyczne uznanie ojcostwa nawet byłego męża

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (32)

  • gość(2014-01-09 08:33) Zgłoś naruszenie 00

    o ja pi..e.r.d.o..l.e. - nie wierzę!!!

    Odpowiedz
  • Auotr(2014-01-09 08:36) Zgłoś naruszenie 10

    Tyle, że nie ma przepisu nakazującego automatyczne uznawanie. jest domniemanie, jak najbardziej obalalne.
    Brak domniemania powodowałby, że w wypadku urodzin każdego dziecka musiałoby dochodzić bądź do sądowego, bądź przed kierownikiem USC uznania dziecka. Nie każdemu by się chciało i mielibyśmy co rok tysiące tzw. "bękartów".

    Odpowiedz
  • sławomir(2014-01-09 11:11) Zgłoś naruszenie 00

    te domniemanie jest wzruszalne wiec nie widze problemu w przepisie, moze ktos mi wytłumaczy o co chodzi ?

    Odpowiedz
  • kol(2014-01-09 11:27) Zgłoś naruszenie 00

    No tak, takie przepisy są od 50 lat, nagle zaczynają przeszkadzać?

    Odpowiedz
  • Slawomir(2014-01-09 11:36) Zgłoś naruszenie 00

    bądź ktoś moze chce stać się popularny w mediach i zrobic sobie reklame

    Odpowiedz
  • kol(2014-01-09 15:00) Zgłoś naruszenie 00

    przepis jest taki by chronić dzieci, a jak facet wierzy babie na słowo, że to jego dziecko i się z nią żeni to jego problem. Poza tym to nie prawda, że prokuratura występuje z pozwem tylko wtedy, gdy jest biologiczny ojciec dziecka.

    Odpowiedz
  • Ann(2014-01-09 15:24) Zgłoś naruszenie 02

    Nie 300 dni od rozwodu, tylko 300 dni od DATY UPRAWOMOCNIENIA SIĘ WYROKU Orzekającego rozwód, pani mecenas.

    Odpowiedz
  • qwer(2014-01-09 19:31) Zgłoś naruszenie 20

    Bravo Kapusta:)

    Odpowiedz
  • marow(2014-01-09 20:26) Zgłoś naruszenie 01

    Wystarczy by ojciec osobiście był USC i powiedział, że dziecko jest jego. Wiem to z własnego doświadczenia. Pitolenie takier jak w artykule to tylko w gronie przygłupów.

    Odpowiedz
  • wawa(2014-01-09 20:57) Zgłoś naruszenie 00

    Oświadczenie
    Z przykrością informujemy widzów, że dzisiejszy program „Jan Pospieszalski: BLIŻEJ“ został zdjęty przez TVP SA.
    Powodem było zaproszenie do debaty redaktora Jacka Karnowskiego.
    TVP nie zgodziła się na jego obecność w programie, ale nie przedstawiła merytorycznych powodów uzasadniających tę decyzję.
    Zakaz zaproszenia do TVP redaktora Jacka Karnowskiego ma charakter przypominający cenzuralny „zapis na nazwisko” stosowany w PRL-u. Jako człowiek, który współtworzył niezależny obieg prasowy za czasów komunistycznych, nie mogę się na to zgodzić.
    Do programu zapraszaliśmy też wicepremiera Janusza Piechocińskiego, posła Jana Szyszkę oraz ekologa prof. Andrzeja Bobca z Uniwersytetu Rzeszowskiego. Ich obecność nie budziła protestu TVP. Debata miała dotyczyć rządowego projektu nowelizacji ustawy o Lasach Państwowych.
    Paweł Nowacki
    wydawca i producenta programu „Jan Pospieszalski: Bliżej”
    Warszawa, 9 stycznia AD 2014

    Odpowiedz
  • Sara(2014-01-09 21:34) Zgłoś naruszenie 01

    Skąd takie niedorzeczności w prawie polskim? czy chodzi tylko o to, by życie komplikować? Szkoda mi tylko tych dzieci, które mają niepotrzebne "zawirowania" już na początku swojego istnienia - a przecież Państwo dba o rodzinę :-) Kompletna bzdura!!!

    Odpowiedz
  • ???(2014-01-09 21:35) Zgłoś naruszenie 20

    A co ma powiedzieć dziecko bengowskiego?

    Odpowiedz
  • flirt(2014-01-09 22:47) Zgłoś naruszenie 00

    Pani mecenas chyba chce się wylansować...proponuję czytać przepisy ze zrozumieniem

    Odpowiedz
  • ius et fas(2014-01-10 00:16) Zgłoś naruszenie 00

    To rozwiązanie jest znane prawu już od ponad 2000 lat, było używane w prawie rzymskim, a swe źródło ma jeszcze w starożytnej Grecji. Jest ono sądowo wzruszalne, tak więc nie wiem o co ten krzyk. Jak już ktoś napisał jest to istotne ułatwienie z zakresu prawa rodzinnego, gdyż nie trzeba za każdym razem ustalać ojcostwa.

    Odpowiedz
  • llpq(2014-01-10 06:55) Zgłoś naruszenie 00

    Zlikwidować zasadę 300 dni w przypadku rozwodu, zostawić w przypadku śmierci męża i tyle.
    Nic nie wspomniano w artykule, że panowie którym rodzi się dziecko przed 300 dniem po rozwodzie partnerki mogą z nią przed narodzeniem dziecka po prostu wziąć ślub i problemu nie ma, 300 dni ich nie obejmuje.

    Odpowiedz
  • TRZY NOGI U STOLU(2014-01-10 11:59) Zgłoś naruszenie 00

    moj problem jest troche starszy bo ma juz 30 lat, corka jej DNA jest inne czyli tylko moge sobie patrzec na papierek i nic nie moge zrobic w tym PANSTWIE PRAWA , CHRZESCIJANSTWA i DOBROCI ..idjotyzm pod pelna kontrola prawna...

    Odpowiedz
  • Stoa(2014-01-10 18:31) Zgłoś naruszenie 22

    W przypadku pierwszy - mężczyzna oszukany co do ojcostwa przez partnerkę napisano nieprawdę - mężczyzna ma 6 miesięcy na zaprzeczenie ojcostwa nie od urodzenia się dziecka tylko od powzięcia informacji wskazującej, że dziecko może nie być jego. A to bardzo duża różnica.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Kasia(2014-01-10 19:53) Zgłoś naruszenie 02

    nie tak do końca, właśnie dzisiaj odebraliśmy nowy akt urodzenia córki.
    Dzidzia urodziła się w 296 dniu ( hmmm), co to za cyfra 300?, kto tyle chodzi w ciąży?
    Na sprawę czekaliśmy 4 miesiące, 300 dni to się liczy nie od rozwodu, tylko od jego uprawomocnienia, tzn 321 :)

    Odpowiedz
  • AAA(2014-01-10 20:32) Zgłoś naruszenie 21

    Polska jest nienormalnym krajem a Polacy NIEWOLNIKAMI w srodku Europy

    Odpowiedz
  • JaMyszka(2014-01-11 12:40) Zgłoś naruszenie 00

    Te przepisy sięgają czasów PRL, gdy życie intymne nie było tak skompliokowane. Powinno być ważne uznanie ojcostwa przy pierwszej rejestracji dziecka wraz z wynikami DNA. Uniknięto by wówczas tego zamieszania z metryką a dziecko nie byłoby zaznajomione z sytuacją rodziców przed jego narodzeniem. Czasami taka wiedza potrafi mocno zaszkodzić w relacjach z rodzicami, bo od rodziców wymagamy idealnego życiorysu.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane