Jeżeli świadczenie spełnił ktoś, kto nie był do niego w ogóle zobowiązany, lub trafiło ono do innej osoby, można skutecznie domagać się oddania całej kwoty. Od tej zasady są jednak wyjątki.
Reklama

Czy dostawca kablówki odda mi opłatę

W ostatnim okresie rozliczeniowym z operatorem telewizji kablowej usługi nie były świadczone właściwie. Przez 10 dni m.in. nie można było oglądać telewizji. Niestety faktura została zapłacona w drodze polecenia przelewu. Czy mam szansę na jej zwrot?
Odbiorca, który nie zgadza się z dokonanym rozliczeniem, może oczywiście zakwestionować jego wysokość. W przypadku gdyby doszło do zapłaty nienależnie naliczonej opłaty z tytułu usług świadczonych przez dostawcę energii czy telefonu, możemy się również domagać się jej zwrotu. W praktyce możliwe są tutaj różne scenariusze.
W przypadku gdy otrzymaliśmy dopiero fakturę, najlepszym sposobem wyjaśnienia wątpliwości jest przeprowadzenie procesu reklamacyjnego. Gdy jego wynik nie będzie dla nas satysfakcjonujący, możemy odmówić zapłaty wystawionej faktury i przed sądem wykazywać nasze racje. W tym miejscu od razu należy zaznaczyć, że najczęściej w takiej sprawie będziemy pozywani przez zakład wodociągowy czy firmę dostarczającą w związku z brakiem zapłaty. Ważne jest zatem, aby w terminie odebrać pismo z sądu (najczęściej nakaz zapłaty), uważnie przeczytać pouczenie i udzielając odpowiedzi sądowi, podnieść wszystkie argumenty, z jakich kwestionujemy zasadność zapłaty.
Niedopełnienie tych formalności może bowiem spowodować, że wydany wyrok się uprawomocni. Inaczej wygląda sytuacja, gdy faktura została opłacona.
W takim przypadku najczęściej bez wyroku sądu zwrot środków będzie niemożliwy. Aby zatem odzyskać nienależnie uiszczoną opłatę, w pierwszej kolejności należy wezwać do zapłaty przedsiębiorstwo. Po upływie wyznaczonego terminu należy zaś skierować sprawę do sądu. Podstawą prawną takiego powództwa będą przepisy o świadczeniu nienależnym. W takim procesie należy wykazać, że zobowiązanie do zapłaty należności nie istniało.
Podstawa prawna
Art. 410 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (Dz.U. nr 16, poz. 93 z późn. zm.).

Czy mogę domagać się zwrotu uiszczonych opłat

Po kilku latach łożenia środków finansowych na utrzymanie syna okazało się, że nie jest to moje dziecko. Fakt ten potwierdził sąd. Czy mogę domagać się zwrotu wypłaconych środków?
W praktyce z chwilą uprawomocnienia się wyroku o zaprzeczenie ojcostwa ustaje obowiązek łożenia na utrzymanie małoletniego dziecka. Nie oznacza to jednak, że z tą chwilą osoba, która do tej pory spełniała na podstawie orzeczenia sądowego na jej rzecz obowiązek alimentacyjny, może skutecznie dochodzić zwrotu środków.
Stanowisko takie znajduje potwierdzenie w orzecznictwie sądowym. Przyjmuje się jednak, że w takiej sytuacji mąż matki, zobowiązany prawomocnym wyrokiem do świadczenia alimentów na rzecz dziecka, może z chwilą prawomocnego obalenia domniemania jego ojcostwa żądać ustalenia, że jego obowiązek alimentacyjny ustał co do świadczeń alimentacyjnych niespełnionych do tej chwili (uchwała SN z 11 października 1982 r., sygn. akt III CZP 22/82).
W uzasadnieniu tego stanowiska sędziowie stanęli na stanowisku, że prawomocne obalenie domniemania ojcostwa męża matki z mocą wsteczną nie przekreśla powstałych już skutków zdarzeń, jakie nastąpiły w okresie obowiązywania domniemania ojcostwa w stosunkach między dzieckiem a mężem matki z tytułu wynikających wówczas z domniemania ojcostwa praw i obowiązków rodzicielskich, a więc w zakresie reprezentowania dziecka, zarządu jego majątkiem, utrzymywania i wychowywania.
Przyjęcie tej reguły oznacza, że – gdy chodzi o świadczenia alimentacyjne męża matki względem dziecka – nie ulegają zwrotowi świadczenia już spełnione do chwili prawomocnego obalenia domniemania ojcostwa. Od tej jednak chwili ustaje obowiązek dalszych świadczeń alimentacyjnych, choćby były już prawomocnie zasądzone, lecz jeszcze nie wyegzekwowane.
Analogiczne rozwiązanie należy zastosować w przypadku do alimentów ustalonych umową zainteresowanych stron. W nowszym orzecznictwie Sąd Najwyższy jednoznacznie daje wyraz temu, że ustanie ojcostwa w następstwie wyroku sądowego nie ma wpływu na ocenę prawidłowości wyroku zasądzającego alimenty od ojca w okresie sprzed wyroku unieważniającego uznanie dziecka. Nie ulegają więc zwrotowi alimenty dotychczas zapłacone, ale od prawomocności wyroku uchylającego ojcostwo ustaje obowiązek dalszych świadczeń alimentacyjnych, chociażby były już prawomocnie zasądzone, lecz jeszcze nie wyegzekwowane (26 stycznia 2012 r., sygn. akt III CZP 91/2011).
Podstawa prawna
Art. 410 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (Dz.U. nr 16, poz. 93 z późn. zm.).

Czy odzyskam błędnie przelane środki

Na skutek pomyłki niewłaściwie dokonałem przelewu środków za pomocą rachunku bankowego. Zamiast do operatora telefonicznego trafiły one do byłego sąsiada, z którym nie pozostaję dzisiaj w najlepszych relacjach. Czy mogę je odzyskać?
Ustawa o usługach płatniczych reguluje wiele zagadnień związanych ze świadczeniem tego rodzaju usług. Wśród nich są m.in. zasady odpowiedzialności za niewykonanie lub nienależyte wykonanie transakcji płatniczej. Do najbardziej rozpowszechnionych transakcji obok płatności kartami należy przelew pieniężny. Każdy posiadacz rachunku bankowego wykonuje zazwyczaj tego typu transfery pieniężne, zlecając chociażby płatności za rachunki albo faktury.
Klient banku, zlecając wykonanie przelewu, podaje numer rachunku bankowego albo numer IBAN odbiorcy przelewu. Numer ten w przypadku realizacji transakcji płatniczej w formie przelewu łączy się z pojęciem unikatowego identyfikatora.
W praktyce identyfikator ten to kombinacja liter, liczb lub symboli określona przez dostawcę dla użytkownika, która jest dostarczana przez jednego użytkownika w celu jednoznacznego zidentyfikowania drugiego użytkownika biorącego udział w danej transakcji płatniczej lub jego rachunku płatniczego. Innymi słowy gdy do wykonania przelewu doszło w wyniku błędnie podanego przez nas numeru rachunku bankowego, trudno będzie udowodnić winę bankowi, a związku z tym dochodzić od niego odpowiedzialności na zasadach określonych w ustawie o usługach płatniczych. Nie oznacza to jednak, że przelane środki zostały stracone.
W takiej sytuacji możliwości jest kilka. Gdy znamy odbiorcę tego przelewu, bo np. z pośpiechu z listy dostępnych odbiorców zapisanych w bankowości elektronicznej wybraliśmy niewłaściwego, możemy zwrócić się bezpośrednio do niego z żądaniem zwrotu nienależnie pobranej kwoty. Gdy takie żądanie nie przyniesie oczekiwanego rezultatu, nie pozostaje nam nic innego jak skierowanie sprawy do sądu.
W takiej sytuacji gdy dochodzi do bezpodstawnego wzbogacenia, sąd, którego szczególną postacią jest nienależne świadczenie, w oparciu o przytoczone argumenty poparte dowodami, w tym w szczególności potwierdzeniem wykonania przelewu, powinien zasądzić zwrot nienależnie pobranej kwoty.
Sytuacja wygląda diametralnie inaczej, gdy przelaliśmy przelew na nieznany rachunek bankowy i nie mamy żadnej wiedzy o jego odbiorcy. W takiej sytuacji powinniśmy udać się do swojego banku, który na podstawie złożonej reklamacji powiadomi bank odbiorcy przelewu. Po takiej informacji odbiorca przelewu będzie mógł dokonać zwrotu błędnie przelanej kwoty. Nie ma jednak możliwości, aby go do tego zmusić. Dodatkowo bank odbiorcy związany tajemnicą bankową nie będzie mógł bez upoważnienia właściciela konta przekazać nam jego danych.
Podstawa prawna
Art. 410 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (Dz.U. nr 16, poz. 93 z późn. zm.).
Art. 143 ustawy z 19 sierpnia 2011 r. o usługach płatniczych (Dz.U. nr 199, poz. 1175 z późn. zm.).

Czy mogę żądać zwrotu alimentów

W trakcie trwającego procesu rozwodowego sąd wydał postanowienie o zabezpieczeniu kosztów niezbędnych do utrzymania rodziny. Na skutek apelacji sprawa trafiła do sądu apelacyjnego, który oddalił żądanie w zakresie alimentów od byłego już małżonka. Czy w takiej sytuacji mogę żądać zwrotu uiszczonej kwoty?
W orzeczeniu z 20 października 2010 r. Sąd Najwyższy (uchwała Sądu Najwyższego w sprawie III CZP 59/2010) przesądził, że świadczenie uiszczone na podstawie postanowienia o udzieleniu zabezpieczenia zobowiązującego do łożenia na rzecz małżonka kosztów utrzymania rodziny nie podlega zwrotowi jako świadczenie nienależne w razie prawomocnego oddalenia w wyroku rozwodowym jego żądania zasądzenia alimentów. Zgodnie bowiem przepisami kodeksu rodzinnego i opiekuńczego orzekanie przez sąd w wyroku rozwodowym nie obejmuje roszczenia o dostarczanie rodzinie środków utrzymania.
To bowiem ostatnie świadczenie, potocznie nazywane roszczeniem o alimenty między małżonkami, na czas procesu wygasa bowiem na skutek ustania małżeństwa. Z tych powodów nie stanowi jego prawnej kontynuacji obowiązek alimentacyjny oparty na podstawie art. 60 kodeksu rodzinnego, który powstaje dopiero wskutek rozwiązania przez sąd małżeństwa przez rozwód. Przypomnijmy, że zgodnie z ostatnim z powołanych przepisów małżonek rozwiedziony, który nie został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia i który znajduje się w niedostatku, może żądać od drugiego małżonka rozwiedzionego dostarczania środków utrzymania w zakresie odpowiadającym usprawiedliwionym potrzebom uprawnionego oraz możliwościom zarobkowym i majątkowym zobowiązanego.
Dodatkowo w przypadku gdy jeden z małżonków został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia, a rozwód pociąga za sobą istotne pogorszenie sytuacji materialnej małżonka niewinnego, sąd na jego żądanie może orzec, że małżonek wyłącznie winny obowiązany jest przyczyniać się w odpowiednim zakresie do zaspokajania usprawiedliwionych potrzeb małżonka niewinnego, chociażby ten nie znajdował się w niedostatku. Brak jest jednak podstaw, aby uznać, że podstawa świadczonych na rzecz współmałżonka przez czas trwania procesu alimentów, w oparciu o postanowienie o udzielaniu ich zabezpieczenia w sprawie o rozwód, odpada w następstwie oddalenia roszczenia tego małżonka o alimenty określone w art. 60 k.r.o. procesu.
Podstawa prawna
Art. 410 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (Dz.U. nr 16, poz. 93 z późn. zm.).
Art. 60 ustawy z 25 lutego 1964 r. – Kodeks rodzinny i opiekuńczy (Dz.U. z 2012 r. poz. 788 z późn. zm.).