statystyki

Gutowski: Nie wolno poświęcić interesu klienta dla realizacji własnych wizji [WYWIAD]

autor: Małgorzata Kryszkiewicz28.07.2020, 08:08; Aktualizacja: 28.07.2020, 08:08
sąd, temida

Jeśli z tą KRS czegoś się nie zrobi, to będziemy mieli postępującą erozję sądownictwa. Jeżeli w tym organie nie będzie najlepszych fachowców i najlepszych procedur, to będziemy mieli coraz gorsze sądy.źródło: ShutterStock

- Nie po to człowiek idzie do adwokata, żeby rozstrzygać kwestie ustrojowe, tylko po to, żeby adwokat wygrał mu sprawę - mówi w rozmowie z DGP Maciej Gutowski, profesor nauk prawnych, adwokat, dziekan Okręgowej Rady Adwokackiej w Poznaniu.

Sąd Okręgowy w Bydgoszczy, rozpatrując wniosek o wznowienie postępowania, musiał zmierzyć się z argumentem nieprawidłowo obsadzonego sądu. Uznał jednak, że podstawą do wznowienia postępowania nie było to, że w składzie orzekającym, który wydał kwestionowany wyrok, zasiadał sędzia wskazany przez obecną Krajową Radę Sądownictwa. Jak pan ocenia to rozstrzygnięcie?

Przekonuje mnie ono. Zawarta jest w nim rzetelna, wyważona analiza prawnicza. Uzasadniając postanowienie, sąd próbuje połączyć rozmaite orzeczenia – Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, Sądu Najwyższego czy Trybunału Konstytucyjnego – które nie zawsze układają się w sposób dwubiegunowy. Problem, o którym mówi TSUE, dotyczy m.in. wadliwej konstrukcji mechanizmu wyłaniania sędziów, wpływającej lub mogącej wpływać na pojmowanie niezależnego i bezstronnego sądu. Konkretyzacja tego orzeczenia w uchwale trzech połączonych izb SN jest próbą pokazania, w których sytuacjach ta wadliwość unijna bezwzględnie lub względnie wpływa na ocenę obsady sądu. A SO w Bydgoszczy mówi o względnej wadliwości, która w świetle uchwały trzech połączonych izb SN podlega ocenie na gruncie konkretnego przypadku.

I dochodzi do wniosku, że w tym akurat przypadku tej wadliwości nie było.

Że braku bezstronności nie zarzucono, nie wykazano na właściwym etapie, a dopiero w skardze nadzwyczajnej upatruje się nieważności postępowania z uwagi na osoby nieuprawnione w składzie. To jest racjonalne ze strony sądu. Tymczasem w narracji publicznej chciałoby się pójść na skróty i powiedzieć, że jak sędzia jest wskazany przez nową KRS, to nie jest sędzią, a wyrok zawsze jest nieważny. Tak się jednak nie da, bo to prowadziłoby do całkowitej destrukcji systemu przez zdestabilizowanie orzeczeń sądowych. W uchwale trzech połączonych izb SN, jeżeli chodzi o sądownictwo powszechne, wyraźnie zaakcentowano, że wątpliwości związane z domniemaniem wadliwości płynącej z wady konstrukcyjnej KRS muszą się jednak pojawić w konkretnym postępowaniu. I że jest kilka okoliczności, które trzeba wziąć pod uwagę, a wśród nich są złożenie wniosku o wyłączenie sędziego, zachowanie sędziego, jego losy w toku powołania, wpływ tej wadliwości unijnej na prawo do sądu w konkretnym postępowaniu. No i nie zawsze to jest oczywiste.

Prawda jednak jest taka, że ludzie chcą wygrać sprawę tu i teraz, w Polsce, a nie ganiać przed europejskimi trybunałami


Pozostało 77% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (2)

  • adw. Tomasz(2020-07-28 08:57) Zgłoś naruszenie 10

    W co drugim tekście red. Kryszkiewicz występuje prof. Gutowski. Pan mecenas ma jakiś abonament chyba.

    Odpowiedz
  • adw. Tomasz(2020-07-28 08:57) Zgłoś naruszenie 00

    W co drugim tekście red. Kryszkiewicz występuje prof. Gutowski. Pan mecenas ma jakiś abonament chyba.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane