Autopromocja

Zakazy ustanawiane bez głowy. Władzy walczącej z pandemią brakuje wyobraźni

Koronawirus w Polsce. Kolejka przed wejściem do budynku Poczty Głównej przy ulicy Świętokrzyskiej w Warszawie
Koronawirus w Polsce. Kolejka przed wejściem do budynku Poczty Głównej przy ulicy Świętokrzyskiej w WarszawiePAP / Marcin Obara
2 kwietnia 2020

Dostosowanie się do nowych ograniczeń w przemieszczaniu nie zawsze będzie możliwe, ale przepisy nie przewidują taryfy ulgowej. W walczącej z pandemią władzy brakuje wyobraźni.

Na godzinę przed 1 kwietnia w Dzienniku Ustaw zostało opublikowane rozporządzenie Rady Ministrów w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U. z 2020 r. poz. 566). Jednocześnie od dziś obowiązują też sankcje za niestosowanie się do ustanowionych w drodze tego rozporządzenia nakazów, zakazów lub ograniczeń. A te są niebagatelne, bo mogą wynieść od 5 do 30 tys. zł.

W chaotyczny sposób

Tymczasem niektóre z tych obostrzeń wyglądają ni mniej, ni więcej jak primaaprilisowy żart. W tej kategorii należy odbierać np. zwiększenie dystansu z 1,5 do 2 m pomiędzy dwiema osobami poruszającymi się pieszo. Abstrahując od tego, że minimalna szerokość chodnika wynosi 1,5 m, to jaki jest sens utrzymywania w miejscu publicznym takiego dystansu, przez osoby, które nie tylko wspólnie zamieszkują, ale też np. śpią w jednym łóżku?

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png