statystyki

Prof. Piotrowski: Wybory to święto demokracji, a nie stypa po niej [WYWIAD]

autor: Grzegorz Osiecki02.04.2020, 07:23; Aktualizacja: 02.04.2020, 10:49
Ze względu zatem na art. 2 Konstytucji mówiący, że „Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym” nie można tego projektu uchwalić, ponieważ naruszałoby to zasadę zachowania odpowiedniego okresu dostosowawczego, mającą oparcie w tym przepisie - mówi prof. Piotrowski

Ze względu zatem na art. 2 Konstytucji mówiący, że „Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym” nie można tego projektu uchwalić, ponieważ naruszałoby to zasadę zachowania odpowiedniego okresu dostosowawczego, mającą oparcie w tym przepisie - mówi prof. Piotrowskiźródło: ShutterStock

Zgodnie z art. 68 ust. 4 Konstytucji władze publiczne są obowiązane do zwalczania chorób epidemicznych. A przeprowadzenie wyborów zwiększa ryzyko ich rozprzestrzeniania - mówi prof. Ryszard Piotrowski, konstytucjonalista z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego.

Jak Pan ocenia projekt powszechnego głosowania korespondencyjnego przygotowany przez PiS?

To ustawa w całości niezgodna z konstytucją i dlatego nie powinna być uchwalona. Odnosi się bowiem do zarządzonych już przez marszałek Sejmu wyborów. A po zarządzeniu nie można wprowadzać żadnych zmian w ich organizacji, ta zaś byłaby fundamentalna. Nawet gdyby - na skutek wprowadzenia stanu nadzwyczajnego - głosowanie zostało przesunięte, to po jego ustaniu realizowany będzie dalszy kalendarz wyborczy.

Nawet jeśli to zmiana korzystna dla wyborców, poszerzająca możliwość głosowania na odległość?

Na pół roku przed wyborami nie można wprowadzać żadnych istotnych zmian. Ze względu zatem na art. 2 Konstytucji mówiący, że „Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym” nie można tego projektu uchwalić, ponieważ naruszałoby to zasadę zachowania odpowiedniego okresu dostosowawczego, mającą oparcie w tym przepisie. Poza tym trzeba postawić pytanie, dla kogo projektowana ustawa jest korzystna: dla wyborców czy dla rządzących? Moim zdaniem dla tych pierwszych jest niekorzystna. Zgodnie z art. 68 ust. 4 Konstytucji władze publiczne są obowiązane do zwalczania chorób epidemicznych. A przeprowadzenie wyborów zwiększa ryzyko ich rozprzestrzeniania. Jeśli wybory nie zostaną przeniesione, trzeba będzie powołać komisje, a już uruchomienie tej procedury wprowadza takie ryzyko. Wreszcie głosowanie korespondencyjne to jedynie możliwość, więc będą wyborcy, którzy z niej nie skorzystają, pójdą na wybory i ryzyko upowszechnienia epidemii wzrośnie.

Ustawa odnosi się do wyborów w 2020 roku, więc może dotyczyć także ewentualnych przesuniętych wyborów?

Jak już mówiłem, projekt ustawy odnosi się do już zarządzonej elekcji. Głosowanie można przesunąć jedynie wprowadzając stan klęski żywiołowej. Zmiana reguł wyborów nie wchodzi w grę. Poza tym skoro sama ustawa odnosi się do wyborów w czasie stanu epidemii, to ryzyko, o którym wspomniałem jest realne. Mamy też niezgodność z art. 228 ust. 7, który nie pozwala m.in. na przeprowadzenie wyborów czy referendum w trakcie stanu nadzwyczajnego i 90 dni po jego zakończeniu. A stan epidemii w swojej materialnej istocie jest stanem nadzwyczajnym, a więc wybory nie powinny zostać przeprowadzone. Poza tym konstytucja zabrania zmiany w stanie nadzwyczajnym ordynacji wyborczej, czyli kodeksu wyborczego, a to właśnie jest czynione. Wszystkie zatem argumenty, które odnosiły się do poprawki do kodeksu wyborczego, uchwalonej razem z tarczą antykryzysową, są aktualne. Oczywiście usłyszymy, że to nienadzwyczajny stan nadzwyczajny, ale to zabrzmi jak cytat z Orwella.

Ale czy w ordynacji nie powinna znaleźć się jednak furtka, która umożliwi przeprowadzenie wyborów przy nieznanym do tej pory zagrożeniu?


Pozostało jeszcze 64% treści

2 dostępy do wydania cyfrowego DGP w cenie
9,80 zł Za pierwszy miesiąc.
Oferta autoodnawialna
PRENUMERATA 2020
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (3)

  • Prof.(2020-04-02 11:42) Zgłoś naruszenie 52

    Z całym szacunkiem dla Prof. Piotrowskiego ale źródła obowiązującego w RP prawa określono w art. 87 Konstytucji i nie ma pośród nich ani wyroków sądów i trybunałów, ani opinii pracowników naukowych i prawników.

    Odpowiedz
  • betonowy elektorat(2020-04-02 09:43) Zgłoś naruszenie 35

    Praworządność, państwo prawa. Gdzie jest napisane, że nie można wprowadzać zmian? Mówimy o literze prawa, czy widzimisię podszytym politycznymi fobismi,m

    Odpowiedz
  • .(2020-04-08 00:47) Zgłoś naruszenie 00

    No dobrze, ale gdzie to można zgłosić, że to niezgodne? Czy tylko nam zostaje, no właśnie,co...?

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane