Znamy szczegóły wniosku o stwierdzenie niekonstytucyjności ustawy o kosztach komorniczych (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 2363; dalej u.k.k.), które do Trybunału Konstytucyjnego kieruje Krajowa Rada Komornicza.
Reklama
To drugi obok ustawy o komornikach sądowych (Dz.U. z 2018 r. poz. 771 ze zm.) akt, składający się na reformę komorniczą, który trafił do TK (o pierwszym wniosku pisaliśmy w DGP wczoraj).
Większości kwestionowanych przepisów samorząd zarzuca naruszenie – wynikającej z art. 64 ust. 2 i 3 konstytucji – ochrony prawa własności. Ta argumentacja oparta jest m.in. na wcześniejszym wyroku w sprawie K 21/08, zgodnie z którym prawo do pobierania opłat egzekucyjnych stanowi prawo majątkowe podlegające ochronie konstytucyjnej.
I tak zdaniem KRK niezgodny z ustawą zasadniczą ma być art. 4 zdanie drugie u.k.k. Zgodnie z nim za egzekucję kosztów komorniczych nie pobiera się opłaty egzekucyjnej co wyklucza pobranie opłaty za wyegzekwowanie kosztów w innym postępowaniu niż to, w którym one powstały. Taka sytuacja może wystąpić np. w przypadku zbiegu egzekucji – wówczas postępowanie w zakresie egzekucji kosztów komornik prowadzi nieodpłatnie.

Reklama
Zdaniem KRK także katalog niezbędnych wydatków komornika, które są pokrywane przez stronę postepowania, jest zbyt wąski. Nie znalazły się w nim choćby koszty przechowywania i ubezpieczenia rzeczy czy archiwacji akt. Z kolei brak w ustawie opłaty wstępnej, od lat postulowanej przez komorniczy samorząd i część przedstawicieli doktryny, jest zdaniem KRK przejawem pominięcia ustawodawczego. Rada powołuje się na wyrok TK z 2003 r. (sygn. akt K 5/02), w którym stwierdzono, że koszty egzekucji nie powinny obciążać wyłącznie komornika. A tak może być w sytuacji, gdy wierzyciel i dłużnik nie mają środków na pokrycie kosztów bezskutecznej egzekucji.
Co więcej komornicy kwestionują konstytucyjność przepisów określających wysokość minimalnych i maksymalnych opłat egzekucyjnych. Zgodnie z art. 25 ust. 1 u.k.k. jest to odpowiednio 150 i 50 tys. zł. Zdaniem KRK przyjęte limity zostały ustalone w sposób arbitralny. Jak wskazuje, niezrozumiała jest sytuacja, w której maksymalna opłata sądowa (200 tys. zł) jest czterokrotnie wyższa niż opłata za skuteczne wyegzekwowanie tego wyroku.
Wątpliwości budzi też sposób ustalenia opłat stałych w sprawach o egzekucję świadczeń niepieniężnych. Przykładowo zgodnie z art. 40 u.k.k. za wykonanie postanowienia o zabezpieczenie spadku i sporządzenie spisu inwentarza komornik pobiera 400 zł. Taka sama opłata, zgodnie z art. 42 u.k.k., jest pobierana za sporządzenie protokołu stanu faktycznego. Zgodnie ze starymi przepisami uchylonej ustawy o komornikach sądowych i egzekucji za dokonanie spisu inwentarza lub innego majątku komornik pobierał opłatę stałą w wysokości 10 proc. średniej pensji za każdą rozpoczętą godzinę. „Natomiast art. 40 u.k.k. przewiduje stałą stawkę w wysokości 400 zł niezależenie od czasochłonności (jedna godzina, tydzień czy miesiąc). (…) Ustalenie wysokości powyższej opłaty w sposób sztywny (...), a także nieróżnicujący wysokości opłaty od czasu zaangażowanego przez komornika w sporządzenie inwentarza oraz nakładu pracy w zależności od różnej jego obszerności nie daje się pogodzić z art. 64 ust. 2 w związku z art. 31 ust. 3 i art. 2 konstytucji (zasada równej ochrony praw majątkowych)” – czytamy we wniosku.
KRK kwestionuje także wprowadzenie 3 proc. opłaty za spłatę długu w ciągu miesiąca od wszczęcia egzekucji i możliwość miarkowania opłat egzekucyjnych. – Nie dziwi fakt, że komornikom nie podoba się obniżenie opłat egzekucyjnych. Przepisy nowej ustawy o kosztach komorniczych przede wszystkim wprowadzają kwotowo określoną ich wysokość, eliminując tym samym wątpliwości stron postępowania co do opłat rzeczywiście należnych komornikowi i możliwe w tym zakresie błędy i manipulacje – komentuje dr Rafał Reiwer z Ministerstwa Sprawiedliwości, który odpowiada za reformę komorniczą. – Przewidziano przy tym jednolitą stawkę opłat określoną jako 10 proc. wyegzekwowanego roszczenia, a nie, jak poprzednio – zasadniczo 15 proc. Pozwala to zaoszczędzić koszty wierzycielom i dłużnikom. Jednocześnie w celu premiowania rzetelnych dłużników, którzy szybko spłacają świadczenie, wprowadzono regulacje przewidujące obniżone stawki do poziomu 3 proc. opłaty – tłumaczy dr Reiwer.