Autopromocja

(Nie)konstytucyjne opłaty w sądzie elektronicznym

Sąd
SądShutterStock
30 października 2019

Czy można zamykać pozwanemu drogę do ubiegania się o zwolnienie od kosztów sądowych tylko dlatego, że powód wybrał e-postępowanie? Na to pytanie odpowie Trybunał Konstytucyjny.

6 listopada br, Trybunał Konstytucyjny pochyli się nad przepisem, zgodnie z którym jeżeli sprawa toczy się w e-sądzie, nie ma możliwości ubiegania się o zwolnienie od kosztów sądowych. Orzeczenia niekonstytucyjności tej regulacji chcą wszyscy uczestnicy postępowania.

Rozterki sądu

Wątpliwości co do art. 104a ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 300 ze zm.) nabrał Sąd Okręgowy w Lublinie. Przepis ten stanowi m.in., że w elektronicznym postępowaniu upominawczym (dalej: EPU) nie stosuje się przepisów, które umożliwiają ubieganie się o zwolnienie od kosztów sądowych. Sąd, który skierował pytanie prawne do TK, przyznaje, że ma świadomość, iż „celem wprowadzenia omawianej regulacji było dążenie przez ustawodawcę do maksymalnego przyśpieszenia elektronicznego postępowania upominawczego”. I nie widzi nic niepokojącego w tym, że wniosek o zwolnienie od kosztów sądowych, który zostanie złożony przez powoda mimo wykluczenia takiej możliwości przez ustawodawcę, zostanie oddalony. Takie rozwiązanie ustawowe nie pozbawia powoda konstytucyjnego prawa do sądu, gdyż nie musi on kierować sprawy do e-sądu. Jeżeli chce ubiegać się o zwolnienie od kosztów, może skierować swoje powództwo na inną drogę postępowania sądowego. Bo EPU nie jest obligatoryjne.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png