Sejm kończy prace nad dużą reformą procedury cywilnej. Pokutująca teza o dobrych projektach ministerialnych, które są później psute przez posłów, nie potwierdziła się, bo w wielu miejscach przepisy poprawiono.
Naczelna idea, jaka przyświecała twórcom reformy, to przyspieszenie postępowań, zatrzymanie pieniactwa sądowego i przeciwdziałanie obstrukcji procesowej. W tym celu Ministerstwo Sprawiedliwości zaproponowało m.in. powrót do postępowań gospodarczych, czyli szybszej ścieżki rozpatrywania sporów pomiędzy przedsiębiorcami, czy wprowadzenie posiedzeń przygotowawczych, na których sąd najpierw ma podjąć próbę przekonania stron do polubownego zakończenia sporu, a gdy to się nie uda – wstępnie ustalić przebieg procesu w postaci planu rozprawy. Zdaniem autorów nowych regulacji przyspieszenie postępowań nie będzie też możliwe bez zaostrzenia rygorów procesowych, m.in. w postaci rozbudowanej prekluzji dowodowej, obligatoryjnej odpowiedzi na pozew etc.