Problematyczna przewlekłość postępowania sądowego [ANALIZA]

autor: Aleksandra Rutkowska06.06.2019, 07:51; Aktualizacja: 06.06.2019, 07:51
Utrzymująca się stosunkowo wysoka statystyka przegrywanych przez Polskę przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka spraw dotyczących przewlekłości postępowania – pomimo zmiany ustawy o skardze na naruszenie prawa strony do rozpoznania sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki (Dz.U. nr 179, poz. 1843 ze zm.) – nasuwa pytanie, gdzie tak naprawdę leży problem.

Utrzymująca się stosunkowo wysoka statystyka przegrywanych przez Polskę przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka spraw dotyczących przewlekłości postępowania – pomimo zmiany ustawy o skardze na naruszenie prawa strony do rozpoznania sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki (Dz.U. nr 179, poz. 1843 ze zm.) – nasuwa pytanie, gdzie tak naprawdę leży problem.źródło: ShutterStock

Utrzymująca się stosunkowo wysoka statystyka przegrywanych przez Polskę przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka spraw dotyczących przewlekłości postępowania – pomimo zmiany ustawy o skardze na naruszenie prawa strony do rozpoznania sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki (Dz.U. nr 179, poz. 1843 ze zm.) – nasuwa pytanie, gdzie tak naprawdę leży problem.

To nie kwestia statystyk

Przewlekłość stała się synonimem kiepskiej kondycji wymiaru sprawiedliwości w Polsce. Z badań CBOS przeprowadzonych w 2013 r. wynika, że podstawowym zarzutem pod adresem wymiaru sprawiedliwości jest nadmierna długość postępowań. Co istotne, wszelkie międzynarodowe statystyki przeczą tej łatce. Według danych European Justice Scorebord 2016 pod kątem szybkości rozpoznawania spraw cywilnych i gospodarczych Polska znajdowała się na 12. miejscu wśród państw UE, a spraw karnych – na 9. miejscu. Wydawałoby się, że sytuacja nie jest wcale taka tragiczna.

Dlaczego zatem jest tak źle, skoro jest tak dobrze? Wynika to stąd, że problem przewlekłości postępowania według zasad prezentowanych od kilkudziesięciu lat w orzecznictwie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka nie sprowadza się jedynie do ogólnych statystyk. Trybunał ocenia długość postępowania w konkretnej sprawie wobec strony.


Pozostało jeszcze 85% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

  • obywatel(2019-06-06 10:46) Zgłoś naruszenie 160

    Kiedyś sędzia pisał długopisem „zetę” na wniosku skazanego p.t. „Rozłożyć na raty”, a pani w sekretariacie już umawiała się konkretnie ze skazanym jak mu te raty rozłoży i wszystko szło szybko, w ciągu kilku minut. Teraz wyznacz posiedzenie, sekretariat rozpisze wezwania, potem sędzia pisze na komputerze postanowienie z rozległym uzasadnieniem, z pouczeniem, zaskarżalne i protokół pani pisze, plus wprowadzanie tego do systemu sądowego przez sekretariat, itp. Rozłożenie grzywny na raty, z 5 minut w latach 80-tych XXw., przedłużyło się do ok. miesiąca w 2019r. I oni mają czelność pytać skąd przewlekłość w sądach. Ile czasu trzeba zmarnować na wprowadzenie do systemu komputerowego napisanych np. wyroków nakazowych, to jest dramat. Niedługo wstanie z krzesła w sądzie albo zawiązanie buta trzeba będzie potwierdzać w komputerze, to na pewno wszystko przyspieszy.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane