statystyki

Polska poprawność polityczna. Chcemy wolności słowa, choć już za nią nakładamy kary

autor: Daniel Tilles18.05.2019, 19:00; Aktualizacja: 19.05.2019, 19:46
Z historycznego punktu widzenia można zrozumieć, dlaczego Polska chce szczególnie chronić symbole narodowe i religijne, których użycie zakazywane było przez okupantów lub autorytarne rządy

Z historycznego punktu widzenia można zrozumieć, dlaczego Polska chce szczególnie chronić symbole narodowe i religijne, których użycie zakazywane było przez okupantów lub autorytarne rządyźródło: ShutterStock

Wielu w Polsce oświadcza z dumą, że ich państwo nie ulega zachodniej filozofii poprawności politycznej. Jednak niedawna reakcja na dodanie tęczy LGBT do obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej świadczy o tym, że spora część tych samych osób nie tylko jest za pewną formą poprawności politycznej, ale również chce, żeby ona była wymuszona przez prawo.

P olacy są przywiązani do wolności słowa. W rankingu „Free Expression Index”, opracowanym przez Pew Research Center International, znajdujecie się na drugim miejscu, po mieszkańcach Stanów Zjednoczonych. Jedno z ulubionych określeń Polski w retoryce Jarosława Kaczyńskiego to „wyspa wolności”, która powinna bronić swobody „nawet wtedy, jeśli wszędzie indziej ona będzie ograniczona”.

Prezes PiS krytykuje m.in. poprawność polityczną, która „na zachodzie Europy w wielu państwach już w gruncie rzeczy wolność wypowiedzi zlikwidowała”. Ta kwestia od dawna budzi jego niepokój: przed wyborami w 2015 r. ostrzegał, że „poprawność polityczna oznacza ograniczenie wolności”, a w 2008 r. mówił o „niebezpiecznym zjawisku”, które „radykalnie ogranicza swobodę”.

Szczególnie niepokojące dla Jarosława Kaczyńskiego jest to, że poprawność polityczna na Zachodzie jest wynikiem nie tylko presji społecznej, lecz także prawa i „twardej represji państwowej”, która karze mówiących rzeczy uznawane za niedopuszczalne. W Polsce, twierdzi, „oczywiście nie przyjmiemy żadnych ustaw o mowie nienawiści, tym podobnych (prawnych) wynalazków zmierzających do tego, by wolność wyeliminować”.


Pozostało jeszcze 81% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (3)

  • Kpiarz (2019-05-19 08:02) Zgłoś naruszenie 40

    Pan prezes nie widzi sprzeczności pomiędzy wolnością słowa a prawem do opluwania ludzi o innych poglądach.? Nie rozróżnia też mowy nienawiści od wyrażania poglądów.? A może chodzi o to by z Ustawy ograniczyć krytykowanie PiS - u........... 😁

    Odpowiedz
  • abcd(2019-05-18 23:23) Zgłoś naruszenie 36

    Homopropaganda jest zagrożeniem i nie przysługuje jej prawo do wolności słowa. Jeśli kochasz swoje dzieci, protestuj przeciwko homopropagandzie. P e d e r a ś c i i lesbijki dzieci nie mają, zatem muszą sięgnąć po TWOJE dziecko. Czy zrówność TOBIE też odebrała rozum? Jeśli kochasz swoje dzieci, powiedz NIE homopropagandzie. Czytaj więcej na "henryk dabrowski pl"

    Odpowiedz
  • Ja(2019-05-18 21:09) Zgłoś naruszenie 10

    Karamy czy karzemy?

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane