- Największym zagrożeniem dla naszej prywatności są systemy oceniające nas, ludzi, w sposób całkowicie autonomiczny, bez jakiejkolwiek kontroli - mówi w wywiadzie dla DGP dr Wojciech Wiewiórowski, zastępca europejskiego inspektora ochrony danych.
Zacznę od pytania osobistego. Jak to jest, że zastępca europejskiego inspektora ochrony danych wrzuca na Facebooka tak dużo rodzinnych zdjęć? Spodziewałbym się, że kto jak kto, ale pan będzie wyjątkowo dbał o swą prywatność.
Jestem zwykłym użytkownikiem mediów internetowych. Lubię je, umożliwiają one mnie i mojej rodzinie kontakt ze światem, co jest dla nas szczególnie ważne, odkąd przeprowadziliśmy się do Brukseli. Nie mam nic przeciwko mediom społecznościowym, choć zdaję sobie sprawę, jak one funkcjonują. Porównałbym to do korzystania z elektryczności. Trudno się bez niej obejść, ale oczywiście nie chciałbym zostać kopnięty przez prąd.