Nie będzie zmian ograniczających tajemnicę zawodową – w tym adwokacką, lekarską i dziennikarką. Po naszym tekście, w którym jako pierwsi ujawniliśmy plany ułatwienia prokuratorom pozyskiwania poufnych informacji, Ministerstwo Sprawiedliwości ugięło się pod presją krytyki.

- Robocze koncepcje, które zakładały pewne ograniczenia tajemnic, nie zyskały akceptacji kierownictwa MS – potwierdził wczoraj wieczorem na Twitterze rzecznik prasowy resortu Jan Kanthak. - Ministerstwo będzie uczestniczyć w pracach studyjnych na forum międzynarodowym związanych z problematyką ochrony tajemnic, w kontekście zagrożeń terrorystycznych i prania brudnych pieniędzy – dodał.

Według pierwotnej propozycji, z której wycofał się resort, w ramach toczącego się postępowania przygotowawczego śledczy uzyskaliby możliwość samodzielnego decydowania o zwolnieniu z tajemnicy adwokata, dziennikarza czy lekarza. Z naszych informacji wynika, że to właśnie śledczy, którzy pracowali nad projektem zmian w procedurze karnej, forsowali dla siebie takie ułatwienia. Obecnie zgodę na zwolnienie z tajemnicy profesjonalnego prawnika czy przedstawiciela innego zawodu zaufania publicznego na potrzeby przesłuchania musi bezwarunkowo wyrazić sąd. Co więcej, może to mieć miejsce tylko w wyjątkowych przypadkach – głównie wtedy, gdy prokuratura nie jest w stanie ustalić ważnych dla sprawy faktów na podstawie innych dowodów.