Adwokaci i radcy prawni ostrzegają: przyznanie możliwości świadczenia usług zastępstwa procesowego doradcom odszkodowawczym zaszkodzi obywatelom.
Reklama
W Senacie procedowany jest projekt ustawy, która ma uregulować działalność tzw. kancelarii odszkodowawczych. W art. 3 zawiera on katalog usług, które mogą świadczyć tacy doradcy – jest w nim także „zastępstwo procesowe w sprawach sądowych”, jeśli będą mieć wykupione ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej za szkody wyrządzone przy wykonywaniu działalności w zakresie dochodzenia roszczeń odszkodowawczych.
Senator Grzegorz Bierecki, przewodniczący senackiej komisji budżetu i finansów publicznych, która opracowała projekt, tłumaczy, że w zamyśle projektodawców zastępstwo procesowe miałoby być świadczone na dotychczasowych zasadach, tzn. kancelarie odszkodowawcze musiałby korzystać z pośrednictwa zatrudnionych lub wynajętych przez siebie adwokatów bądź radców prawnych. Ale przedstawiciele tych zawodów nie kryją obaw wobec takiego sformułowania.
– Jednoznacznie zalicza ono do usług zastępstwo procesowe, a w drodze wykładni można je uznać za przepis szczegółowy i późniejszy, uchylający ogólne i wcześniejsze przepisy kodeksu postępowania cywilnego w zakresie pełnomocnictwa – mówi adwokat dr Monika Strus-Wołos. Jej zdaniem treść przepisu należałoby doprecyzować tak, by był zgodny z intencją projektodawcy.

Reklama
Z kolei Przemysław Rosati, członek Naczelnej Rady Adwokackiej, zwraca uwagę, że projekt otwiera furtkę do zastępstwa procesowego przez osoby do tego nieprzygotowane. I to nie tylko w sprawach cywilnych (co już jest możliwe na podstawie przepisów o stałym stosunku zlecenia, często liberalnie ocenianym przez sądy), ale także w sprawach karnych (jako oskarżyciel posiłkowy w sprawach dotyczących roszczeń pokrzywdzonych dochodzonych od podmiotu obowiązanego do naprawienia szkody). Będzie to jego zdaniem możliwe nie tylko w zakresie odpowiedzialności odszkodowawczej, ale i kontraktowej. A to dlatego, że projekt mówi o roszczeniach odszkodowawczych, a nie tylko o roszczeniach deliktowych związanych z ubezpieczeniami.
Członek NRA wskazuje też, że w projekcie są rozwiązania godzące w interesy klientów, pozwalając na świadczenie pomocy prawnej przez podmioty do tego nieprzygotowane, niemuszące legitymować się uprawnieniami, doświadczeniem lub znajomością prawa.
– Tak jak usługi medyczne mogą świadczyć tylko lekarze posiadający odpowiednie kompetencje, tak usługi prawne powinni wykonywać tylko adwokaci i radcowie prawni. Są oni gwarancją profesjonalizmu – wskazuje Rosati.
Dlaczego zatem kancelarie odszkodowawcze już teraz nie narzekają na brak klientów? Zdaniem pełnomocników wynika to z braku transparentności na rynku. Klienci nie zawsze odróżniają np.: kancelarię radcy prawnego od kancelarii doradztwa prawnego. A doradcy odszkodowawczy mają nieograniczone możliwości reklamowania się i mogą pozyskiwać klientów wszelkimi sposobami – w przeciwieństwie do adwokatów czy radców prawnych.
– W uzasadnieniu projektu wprost mówi się o umowach zawieranych z poszkodowanymi jeszcze w szpitalu – wskazuje Przemysław Rosati. Jak podkreśla nasz rozmówca, w takich okolicznościach człowiek nie może świadomie podejmować decyzji. Projektodawca, zamiast walczyć z tego typu praktykami, wprowadza jedynie możliwość uchylenia się od skutków takiej umowy. Projektowana ustawa jest więc prowizorką, która sankcjonuje patologie występujące na tym ryku i służy jedynie kancelariom odszkodowawczym.
Monika Strus-Wołos przytacza przykład Hiszpanii, która kilkanaście lat temu zniosła wymóg aplikacji dla pełnomocników sądowych.
– Skończyło się na tym, że obywatele sami domagali się jego przywrócenia, bo chcieli mieć profesjonalną obsługę – tłumaczy adwokat. W Polsce, jak podkreśla Strus-Wołos, takie rozwiązanie próbuje się wprowadzić tylnymi drzwiami, nie tylko w tym projekcie. W innym zaproponowanym przez prezydenta pojawili się „doradcy obywatelscy”, którzy mogliby udzielać porad już po 70-godzinnym kursie.
Głos zabrał też prezes Krajowej Izby Radców Prawnych Maciej Bobrowicz. W liście do senatora Grzegorza Biereckiego, wskazuje, że projekt nie zawiera on mechanizmów, które zapewniłyby, że ustawa będzie przestrzegana.
Etap legislacyjny
Projekt w pracach komisji senackiej