statystyki

Radca prawny powinien wiedzieć, co wpisuje do umowy z klientem

autor: Sławomir Wikariak28.06.2018, 07:41; Aktualizacja: 28.06.2018, 07:50
adwokat, prawnik, radca prawny, biznes

Sąd uznał, że umowa w sposób precyzyjny określała składniki wynagrodzenia należnego kancelariiźródło: ShutterStock

Prawnicy, którzy wpisali do umowy, że będzie im przysługiwać wynagrodzenie z tytułu zastępstwa procesowego zasądzone przez sądy administracyjne, nie mogą oczekiwać, że dostaną również pieniądze zasądzone przez sądy powszechne. Trudno tu mówić o oczywistej pomyłce – uznał sąd.

Radca prawny też człowiek i może się mylić. Na taki właśnie błąd powołali się wspólnicy kancelarii, która wygrała sprawę o odszkodowanie z tytułu praw autorskich dla swej klientki. Ich zdaniem, zwycięstwo w tym procesie powinno oznaczać również zapłatę na ich rzecz kosztów zastępstwa procesowego zasądzonych przez sąd pierwszej i drugiej instancji. W sumie ponad 10 tys. zł.

Problem w tym, że twierdzenia te nie znajdowały pokrycia w literalnym brzmieniu umowy. Z niej wynikało bowiem, że na wynagrodzenie kancelarii składać się będzie ryczałt w kwocie 2 tys. zł oraz wynagrodzenie prowizyjne w wysokości 20 proc. zasądzonego odszkodowania. Ponadto kancelarii miało przysługiwać wynagrodzenie z tytułu zastępstwa procesowego zasądzone przez „sądy administracyjne oraz organy egzekucyjne”.


Pozostało jeszcze 70% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (8)

  • Radca po sprawie jest jak panna po zabawie(2018-06-28 11:27) Zgłoś naruszenie 100

    Ciekawe jak tam samopoczucie "klientki" po wygranej sprawie?

    Odpowiedz
  • żenada(2018-06-28 15:14) Zgłoś naruszenie 91

    Art. 65. § 2. k.c. "W umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu". Tylko po co? Sędzia zawsze wie lepiej.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • olll(2018-06-28 12:01) Zgłoś naruszenie 211

    ale zachłanni!!! 2 tys opłaty, 20 % prowizji od odszkodowania i jeszcze koszty procesowe zasądzone ( które w istocie powinny Stronie zrekompensować Stronie co zapłaciła pełnomocnikowi!). To się nazywa chciwość. Czy to norma?

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Maciej(2018-09-10 08:39) Zgłoś naruszenie 02

    Z pewnością taka opłata odbija się mocno na kieszeni i boli. Trzeba pamiętać jednak, żeby dokładnie przeglądać umowy! Przecież widzimy co podpisujemy. Nie rozumiem jak można się na coś zgodzić, a potem odwoływać się od zapisów umowy. Przecież to poważna sprawa. Dobrze, że ja trafiłem do porządnej kancelarii. Moją sprawę prowadziła pani Anna Dubiel z Kancelarii Dubiel i Sawinda i jestem bardzo zadowolony - spraw rozwiązana na moją korzyść, a opłata za usługę bardzo rozsądna ;) Warto wybrać sobie prawnika opierając się na opiniach ludzi, którzy już też korzystali z jego usług.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane