Pobranie pliku z portalu informacyjnego sądu będzie równoznaczne z doręczeniem pisma procesowego. Z chwilą ściągnięcia dokumentu system będzie generował elektroniczne potwierdzenie odbioru pisma, w którym zostanie wskazana chwila jego pobrania. Moment ten będzie uznany jako doręczenie.
Ta dość logiczna i z pozoru oczywista wręcz zmiana, jaką niesie projektowany art. 1312 kodeksu postępowania cywilnego, wywołuje jednak niepokój profesjonalnych pełnomocników. Na portalach społecznościowych niektórzy adwokaci obawiają się, że jeśli przepis zostanie uchwalony w takim kształcie, to będą musieli zaprzestać korzystania z sądowych portali informacyjnych i będą wymagać doręczenia pism w sposób tradycyjny – pocztą za potwierdzeniem odbioru.
Dlaczego przepisy, które mogłyby się przyczynić do przyspieszenia postępowań i usprawnienia obiegu dokumentów pomiędzy sądem a stronami, budzą taki sprzeciw? Powodem są negatywne doświadczenia pełnomocników z korzystania z portalu. Choć w uzasadnieniu projektu nowelizacji k.p.c. autorstwa Ministerstwa Sprawiedliwości napisano, że funkcjonujący już w sądach portal jest „wyjątkowo dogodnym kanałem informacyjnym sądu ze stronami” i „wymaga jedynie ustanowienia podstawy działania w ustawie oraz standaryzacji i uzgodnienia z systemami informatycznymi obsługującymi postępowania sądowe”, to użytkownicy mają na ten temat zgoła odmienne zdanie.
Reklama
– Portal nie działa, jak powinien. Od dwóch miesięcy trzeba logować się po kilka razy, by móc uzyskać dostęp do jakichkolwiek dokumentów. Zdarzają się też sytuacje, że pomimo zalogowania się, dokumentu albo nie sposób ściągnąć, albo nie da się go otworzyć, albo też pojawia się informacja o braku uprawnień do otworzenia danego pisma – mówi dr Magdalena Matusiak-Frącczak, z łódzkiej palestry, która zaznacza, że te problemy nie dotyczą portalu informacyjnego jednej apelacji, lecz powtarzają się w całej Polsce.
– Pomijam już fakt, że na portalach do akt z jednej sprawy trafiają pisma z zupełnie innej – dodaje.

Reklama
Krytyczne zdanie na temat dotychczasowego funkcjonowania portalu ma też Prokuratoria Generalna RP, która wskazuje, że rozwiązanie proponowane przez MS niczego nie przyspieszy, dopóki nie dojdzie do ujednolicenia określania, tytułowania dokumentów wprowadzanych do portali informacyjnych poszczególnych sądów, wydziałów, a nawet w ramach poszczególnych spraw w wydziale.
„Użytkownik nigdy nie wie, co się kryje w otwieranym dokumencie, na który klika” – zwraca uwagę, PGRP, dodając, że sądy nie monitorują dostępu do spraw przez pełnomocników, którzy przestali występować w sprawie w tej roli.
„Jest bardzo prawdopodobne, że osoba, która ma dostęp do sprawy, choć przestała być pełnomocnikiem, kliknie w dokument. Każde zastrzeżenie strony, że nie ona »kliknęła« na dokument, że nie odczytała pisma, a zatem termin nie rozpoczął biegu, będzie musiało być weryfikowane z udziałem informatyków, co raczej nie ułatwi postępowania, lecz je utrudni przenosząc je na kwestie uboczne” – wskazuje PGRP.
Wiele zależy więc od treści przepisów wykonawczych, jakie ma przygotować resort sprawiedliwości. MS zapowiada, że rozporządzenie ujednolici sposób prowadzenia portalu informacyjnego przez poszczególne sądy i określi sposób identyfikacji osoby odczytującej dane pismo.
Etap legislacyjny
Projekt po konferencji uzgodnieniowej