statystyki

Pobranie pliku z internetu równoznaczne z doręczeniem pisma procesowego

autor: Piotr Szymaniak10.07.2018, 07:25; Aktualizacja: 10.07.2018, 08:22
MS zapowiada, że rozporządzenie ujednolici sposób prowadzenia portalu informacyjnego przez poszczególne sądy i określi sposób identyfikacji osoby odczytującej dane pismo

MS zapowiada, że rozporządzenie ujednolici sposób prowadzenia portalu informacyjnego przez poszczególne sądy i określi sposób identyfikacji osoby odczytującej dane pismoźródło: ShutterStock

Pobranie pliku z portalu informacyjnego sądu będzie równoznaczne z doręczeniem pisma procesowego. Z chwilą ściągnięcia dokumentu system będzie generował elektroniczne potwierdzenie odbioru pisma, w którym zostanie wskazana chwila jego pobrania. Moment ten będzie uznany jako doręczenie.

Ta dość logiczna i z pozoru oczywista wręcz zmiana, jaką niesie projektowany art. 131 2 kodeksu postępowania cywilnego, wywołuje jednak niepokój profesjonalnych pełnomocników. Na portalach społecznościowych niektórzy adwokaci obawiają się, że jeśli przepis zostanie uchwalony w takim kształcie, to będą musieli zaprzestać korzystania z sądowych portali informacyjnych i będą wymagać doręczenia pism w sposób tradycyjny – pocztą za potwierdzeniem odbioru.

Dlaczego przepisy, które mogłyby się przyczynić do przyspieszenia postępowań i usprawnienia obiegu dokumentów pomiędzy sądem a stronami, budzą taki sprzeciw? Powodem są negatywne doświadczenia pełnomocników z korzystania z portalu. Choć w uzasadnieniu projektu nowelizacji k.p.c. autorstwa Ministerstwa Sprawiedliwości napisano, że funkcjonujący już w sądach portal jest „wyjątkowo dogodnym kanałem informacyjnym sądu ze stronami” i „wymaga jedynie ustanowienia podstawy działania w ustawie oraz standaryzacji i uzgodnienia z systemami informatycznymi obsługującymi postępowania sądowe”, to użytkownicy mają na ten temat zgoła odmienne zdanie.


Pozostało jeszcze 57% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (17)

  • Fatamorana(2018-07-10 10:46) Zgłoś naruszenie 93

    Zmiana warta rozważenia ale: po pierwsze trzeba by zrobić porządny portal - gdzie jest wszystko, całe akta (a nie co jest obecnie tylko co 2 dokument, zazwyczaj ten mniej ważny). Po drugie trzeba zrobić jednolite zasady dla wszystkich, albo co najmniej wszystkich profesjonalnych pełnomocników - czyli przymus korzystania z Portalu tak jak jest np. w postępowaniach podatkowych. Na marginesie: a nie lepiej zrobić "doręczenia na ePuap" z obowiązkiem wskazania przez profesjonalnego pełnomocnika Skrytki ePuap (właśnie tak jak jest w postępowaniach podatkowych) ??????

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz
  • qwerty(2018-07-10 21:47) Zgłoś naruszenie 72

    Uwagi Prokuratorii przezabawne - "Użytkownik nigdy nie co się kryje w otwieranym dokumencie". A jak mu litonosz przuniesie kopertę to wie co się w niej kryje? Zagląda do środka i czyta zanim odbierze?

    Odpowiedz
  • Monika(2018-07-10 10:18) Zgłoś naruszenie 65

    Człowiek jest chory np po ciężkiej operacji.wejdzie w domu na portal i ...??? Ma ponosić konsekwencje ? CHORE !!!

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • qwert(2018-07-10 09:57) Zgłoś naruszenie 64

    Szkoda. Portal odciążał biura informacji sądowej. W takim wypadku portal powinien udostępniać elektronicznie całe akta sprawy.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • qwert(2018-07-10 21:35) Zgłoś naruszenie 53

    W ogóle te uwagi cytowane w artykule to jakiś kabaret. "Użytkownik nigdy nie wie co kryje się w otwieranym dokumencie który klika". Po pierwsze widzi opis. Po drugie - najważniejsze - a od kiedy to adresat przesyłki pocztowej wie co kryje się w dokumencie który mu w kopercie doręcza listonosz? Jeżeli to jest problem to niech Prokuratoria przestanie odbierać korespondencję papierową. Też nie wie co jest w kopercie.

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz
  • kurator(2018-08-15 14:20) Zgłoś naruszenie 10

    Oczywiście, że "listonosz przynosi akta", a przede wszystkim odpisy pism strony przeciwnej. Portal powinien pozostać informacyjny, a nie być portalem do doręczeń pism, przynajmniej w obecnej postaci gdy wszystkie pisma i załaczniki nie są jeszcze elektroniczne lub skanowane lub nie ma obowiązku składania ich elektronicznej (lub skanowanej) wersji. To zwykle nie strony są winne opóxnień, lecz to sądy i ich kompletny brak organizacji pracy jest winen opóźnień. Wychodzi brak praktyki sędziów w pracy w jakiejkolwiek komercyjnej firmie przed objęciem urzędu sędziego. W wiekszości spraw odpisy pism procesowych strony przeciwnej mam przez sąd doręczane z olbrzymim niewyobrażalnym opóźnieniem sięgającym półtora (sic!!!) roku, a najchetniej dopiero na rozprawie, gdy to przeciwnik uprzejmie przypomina sądowi, że złożył pismo i/lub że z portalu wie, że ja złozyłem.

    Odpowiedz
  • administrator(2018-08-15 14:28) Zgłoś naruszenie 10

    Niech najpierw ministerstwo rozszerzy portal o sądy (wydziały) rejestrowe, a dopiero później cuduje z tym co jest.

    Odpowiedz
  • Herkus Monte(2018-07-10 18:05) Zgłoś naruszenie 13

    @Gani - niekoniecznie, człowiek po operacji nie tylko nie podpisze odbioru pisma, ale w ogóle nie otworzy listonoszowi drzwi. Pozostaje awizowanie przesyłki poleconej.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane