Przepisy wprowadzające ustawę o ochronie danych osobowych nie będą gotowe na czas. To zaś oznacza m.in., że adwokaci powinni informować przeciwników procesowych o przetwarzaniu ich danych.
Patrząc na kalendarz posiedzeń Sejmu, trudno mieć nadzieję, że przepisy wprowadzające ustawę o ochronie danych osobowych zostaną uchwalone do 25 maja, czyli dnia, w którym zacznie być stosowane unijne rozporządzenie 2016/679 o ochronie danych osobowych (RODO). O ile projekt ustawy o ochronie danych osobowych trafił już do Sejmu i przy sprawnym procedowaniu ma szansę przejść ścieżkę legislacyjną, o tyle przepisy wprowadzające są jeszcze przed posiedzeniem Komitetu do Spraw Europejskich. Odbędzie się ono 18 kwietnia, a więc projekt zostanie skierowany do Sejmu nie wcześniej niż w maju. Z nieoficjalnych informacji, jakie udało nam się uzyskać, realne szanse na jego przyjęcie są w lipcu. O tym, że z pewnością nie nastąpi to do 25 maja, publicznie powiedział zresztą jeden z przedstawicieli Ministerstwa Cyfryzacji na piątkowym kongresie RODO.
Przez co najmniej dwa–trzy miesiące RODO będzie więc stosowane bez zmian w polskich aktach prawnych. A chodzi o dostosowanie do niego aż 204 ustaw dotyczących zarówno administracji publicznej, jak i poszczególnych branż czy zawodów.