Składając wyjaśnienia w przetargu, przedsiębiorca może donieść dodatkowe zaświadczenia. Nie musi to oznaczać powtórnego uzupełniania brakujących dokumentów. Liczy się przede wszystkim to, czy firma potwierdzi, że nie podlega wykluczeniu – uznała Krajowa Izba Odwoławcza.
Ustalona od dawna jednolita linia orzecznicza wskazuje, że wykonawca może tylko raz uzupełnić dokumenty. Jeśli nie zrobi tego na pierwsze wezwanie, to nie może dostać drugiej szansy. Okazuje się jednak, że w konkretnych sytuacjach zamawiający może wziąć pod uwagę nowe zaświadczenia złożone nie w ramach uzupełniania dokumentów, tylko wyjaśnień.
Reklama

Reklama
Przetarg na usługi transportu zbiorowego we Wrocławiu początkowo wygrało konsorcjum, w którym prokurentem jednej z firm był obywatel Niemiec. Początkowo nie złożył on dokumentów potwierdzających niekaralność, dlatego konsorcjum zostało wezwane do uzupełnienia braków. W odpowiedzi dostarczyło oświadczenie złożone przez prokurenta przed notariuszem, w którym potwierdzał on, że nie był skazany za określone typy przestępstw.
Dlaczego po prostu nie złożył zaświadczenia z tamtejszego odpowiednika Krajowego Rejestru Karnego (Führungszeugnis)? Otóż nie są w nim odnotowane niektóre czyny o mniejszej wartości materialnej (np. korupcja). Zgodnie z par. 8 rozporządzenia ministra rozwoju w sprawie rodzajów dokumentów, jakich może żądać zamawiający od wykonawcy w postępowaniu o udzielenie zamówienia (Dz.U. z 2016 r. poz. 1126), jeżeli w kraju zamieszkania osoby nie wydaje się informacji o niekaralności, to zastępuje się je właśnie oświadczeniem składanym przed notariuszem.
Zamawiający nabrał jednak wątpliwości, czy w tym przypadku oświadczenie mogło zastąpić informację urzędową. Poprosił więc o dodatkowe wyjaśnienia na podstawie art. 26 ust. 4 ustawy – Prawo zamówień publicznych (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 1579 ze zm.). Do odpowiedzi dołączono zaświadczenie Führungszeugnis, ale zaznaczono, że nie obejmuje ono wszystkich przestępstw, wobec których należy potwierdzić niekaralność.
Konkurencyjne konsorcjum uznało, że wykroczono poza wyjaśnienia i w praktyce po raz drugi uzupełniono brakujący dokument. W odwołaniu złożonym do Krajowej Izby Odwoławczej przekonywało, że skoro w Niemczech zaświadczenie o niekaralności jest wydawane, to ono powinno być złożone w pierwszej kolejności. Ewentualne oświadczenie prokurenta mogło co najwyżej stanowić jego uzupełnienie.
Skład orzekający (poszerzony ze względu na wagę problemu) nie zgodził się z tą argumentacją. Jego zdaniem zwycięskie konsorcjum nie wykroczyło poza granicę wyjaśnień.
„Jego działania nie stanowiły formy dodatkowego uzupełnienia dokumentów, ale potwierdzały, że złożone wcześniej oświadczenie notarialne jest prawdziwe i wystarczające dla uznania, że wykonawca nie podlega wykluczeniu z postępowania. W tym konkretnym przypadku, niezaakceptowanie sposobu, w jaki konsorcjum wykazało niekaralność prokurenta, i wykluczenie go z postępowania dowodziłoby nadmiernego formalizmu zamawiającego, oderwanego od podstawowego celu weryfikacji wykonawców pod kątem spełniania warunków udziału w postępowaniu. Izba zwraca jednak uwagę, że równie skutecznie udowodniłby on spełnianie warunków udziału w postępowaniu w zakresie niekaralności prokurenta (...), gdyby oświadczenie notarialne i dokument Führungszeugnis złożył razem” – napisano w uzasadnieniu wyroku.
ORZECZNICTWO
Wyrok Krajowej Izby Odwoławczej z 17 października 2017 r., sygn. akt KIO 2084/17.