Obraz rodzimej legislacji można sprowadzić do dwóch wiadomości. Dobra jest taka, że jesteśmy liderem UE. Zła jest taka, że w kategorii niestabilności prawa.
EnergySolutions Arena w Salt Lake City, 14 czerwca 1998 r. Szósty mecz finałów NBA. Utah Jazz prowadzą z Chicago Bulls 86:85. Na zegarze 9 sekund do końca meczu. Zawodnik z nr 23 na koszulce z bykiem rusza pod kosz. 20 tys. kibiców w arenie wstrzymuje oddech. Jordan gubi obrońcę, przyjmuje pozycję do rzutu, wychodzi w powietrze... i wtedy rozlega się gwizdek.
– Spalony na niebieskiej! – krzyczy sędzia.
– Przecież nie gramy w hokeja! – odpowiada zawodnik.
– W koszu też obowiązuje.
– Od kiedy?!