Wartością, która w ostatnich latach coraz mocniej ugruntowuje swoją pozycję jako podlegające ochronie cywilnoprawnej dobro osobiste, jest prawo do życia rodzinnego.
Przepisy kodeksu cywilnego nie definiują pojęcia „dobro osobiste”, przyjąć jednak można, że jest to wartość niemajątkowa, związana z osobowością człowieka i powszechnie uznana w danym społeczeństwie, jak lapidarnie, acz trafnie stwierdził prof. Adam Szpunar. Przewidziany w art. 23 k.c. katalog dóbr osobistych ma charakter otwarty. Tym samym wraz ze zmianami stosunków społecznych pewne wartości mogą zostać uznane za dobra osobiste, te zaś, które były tak postrzegane w przeszłości, mogą ten przymiot tracić. Wśród nowych postaci dóbr osobistych „odkrytych” w orzecznictwie i doktrynie można wskazać m.in. godność, nietykalność cielesną, kult po zmarłej osobie bliskiej, prawo do prywatności czy prawo do korzystania z nieskażonego środowiska. Rozszerzanie się katalogu dóbr osobistych wpisuje się w proces intensyfikacji majątkowej ochrony tych dóbr, co można ocenić jako skutek nadrabiania w tym zakresie zaszłości historycznych, związanych z negatywną oceną roszczeń o naprawienie krzywdy moralnej w okresie PRL.
Wartością, która w ostatnich latach coraz mocniej ugruntowuje swoją pozycję jako podlegające ochronie cywilnoprawnej dobro osobiste, jest prawo do życia rodzinnego. Trudno się temu dziwić. Konstytucja przewiduje, że rodzina, małżeństwo, macierzyństwo i rodzicielstwo pozostają pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej (art. 18), a każdy ma prawo do ochrony życia rodzinnego (art. 47). Europejska konwencja praw człowieka wskazuje z kolei, że każdy ma prawo do poszanowania swojego życia prywatnego i rodzinnego (art. 8). Oczywiście nie każde prawo konstytucyjne musi być jednocześnie dobrem osobistym, jednak powszechna społeczna aprobata dla wartości rodzinnych oraz doniosłe znaczenie więzi rodzinnych w naszym życiu każą przychylnie spojrzeć na możliwość uwzględnienia prawa do życia w rodzinie w ramach katalogu dóbr osobistych. Dość wspomnieć, że Polacy nieodmiennie wskazują na szczęście rodzinne jako najważniejszą wartość w ich codziennym życiu (78 proc. według badania CBOS „Rodzina – jej współczesne znaczenie i rozumienie” z 2013 r.). Również najwyższy poziom zadowolenia przypisujemy rodzinie – 92 proc. Polaków jest zadowolonych ze swoich dzieci, a 89 proc. z małżeństwa (badanie CBOS „Zadowolenie z życia” z 2016 r.).
Reklama
Zadośćuczynienie za śmierć bliskiego...
Dokonana w 2008 r. nowelizacja art. 446 k.c., polegająca na dodaniu par. 4 przewidującego możliwość przyznania zadośćuczynienia pieniężnego na rzecz najbliższych członków rodziny w razie śmierci poszkodowanego, wpłynęła w istotny sposób na ugruntowanie się linii orzeczniczej, w świetle której również wcześniej istniała podstawa prawna przyznania zadośćuczynienia – art. 448 k.c. Śmierć osoby najbliższej powoduje bowiem naruszenie dobra osobistego osoby związanej emocjonalnie ze zmarłym (m.in. uchwała SN z 13 lipca 2011 r., sygn. akt III CZP 32/11). Co znamienne, w poszczególnych orzeczeniach Sąd Najwyższy określał naruszone w ten sposób dobro osobiste w rozmaity sposób, jako: „więź” (między rodzicami a dzieckiem), „więź rodzinną (której zerwanie powoduje ból, cierpienie i rodzi poczucie krzywdy)”, „prawo do życia rodzinnego i utrzymania tego rodzaju więzi”, więź emocjonalną” (łączącą osoby bliskie) czy „szczególną więź emocjonalną” (między członkami rodziny). W postanowieniu z 27 czerwca 2014 r. (sygn. akt III CZP 2/14) Sąd Najwyższy stwierdził jednak, że rozbieżność w ujmowaniu dobra osobistego podlegającego ochronie w przypadku śmierci osoby bliskiej ma charakter pozorny i nie powoduje rozbieżności w stosowaniu prawa.

Reklama
...i zamianę noworodków
Niezwykle ciekawa z prawnego punktu widzenia jest problematyka zamiany noworodków po porodzie. Przypadki takie bywają odkrywane zazwyczaj dopiero po wielu latach. Kilka spraw zakończyło się przyznaniem wysokich zadośćuczynień na rzecz zamienionych oraz ich rodziców i rodzeństwa, co zostało uzasadnione naruszeniem ich dóbr osobistych w postaci prawa do wychowywania się w biologicznej rodzinie, wychowywania biologicznego potomstwa i wychowywania się z biologicznym rodzeństwem czy niezmąconych relacji z dzieckiem, rodzicem lub rodzeństwem w wieku dojrzałym (wyroki SO w Warszawie z 2 kwietnia 2009 r., sygn. akt I C 1673/02, SA w Rzeszowie z 8 marca 2012 r., sygn. akt I ACa 4/12, SA w Katowicach z 17 kwietnia 2013 r., sygn. akt I ACa 155/13). Sąd Najwyższy potwierdził w swoim orzecznictwie, że dokonanie w placówce służby zdrowia zamiany noworodków po porodzie jest czynem bezprawnym, który skutkuje naruszeniem dóbr osobistych członków dotkniętych tym rodzin. Uznał jednocześnie, że art. 448 k.c. w brzmieniu obowiązującym obecnie nie ma zastosowania do zobowiązań powstałych na skutek naruszenia dóbr osobistych przed 28 grudnia 1996 r., zaś zamiana noworodków jest działaniem jednorazowym, stąd też liczy się moment, w którym doszło do zdarzenia, a nie moment dowiedzenia się o nim przez poszkodowanych (wyroki SN z 17 kwietnia 2013 r., sygn. akt I CSK 485/12, z 18 czerwca 2014 r., sygn. akt V CSK 463/13, z 17 lutego 2016 r., sygn. akt III CSK 105/15).
Kolejną kategorią spraw, w których stwierdza się naruszenie życia rodzinnego, jest utrudnianie kontaktów z dzieckiem (ewentualnie z wnukiem). Sądy przyjmują, że w tego typu sytuacji naruszone zostaje dobro osobiste określone jako więź emocjonalna (uczuciowa) z dzieckiem, tudzież prawo do niezakłóconego życia rodzinnego i prawo do utrzymywania osobistych kontaktów z poszczególnymi członkami rodziny (wyroki SA w Katowicach z 29 stycznia 2013 r., sygn. akt I ACa 906/12, SO w Bydgoszczy z 12 lutego 2015 r., sygn. akt II Ca 513/14, SA w Gdańsku z 15 lipca 2015 r., sygn. akt I ACa 202/15).
Więź, której nie da się nawiązać
Ostatnim przykładem, na który warto zwrócić szczególną uwagę, jest doznanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu przez osobę bliską. Mowa tu o przypadkach najbardziej dramatycznych, gdy na skutek czynu niedozwolonego (wypadku drogowego, błędu medycznego itd.) u poszkodowanego dochodzi np. do stanu wegetatywnego, stanu otępiennego, spastycznego niedowładu czterokończynowego czy ciężkiej encefalopatii pourazowej lub okołoporodowej. Bliscy poszkodowanego, który wymaga długotrwałej i intensywnej opieki, a jednocześnie nie ma z nim kontaktu lub jest on mocno ograniczony, współuczestniczą w jego cierpieniu. Zostają skazani na stałą obawę o jego zdrowie i los, a jednocześnie pozbawieni realnej możliwości budowania, pielęgnowania i kształtowania prawidłowych relacji rodzinnych czy realizowania się w pełni w danej roli rodzinnej (matki, ojca, syna, córki itd.). W kilku już sprawach sądy zasądziły w związku z tym wysokie, bo opiewające na kwoty 70–300 tys. zł, zadośćuczynienie na rzecz dzieci bądź rodziców osób poszkodowanych (wyroki SA we Wrocławiu z 17 września 2013 r., sygn. akt I ACa 840/13, SA w Gdańsku z 13 listopada 2015 r., sygn. akt I ACa 482/15, SA w Warszawie z 18 stycznia 2016 r., sygn. akt VI ACa 1405/14, SA we Wrocławiu z 27 stycznia 2016 r., sygn. akt I ACa 1516/15).
Problematyka ta została niedawno poddana ocenie Sądu Najwyższego. W wyroku z 9 sierpnia 2016 r. (II CSK 719/15) stwierdził on, że więź rodziców z dzieckiem stanowi dobro osobiste w rozumieniu art. 23 k.c. Dobro to może zostać naruszone poprzez doprowadzenie do poważnego i trwałego inwalidztwa dziecka, wskutek którego jest ono niezdolne do samodzielnej egzystencji, wykonywania podstawowych czynności życiowych i nawiązania typowej dla więzi rodzinnej relacji z rodzicami. SN zaznaczył przy tym, że nie ma podstaw do rozróżnienia między zerwaniem więzi rodzinnej na skutek śmierci a niemożnością jej nawiązania z powodu poważnego uszczerbku na zdrowiu – w obu przypadkach dochodzi do naruszenia dobra osobistego, choć z różną intensywnością.
Ochrona osób poszkodowanych pośrednio
Rozstrzygając omawiane zagadnienie, Sąd Najwyższy nie mógł uciec od dokonania oceny, czy bliskich osoby, która doznała uszczerbku na zdrowiu, należy uznać za bezpośrednio czy też pośrednio poszkodowanych, i czy mają oni legitymację, by dochodzić roszczeń z art. 448 k.c. Wedle koncepcji bezprawności względnej, dotychczas dominującej, uprawnionym do odszkodowania jest tylko ten, kto bezpośrednio poniósł szkodę w następstwie określonego zdarzenia, a podmiot pośrednio poszkodowany, którego sfera nie była przedmiotem bezpośredniego zamachu ze strony sprawcy, nie może dochodzić naprawienia szkody (z wyjątkiem art. 446 k.c.).
Wedle natomiast koncepcji bezprawności bezwzględnej poszkodowanym jest każdy, kto poniósł uszczerbek pozostający w adekwatnym związku przyczynowym z zachowaniem sprawcy. W tym ujęciu związek przyczynowy stanowi nie tylko przesłankę odpowiedzialności odszkodowawczej, ale jest też kryterium wyznaczającym jej zakres. W przeszłości uznawano, że bezpośrednio poszkodowana jest tylko ta osoba, która poniosła śmierć, natomiast jej bliscy zostają poszkodowani jedynie pośrednio. W ostatnich latach ugruntował się natomiast pogląd, że ten sam czyn niedozwolony może wyrządzać krzywdę różnym osobom, jeśli zaś jego następstwem jest śmierć człowieka, wówczas krzywda jego bliskich wynika z zerwania więzi emocjonalnej i naruszenia ich dobra osobistego.
We wspomnianym wyroku z 9 sierpnia 2016 r. Sąd Najwyższy także przyjął, że ten sam czyn niedozwolony może być źródłem krzywdy dla różnych osób, a w przypadku ciężkiego uszczerbku na zdrowiu doznanego przez dziecko krzywdą wyrządzoną rodzicom jest niemożność nawiązania z nim typowej więzi rodzinnej. Co więcej, zdaniem Sądu Najwyższego ochrony prawnej na zasadach ogólnych mogą dochodzić również osoby pośrednio poszkodowane, gdyż polskie prawo nie posługuje się koncepcją bezprawności względnej, obowiązuje zaś w nim zasada pełnej kompensacji szkody, a ograniczeniem odpowiedzialności jest adekwatny związek przyczynowy. Również na płaszczyźnie konstytucyjnej zasady równości trudno byłoby zgodzić się ze stanowiskiem odmawiającym osobie pośrednio poszkodowanej prawa do kompensacji szkody, jeżeli przedmiotem naruszenia była wartość z nią ściśle związana. Do powstania odpowiedzialności odszkodowawczej wystarczy normalny związek przyczynowy między zdarzeniem sprawczym a powstaniem uszczerbku u jakiejkolwiek osoby, który nie musi mieć charakteru bezpośredniego.
Bez wątpienia w przypadku wykrystalizowania się linii orzeczniczej opowiadającej się za koncepcją bezprawności bezwzględnej czekałaby nas istotna zmiana postrzegania wielu szczegółowych kwestii z zakresu odpowiedzialności odszkodowawczej. Już obecnie można jednak przyjąć, że zadośćuczynienie pieniężne dla bezpośrednio poszkodowanego i jego najbliższych może dotyczyć także innych niż wyżej opisane stanów faktycznych, takich jak bezprawne pozbawienie lub ograniczenie praw rodzicielskich, bezprawne pozbawienie wolności (w wyniku umieszczenia w więzieniu, tymczasowego aresztowania, pobytu w szpitalu psychiatrycznym czy porwania), zarażenie wirusem HIV, pozbawienie zdolności płodzenia czy spowodowanie impotencji. Wydaje się przy tym, że właściwe ujęcie dobra osobistego wymaga odniesienia się nie tyle do naruszonej na skutek czynu niedozwolonego więzi, będącej wyrazem relacji interpersonalnych, ile do wartości ściśle związanej z osobą występującą z roszczeniem, co chyba najlepiej można określić jako prawo do życia w rodzinie lub prawo do życia rodzinnego.
Wśród nowych postaci dóbr osobistych „odkrytych” w orzecznictwie i doktrynie można wskazać m.in. godność, nietykalność cielesną, kult po zmarłej osobie bliskiej, prawo do prywatności czy prawo do korzystania z nieskażonego środowiska
Sąd Najwyższy przyjął, że ten sam czyn niedozwolony może być źródłem krzywdy dla różnych osób, a w przypadku ciężkiego uszczerbku na zdrowiu doznanego przez dziecko krzywdą wyrządzoną rodzicom jest niemożność nawiązania z nim typowej więzi rodzinnej