statystyki

Samochodowe kamerki w oparach absurdu. Chcesz wykorzystać nagranie? Złamiesz prawo

autor: Sławomir Wikariak30.05.2014, 07:20; Aktualizacja: 30.05.2014, 10:11
W roku 2013

W roku 2013źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Jeśli nagranie ma być wykorzystane po kolizji, to wcześniej powinien zostać zarejestrowany zbiór danych osobowych. Absurd wynika z braku specustawy

Reklama


Reklama


Spadek cen rejestratorów jazdy sprawił, że urządzenia te stają się bardzo popularne. Już nie tylko taksówkarze czy kierowcy autobusów, lecz także prywatne osoby instalują je w swoich autach i nagrywają przebieg jazdy. Powód? W razie wypadku czy kolizji takie nagranie może stanowić dowód przesądzający o winie innego kierowcy.

Mało kto zastanawia się, jak to wygląda od strony prawnej. A okazuje się, że podczas nagrywania przebiegu trasy, innych samochodów, tablic rejestracyjnych czy twarzy przechodniów dochodzi do przetwarzania danych osobowych. Tylko do pewnego momentu nie wiąże się to z żadnymi konsekwencjami.

– Samo zainstalowanie kamery w samochodzie i filmowanie podczas jazdy nie oznacza konieczności wypełnienia obowiązków wynikających z ustawy o ochronie danych osobowych. Przewidziano w niej bowiem wyłączenie dla przetwarzania danych w celach osobistych – tłumaczy dr Wojciech Wiewiórowski, generalny inspektor ochrony danych osobowych.

Wspomniane wyłączenie wynika z art. 3a ust. 1 pkt 1 ustawy o ochronie danych osobowych (t.j. Dz.U. z 2002 r. nr 101, poz. 926 ze zm.). Zgodnie z tym przepisem ustawy nie stosuje się do osób fizycznych, które przetwarzają dane wyłącznie w celach osobistych lub domowych.

– Właśnie z celem osobistym mamy tu bez wątpienia do czynienia. To taka sama sytuacja, jak kręcenie filmu z wakacji – tłumaczy dr Wojciech Wiewiórowski.

Schody zaczynają się jednak wtedy, gdy nagranie ma być wykorzystane w innych celach.

– Gdyby takie nagranie zostało wykorzystane jako dowód w sprawie sądowej, to bez wątpienia wykroczymy poza cel osobisty, co oznaczałoby konieczność wypełnienia obowiązków związanych chociażby ze zgłoszeniem zbioru danych osobowych do rejestracji GIODO. Chociaż brzmi to absurdalnie, to takie są skutki tego, że monitoring wizyjny wciąż nie doczekał się odrębnej regulacji i ciągle w takich sytuacjach musimy posiłkować się przepisami ustawy o ochronie danych osobowych – ocenia GIODO.

Niektórzy eksperci traktują cel osobisty nieco szerzej, lecz także przyznają, że w pewnym momencie pojawia się problem. – Jeśli to ja będę stroną postępowania, to broniłbym zdania, że nadal chodzi o mój cel osobisty – uważa dr Paweł Litwiński z Instytutu Allerhanda.

– Jeśli jednak nagranie chciałbym przekazać innej osobie, żeby wykorzystała je w swojej sprawie, to z pewnością wykroczę poza cel osobisty. Oznaczałoby to chociażby, że zgodnie z ustawą należy wypełnić obowiązek informacyjny, czyli np. okleić samochód informacjami ostrzegającymi o rejestrowaniu obrazu – zaznacza.

Nikt nie ma wątpliwości, że to bzdurny wymóg. Między innymi właśnie z powodu takich absurdów GIODO od lat zabiega o uchwalenie specustawy, która uregulowałaby monitoring wizyjny. Wówczas nie trzeba by już było przykładać do niego ustawy o ochronie danych osobowych.

Jest szansa na to, że taka ustawa zostanie w końcu uchwalona. W grudniu 2013 r. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych przedstawiło jej założenia. Nie odpowiadają one jednak na pytanie, jak traktować rejestratory samochodowe. Wiadomo jedynie, że ustawa ma dzielić przestrzeń na trzy rodzaje: otwartą publiczną (np. ulice), zamkniętą przeznaczoną do użytku publicznego (np. sklepy, zakłady pracy) oraz prywatną.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Reklama

  • Krzycho(2014-05-30 15:18) Odpowiedz 30

    A jeśli w sądzie zeznaje świadek, który np. podaje personalia sprawcy, numer samochodu, wskazuje sprawcę na ławie oskarżonych, itd. itp., to czy mózg i pamięć świadka też powinna być zgłoszona do GIODO, jako miejsce gdzie są przetwarzane dane osobowe??? I jeszcze jedno pytanie w takim razie: czy jeśli różne - zwykle trzyliterowe - organizacje prowadzą inwigilację podejrzanych, robią dokumentację zdjęciową, podsłuchy, zbierają bilingi, etc, to też muszą najpierw zgłosić ten fakt w GIODO? Czy fotoradary i wideoradary są zgłaszane w GIODO? - w końcu służą do gromadzenia materiału dowodowego przeciw popełniającym wykroczenia w ruchu drogowym. Totalny absurd...

  • x(2014-05-30 14:45) Odpowiedz 20

    Nie, absurd wynika z nadmiaru ustaw i checi regulacji absolutnie wszystkiego.

  • raj(2014-05-30 16:48) Odpowiedz 20

    A gdzie tu sa dane osobowe? Ludziom cos odbilo z coraz bardziej absurdalnymi interpretacjami ustawy o ochronie danych osobowych.

    Po pierwsze:
    Art. 6. ust.1. W rozumieniu ustawy za dane osobowe uważa się wszelkie informacje dotyczące zidentyfikowanej lub możliwej do zidentyfikowania osoby fizycznej.
    [...]
    ust. 3. Informacji nie uważa się za umożliwiającą określenie tożsamości osoby, jeżeli wymagałoby to nadmiernych kosztów, czasu lub działań.

    Ustalenie tożsamości osoby - o ile nie jest to osoba tzw. publicznie znana - na podstawie zdjęcia lub filmu zdecydowanie "wymaga nadmiernych kosztów, czasu lub działań", więc zdjęcie ani film NIE są danymi osobowymi.

    Po drugie:
    w art. 7 pkt 1 ustawa definiuje zbiór danych osobowych jako zestaw takich danych posiadający STRUKTURĘ. Zdjęcie czy film nie jest zbiorem danych posiadającym strukturę, zapytajcie dowolnego informatyka. Ergo, zdjęcie ani film nie podlega rejestracji w GIODO i nie jest przedmiotem zainteresowania ustawy.

    Po trzecie:
    ustawa wprawdzie stwierdza, ze jej przepisów nie stosuje się do "osób fizycznych, które przetwarzają dane wyłącznie w celach osobistych lub domowych" (art. 3a ust.1 pkt 1), ale zarazem stwierdza, ze ustawa STOSUJE sie (art. 3 ust.2 pkt 2) do "osób fizycznych [...] jeżeli przetwarzają dane osobowe w związku z działalnością zarobkową, zawodową lub dla realizacji celów statutowych". Jeżeli ktoś chce uzyć nagrania z kamerki jako dowodu w sądzie, nie jest to działalnośc zarobkowa ani zawodowa, a pojecie "realizacji celów statutowych" nie dotyczy osób fizycznych (w tym punkcie jest też mowa o osobach prawnych, co wyciąłem) - więc ustawa się do tego nie stosuje.

  • kontra(2014-05-30 16:43) Odpowiedz 20

    Czy w tym kraju w końcu będzie normalnie i nie będzie potrzeba na wszystko ustaw bo w końcu to powstanie ustawa jak mam sikać do sedesu. To już nie tylko totalitaryzm ale paranoja do kwadratu. Gdy zarejestruję kolizję i chcę nagranie wykorzystać jako dowód to mogę popełnić przestępstwo a co z kamerami umieszczonymi na ulicach w sklepach i.tp miejscach.Może tu jednak chodzi o to by nie wykorzystywać nagrań w przypadku takiego zdarzenia gdy winny jest któryś z notabli

  • szerszeń(2014-05-30 16:31) Odpowiedz 10

    W tym PAŃSTWIE SOLIDARUCHÓW wszystko jest do d...

  • MIchał K.(2014-05-30 13:51) Odpowiedz 10

    Uprzejmie proszę autora o czytanie ustawy w całości. Czytanie jej tylko we fragmentach doprowadza do pisania takich bzdur, jakie powyżej można przeczytać.
    Art. 6 ustawy o ochronie danych osobowych definiuje czym są dane osobowe, które następnie mają znajdować się w zarejestrowanym zbiorze.
    Dane osobowe do dane umożliwiające zidentyfikowanie osoby fizycznej poprzez numer identyfikacyjny, lub jeden (kilka) specyficzny czynnik określający jej cechy fizyczne, fizjologiczne, ekonomiczne itp. Nie dotyczy to takich informacji, które wymagałyby nadmiernych kosztów, czasu i działań.

    To, że nagram na kamerkę wizerunek jakiejś osoby fizycznej, nie oznacza, że jest to informacja umożliwiająca jej zidentyfikowanie bez innych danych dodatkowych. To, że nagram numer rejestracyjny samochodu nie znaczy, że identyfikuję jednocześnie, bez dodatkowych, nadmiernych środków dane osoby fizycznej. Jeżeli będę miał taką potrzebę by zidentyfikować osobę prowadzącą samochód, by podjąć wobec niej kroki prawne, z pewnością zwrócę się do CEPIKu lub innej instytucji o skorzystanie ze zbioru danych osobowych, który z pewnością będzie zarejestrowany.
    Proszę czytelników nie wprowadzać w błąd.

  • senior(2014-06-01 21:41) Odpowiedz 10

    Do: 44: sedlex z IP: 78.30.112.*
    Tylko żeby wreszcie wypier...lić tych matołków ze stołków TRZEBA CHODZIĆ NA WYBORY, a nie siedzieć w chałupach na d...ch!

  • Zdziwiony(2014-06-02 08:36) Odpowiedz 10

    Patrzeć wolno, nagrywać już nie. Absurd.

  • Genki(2014-05-31 11:58) Odpowiedz 10

    A ludzie nadal głosują na Platformę, PiS, SLD i PSL...

  • Malkontent(2014-06-01 09:23) Odpowiedz 00

    Normalnie, drodzy komentatorzy, to już było.

  • Dziki(2014-05-30 14:39) Odpowiedz 00

    Ale jest ministerstwo, wielu wysokopłatnych urzędników. Koszt społeczny ogromny. Ale Instytut Pamięci Narodowej jeszcze więcej nas kosztuje bo prawie 300 mln zł. rocznie.Niemcy - biedni zamknęli swój instytut po 10 latach bo nich nie stać na trwonienie pieniędzy podatników. Dziki kraj.

  • wieloszczet(2014-05-30 15:17) Odpowiedz 00

    Zdaje się, że Wysoki Sąd uznaje dowody, także nagrania kamerek, wg swojego uznania. Problem widzę w prawie do nagrywania twarzy przechpdniów do innych celów niż wykorzystanie do celow osobistych, pamiątki? Mam taki problem, czy wlaściciel taxi, motorniczy tramwaju, policjant na służbie itp mają prawo nagrywać swoich "klientów", a potem umieszczać te nagrania w Internecie, i tu jest problem. A Sądy dają radę, byle im się chciało chcieć.

  • Wielbiciel Janusza(2014-05-30 15:22) Odpowiedz 00

    Janusz, zrób porządek w tym kraju!

  • Franciszek(2014-05-30 18:01) Odpowiedz 00

    Od zawsze w naszym państwie przestępcę zawsze broniło prawo a nie poszkodowanego.

  • POlak(2014-05-30 18:04) Odpowiedz 00

    Ustawa jest zrobiona tylko i wyłącznie pod VIPów i ich rodziny. W sumie sama w sobie jest nonsensem. Tak samo tzw lojalki, które zmuszać mają pracowników do zachowania w tajemnicy tego co w pracy robili. Rzecz w tym, że nie jest on groźny w pracy ale kiedy zostanie z niej z hukiem zwolniony. Widział jak jego pracodawcy popełniali przestępstwa gospodarcze, machloje firmy, przestępstwa o znamionach kryminalnych ale zmusili go do lojalki i basta. To też prawne zrobiono a jest bezprawiem. Tajemnica może dotyczyć tylko obronności kraju. Nawet sędzia nie może go z niej zwolnić choć może to zrobić z pracownikiem służb specjalnych. Większość tego typu ustaw nie ma nic wspólnego z rozsądkiem, logiką czy dobrem społeczeństwa a tylko tworzeniem grubego płaszcza ochronnego dla złodziei na najwyższych szczeblach i nie tylko władz ale firm i polityki.A głupiej ustawy o zwierzętach domowych logicznie nie umieją napisać aby chronić je przed podłością a ludzi przed złymi ludźmi, którzy nad tym zwierzakami się wyżywają. I tak nadal mamy psy wałęsające się po ulicach albo widok idącego PANA/i i psa biegającego luz po ulicy i goniącymi jadące samochody, rowery. Nikt tego nie chce uregulować , a dopiero jak dziecko pogryza temat się wznawia i zapomina. A kierowca młodociany, który Scenikiem wiózł pijany 7 nieletnich i zabił 5 ? Nie powinien zobaczyć przez 20 lat świata!!1 Czego mają się bać i przestrzegać młodzi skoro takie przykłady daje im kraj, władza i politycy? Dlaczego każda ustawa jest tak niekompletna? Ano dlatego, że politycy nie odpowiadają całym swoim i rodziny majątkiem za to co spieprzą!!! Dlatego dopóki nie utworzą nowego prawa wyborczego i odpowiedzialności nie będę brał udziału w wyborach. Wytyka nam się patriotyzm!!! Tylko oni- ci tam - zapomnieli co to słowo oznacza. Bo dla nich tylko jedno- "nachapać się za wszelką cenę:"

  • IREK(2014-07-11 11:12) Odpowiedz 00

    Upiorow ustawowych u nas w Polsce nie brakuje!!!Stosowanie urzadzen dla ochrony dobr osobistych MUSI byc
    przez PRAWO bezwarunkowo uwzgledniane.TAK jest panstwach prawa i nie tylko!!!

  • jeszcze jest czas się opamiętać(2014-05-30 20:54) Odpowiedz 00

    Ta ochrona danych osobowych zmieniła się w jakiś absurd.
    A jednej strony jakoś nie słychać protestów tego inspektora, kiedy obce mocarstwa, przy biernej postawie polskiego rządu podsłuchują nas bez zgody naszych sądów.
    Z drugie wrzask, bo ktoś napisał nazwisko na drzwiach albo zrobił zdjęcie nie nałożył wszystkim papierowych toreb na łby.
    To państwo staje się jednym wielkim absurdem w każdym wymiarze.

  • MT(2014-05-30 21:00) Odpowiedz 00

    Oczywiście, trzeba zabronic nagrywania kamerami aby rządzący, posłowie, senatowowie, urzędnicy mogli spokojnie przekraczać przepisy.

  • senior(2014-06-04 08:55) Odpowiedz 00

    Ale opisać można. Np. spacerując obserwuję jazdę i parkowanie bandziorskich bydlaków drogowych, przyszłych morderców. Potem opisuję łamanie przepisów ruchu drogowego w internetowym wydaniu lokalnej prasy (Mazury) z podaniem godziny, miejsca i nr rejestracyjnego pojazdu. A potem czekam na ... pozew sądowy od takiego bandziora. Jeszcze żaden nie pozwał mnie do sądu. Dlaczego?

  • proto(2014-06-14 23:26) Odpowiedz 00

    Tak mówi prawo stanowione, jest jeszcze prawo naturalne.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama