Pan Michał otrzymał z Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego zdjęcie z fotoradaru dokumentujące przekroczenie prędkości wraz z żądaniem wskazania kierującego. Zdjęcie było niewyraźne, więc nasz czytelnik nie wskazał kierującego, zgadzając się jednocześnie na przyjęcie mandatu za niewskazanie.
Organ nie nałożył mandatu, bo stwierdził, że przekroczenie prędkości było znaczne i będzie prowadził postępowanie w kierunku ukarania z art. 92a kodeksu wykroczeń. Jednocześnie poinformował właściciela pojazdu, że dysponuje lepszej jakości zdjęciem niż widniejące na wydruku, które po porównaniu z fotografią z dowodu osobistego pozwala stwierdzić, iż to on był kierującym. W tej sytuacji organ skierował wniosek do sądu o ukaranie za przekroczenie prędkości.
Dlaczego GITD najpierw pyta, czy zgadzam się na przyjęcie mandatu, a potem moją zgodę ignoruje – pyta czytelnik.