Nagrywanie kontroli drogowych, korzystanie wyłącznie z radarów umożliwiających identyfikację pojazdów i większe limity punktów karnych dla kierowców z czystym kontem. To najważniejsze zmiany w prawie drogowym, jakie zaproponowali właśnie posłowie klubu Kukiz’15.
Jeśli ich pomysły zostałyby zrealizowane, kontrola drogowa przebiegałaby według scenariusza jak z amerykańskich filmów. Zatrzymany kierowca musiałby natychmiast wyłączyć silnik, włączyć światła awaryjne, pozostać na swoim miejscu i trzymać ręce na kierownicy dopóki policjant nie poprosi go o dokumenty.
Co do zasady zmiany postulowane przez Kukiz’15 mają dać większe uprawnienia kierowcom w kontakcie z drogówką. Kontrolowana osoba mogłaby żądać od funkcjonariusza nie tylko okazania wyników pomiaru prędkości, ale i dokumentów legalizacyjnych radaru. Kierowca miałby też prawo robienia zdjęć, a nawet nagrywania kontroli. Projekt nakłada na policję obowiązek rejestrowania jej przebiegu i używania wyłącznie urządzeń pomiarowych pozwalających na jednoznaczną identyfikację pojazdu. Jak szacują projektodawcy, koszty wyposażenia policji w te urządzenia (1000 kamer osobistych i 500 samochodowych) wyniesie około miliona złotych.