Powód, który złożył pozew w trybie nakazowym i w związku z tym uiścił 1/4 opłaty stosunkowej, w sytuacji, gdy sąd uzna, że sprawy nie można rozpoznać w tym trybie, musi dopłacić brakujące 3/4 kwoty. W przeciwnym razie pozew zostanie zwrócony. Tak uznał we wczorajszym orzeczeniu Sąd Najwyższy.
Sprawa dotyczyła pozwu, jaki w trybie nakazowym złożyła spółka D. przeciwko swojemu dłużnikowi Marianowi S. Powódka uiściła ponad 4 tys. zł tytułem kosztów sądowych, co stanowiło 1/4 opłaty za pozew wniesiony w trybie zwykłym. Tyle bowiem, zgodnie z przepisami, wynosi opłata pobierana za wniosek o rozpoznanie sprawy w postępowaniu nakazowym.
Reklama
Sąd Okręgowy w K. stwierdził jednak brak podstaw do rozpoznania sprawy w tym trybie i przekazał ją do rozpoznania w postępowaniu upominawczym. W takim wypadku wnoszący powództwo musi opłacić pozew w pełnej kwocie i spółka została wezwana do uiszczenia brakującej opłaty w wysokości ponad 12,2 tys. zł.

Reklama
Powódka nie zgodziła się z takim wymiarem opłaty i wniosła zażalenie. Rozpatrujący je sąd apelacyjny dostrzegł jednak w sprawie poważny problem prawny. W związku z tym postanowił zapytać SN, czy – w razie braku podstaw do rozpoznania sprawy w procesie nakazowym – sąd ma wezwać stronę do opłacenia pozostałej części opłaty, i to pod rygorem zwrotu pozwu, czy może, nawet bez pełnego opłacenia pozwu, powinien sprawę prowadzić dalej i wydać stosowne orzeczenie. I dopiero w tym orzeczeniu ustalić kwestię obowiązku uiszczenia reszty opłaty sądowej. Pytanie prawne trafiło do SN, który jednak zdecydował o przekazaniu go do rozstrzygnięcia powiększonemu składowi.
Ten uznał, że w razie skierowania sprawy do postępowania upominawczego wobec braku podstaw do wydania nakazu zapłaty w postępowaniu nakazowym, sąd powinien wezwać stronę powodową i to także wtedy, gdy jest reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika (np. adwokata, radcę prawnego, rzecznika patentowego) do uiszczenia pozostałej 3/4 opłaty od pozwu pod rygorem jego zwrotu.
W uzasadnieniu uchwały SN wskazał, że nie jest czynnością czysto formalną badanie przesłanek rozpoznania sprawy w postępowaniu nakazowym. Sąd sprawdza nie tylko, czy wszystkie dokumenty zostały złożone wraz z pozwem. Bada również, czy żądanie pozwu ma oparcie w przepisach prawa. Uznanie przez sąd, że dopuszczalne jest dalsze prowadzenie sprawy w innym postępowaniu niż nakazowe, bez wezwania powoda do uzupełnienia opłaty, spowodowałoby nierówne traktowanie stron procesowych. Jedna z nich mogłaby unikać obowiązku wniesienia stosownej opłaty, licząc na korzystne rozstrzygnięcie o kosztach procesowych w końcowym orzeczeniu.
– Skarb Państwa w takich wypadkach w niedopuszczalny sposób „kredytowałby” stronę postępowania – powiedział sędzia SN Dariusz Dończyk.
Skutkiem niewniesienia reszty opłaty od pozwu jest jego zwrot. Wynika to, jak wskazał SN, z odpowiedniego zastosowania art. 130 par. 1 zd. 1 kodeksu postępowania cywilnego. Zgodnie z nim, jeżeli od pisma procesowego nie uiszczono należnej opłaty, przewodniczący wzywa stronę, pod rygorem zwrócenia go, do poprawienia, uzupełnienia lub opłacenia go w terminie tygodniowym.
ORZECZNICTWO
Uchwała składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z 26 października 2016 r., sygn. III CZP 44/16. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia