Wielu przedsiębiorców prowadzących sklepy, bary, niewielkie lokale gastronomiczne lub inne lokale usługowe sądzi, że obowiązek posiadania toalety dla klientów ich nie dotyczy. Okazuje się, że często są w błędzie. Bo jeżeli tylko lokal spełnia definicję budynku użyteczności publicznej (która jest bardzo szeroka), to trzeba zapewnić w nim ogólnodostępne toalety.
Reklama
Z przepisów wynika m.in., że ogólnodostępne WC to warunek wydania pozwolenia na budowę takiego obiektu. Z zastrzeżeniem jednak, że jeżeli liczba osób w pomieszczeniach przeznaczonych na pobyt ludzi na danej kondygnacji jest mniejsza od 10, to dopuszcza się umieszczenie WC na najbliższej, wyższej lub niższej, kondygnacji.
Kłopot polega na tym, że urząd wydający pozwolenie na budowę sprawdza, czy w projekcie znajduje się wymagana przez prawo toaleta, ale nie bada, czy będzie ona udostępniana klientom. Tą kwestią powinny się zająć powiatowe stacje sanepidu. A te różnie podchodzą do kwestii kontroli. Jedne przymykają oko, a inne podchodzą restrykcyjnie i potrafią nawet nakazać zawieszenie działalności do czasu udostępnienia toalet. Cały ten bałagan i problemy z interpretacją przepisów biorą się z tego, że są one rozrzucone po wielu aktach prawnych, które w dodatku powstały w różnych instytucjach, wśród których są m.in. Główny Inspektorat Sanitarny, Ministerstwo Zdrowia, Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, Ministerstwo Finansów oraz Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa. A zatem teoretycznie prosta kwestia została tak skomplikowana, że przedsiębiorcy nie są świadomi swoich obowiązków i gubią się niejednokrotnie w gąszczu przepisów. Fora dyskusyjne pełne są wątpliwości. Odpowiadamy zatem na niektóre pytania.
PYTANIE 1
Kto zgodnie z przepisami ma obowiązek urządzania toalet w swoich placówkach?
Kwestia urządzania toalet w miejscach użyteczności publicznej została uregulowana m.in. w rozporządzeniu ministra infrastruktury z 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakimi powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 1422; dalej: rozporządzenie, r.s.w.t.). Zgodnie z par. 84 ust. 1 r.s.w.t. toalety ogólnodostępne należy urządzić w zakładach pracy oraz w tzw. budynkach użyteczności publicznej.
Definicję budynków użyteczności publicznej znajdziemy w par. 2 ust. 6 r.s.w.t. Stanowi on, że są nimi: „budynki przeznaczone na potrzeby administracji publicznej, wymiaru sprawiedliwości, kultury, kultu religijnego, oświaty, szkolnictwa wyższego, nauki, wychowania, opieki zdrowotnej, społecznej lub socjalnej, obsługi bankowej, handlu, gastronomii, usług, w tym usług pocztowych lub telekomunikacyjnych, turystyki, sportu, obsługi pasażerów w transporcie kolejowym, drogowym, lotniczym, morskim lub wodnym śródlądowym, oraz inny budynek przeznaczony do wykonywania podobnych funkcji”. Za budynek użyteczności publicznej uznaje się także budynek biurowy lub socjalny. Zdaniem Katarzyny Kosik, wspólnika w kancelarii prawnej Świeca i Wspólnicy, do tego zbioru wliczają się zatem m.in. supermarkety, sklepy osiedlowe i restauracje.
Przepisy dotyczące ulokowania toalet znajdziemy również w innych aktach prawnych. Między innymi w rozporządzeniu (WE) 852/2004 Parlamentu Europejskiego i Rady z 29 kwietnia 2004 r. w sprawie higieny środków spożywczych (Dz.Urz. UE z 2004 r. L 139, s. 1). W załączniku II do niego w rozdziale I „Ogólne wymagania dotyczące pomieszczeń żywieniowych” pkt 3 stanowi, że „musi być dostępna odpowiednia ilość ubikacji spłukiwanych wodą, podłączonych do sprawnego systemu kanalizacyjnego. Ubikacje nie mogą łączyć się bezpośrednio z pomieszczeniami, w których pracuje się z żywnością”. Niniejszy przepis odnosi się jednak tylko do konieczności zapewnienia WC dla personelu.
PYTANIE 2
Czy mały lokal lub sklep również musi udostępniać toaletę klientom?
Wielu przedsiębiorców posiadających małe lokale lub sklepiki uważa, że obowiązek udostępnienia WC ich nie dotyczy. Jednak jak twierdzi mec. Katarzyna Kosik, nie ma przepisów, które uzależniają budowę ogólnodostępnej toalety od wielkości budynku użyteczności publicznej. W rozporządzeniu w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie, nie znajdujemy takiej zależności, zatem należy domniemywać, że powierzchnia lokalu nie ma znaczenia dla obowiązku wynikającego z r.s.w.t.
PYTANIE 3
Czy urządzając ogródek gastronomiczny, przedsiębiorca musi zapewnić toaletę?
W niektórych miejscowościach taki obowiązek może być narzucony właścicielom ogródków gastronomicznych. W praktyce dotyczy to przede wszystkim tych ogródków, które sprzedają alkohol. Każda miejscowość jest uprawniona do określenia własnych zasad prowadzenia ogródków gastronomicznych. Zgodnie z art. 18 ustawy z 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi (t.j. Dz.U. z 2016 r. nr 487) sprzedaż napojów alkoholowych przeznaczonych do spożycia na miejscu może być prowadzona tylko na podstawie zezwolenia wydanego przez wójta (burmistrza, prezydenta miasta) właściwego ze względu na lokalizację punktu sprzedaży. Bardzo często wydają oni zezwolenie na sprzedaż alkoholu tylko pod warunkiem dostępu klientów do toalety.
Taki obowiązek może być jednak nakładany również wtedy, gdy nie sprzedaje się alkoholu. Zależy to od decyzji władz danej miejscowości.
PYTANIE 4
Jakie kary są przewidziane za brak toalety?
Jak stanowi par. 1 r.s.w.t, określa ono warunki techniczne, jakim powinny odpowiadać budynki i związanie z nimi urządzenia, o których mowa w art. 5 i 6 ustawy z 7 lipca 1994 r. – Prawo budowlane (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 290 ze zm.). – A zatem za brak zapewnienia toalet ogólnodostępnych stosuje się sankcje wymienione właśnie w tej ustawie – mówi Anna Korsak, radca prawny, Kancelarie Radców Prawnych Anna Korsak & Aleksandra Sienkiewicz. Zgodnie z art. 91a prawa budowlanego „Kto nie spełnia, określonego w art. 61, obowiązku utrzymania obiektu budowlanego w należytym stanie technicznym, użytkuje obiekt w sposób niezgodny z przepisami lub nie zapewnia bezpieczeństwa użytkowania obiektu budowlanego, podlega grzywnie nie mniejszej niż 100 stawek dziennych, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku”.
W praktyce kary nakładane są rzadko. Tak przynajmniej twierdzą prawnicy. Rzecz w tym, że w praktyce jeżeli już wydane zostanie pozwolenie na budowę, to później kto inny kontroluje, czy w danym miejscu toaleta faktycznie działa czy nie.
Od czasu do czasu na forach dyskusyjnych pojawiają się relacje, że kontrola sanepidu nakazała rolnikom postawić toaletę na plantacji albo nie zezwoliła na prowadzenie małego warzywniaka z powodu braku ustępu. W praktyce bywa jednak i tak – jak wynika z relacji przedsiębiorców – że niektórzy urzędnicy łagodnie podchodzą do tej kwestii. Zezwalają np. na korzystanie np. z toalet w sąsiednim budynku. Choć jest niezgodne z prawem, by pracownik musiał do toalety przechodzić przez nieogrzewane pomieszczenie (więcej: pytanie 6).
Bardziej restrykcyjni urzędnicy sanepidu są za to wobec lokali gastronomicznych – twierdzi mec. Anna Korsak. Najczęściej kończy się jednak nie na karach, lecz na bezwzględnym nakazie naprawienia nieprawidłowości w postaci utworzenia odpowiednich ustępów dla klientów i pracowników.
PYTANIE 5
Czy przedsiębiorcy mogą udostępnić klientom w niektórych przypadkach toaletę pracowniczą?
Zdaniem mec. Katarzyna Kosik co do zasady toalety pracownicze są przeznaczone wyłącznie do użytku przez nich. Co więcej, w przypadku zakładów produkujących żywność, np. lokali gastronomicznych, jest to wprost określone. Wynika to z par. 6 ust. 1 i 2 rozporządzenia ministra zdrowia z 26 kwietnia 2004 r. w sprawie wymagań higieniczno-sanitarnych w zakładach produkujących lub wprowadzających do obrotu środki spożywcze (Dz.U. nr 104, poz. 1096). Stanowi on, że w zakładzie musi być odpowiednia, ze względu na wielkość zakładu i rodzaj prowadzonej działalności, liczba ustępów z bieżącą wodą, podłączonych do instalacji kanalizacyjnej, przeznaczonych dla osób wykonujących prace przy produkcji lub w obrocie żywnością. W zakładzie muszą być oddzielne ustępy przeznaczone dla osób niewykonujących prac przy produkcji lub w obrocie żywnością. Powyższą regulację dopełnia również art. 3 pkt 10 ustawy z 11 maja 2001 r. o warunkach zdrowotnych żywności i żywienia (t.j. Dz.U. nr 31, poz. 265 ze zm.). Wynika z niego, że zakład to miejsce wykonywania działalności w zakresie produkcji lub obrotu żywnością, na wszystkich lub wybranych etapach tej działalności, począwszy od przygotowania do wprowadzenia do obrotu gotowych produktów pierwotnych, aż do oferowania do sprzedaży lub dostarczania żywności końcowemu konsumentowi, odpłatnie lub nieodpłatnie. Mało tego, w lokalach, w których przygotowywana jest żywność, wspólne WC może być niedozwolone również ze względu na przepisy sanitarne, które nie dopuszczają np. do krzyżowania się dróg komunikacji personelu i klientów. Chodzi o minimalizację ryzyka, że pracownicy przeniosą do kuchni bakterie od osób, które nie mają aktualnych badań lekarskich.
Mecenas Katarzyna Kosik dodaje, że po dokonaniu analizy rozporządzenia ministra pracy i polityki socjalnej w sprawie ogólnych przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy z 29 września 2003 r. (t.j. Dz.U. nr 169, poz. 1650 ze zm.) uważa, że nie ma możliwości przyjęcia domniemania, iż toalety przeznaczone dla pracowników mogą być również dostępne dla osób niezatrudnionych u danego pracodawcy. – Należy więc odróżnić obowiązek budowy i posiadania toalet dla pracowników od obowiązku posiadania toalety ogólnodostępnej – dodaje mec. Kosik.
Kwestię możliwości użycia toalety pracowniczej przez klienta poruszył niedawno Sąd Najwyższy w wyroku z 17 września 2014 r. (sygn. akt I CSK 682/13). Stwierdził w nim, że nieudostępnienie klientowi toalety w lokalu banku albo zagrożenie nieudostępnieniem jej w przyszłości może stanowić naruszenie dóbr osobistych klienta, a w szczególności jego godności. [ramka 2] Mecenas Kosik uważa, że co prawda orzeczenie dotyczyło udostępniania klientowi toalety w lokalu banku, niemniej jednak należy je odnosić także do udostępniania toalet klientom także w innych budynkach użyteczności publicznej.
Nieco innego zdania jest mec. Anna Korsak. Według niej rozporządzenie w sprawie warunków technicznych, jakimi powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie, nie wprowadza rozróżnienia na toalety pracownicze i toalety dla klientów: – To przedsiębiorcy czy inne instytucje w budynkach, w których prowadzą działalność, stworzyli podział na toalety dla klientów i toalety dla pracowników. I to właśnie dlatego żadne przepisy prawa nie regulują kwestii udostępniania toalet pracowniczych dla klientów.
Jak twierdzi mec. Anna Korsak, zdarza się, że w mniejszych miejscowościach przedsiębiorcy dogadują się z sanepidem w tej kwestii i dzięki temu unikają kar. Są jednak przypadki miast, w których urzędnicy powiatowych stacji sanitarno-epidemiologicznych bardzo restrykcyjnie podchodzili do sprawy osobnych toalet dla personelu i klientów i często nakazywali nawet dobudowywanie WC w lokalu.
PYTANIE 6
Czy kilka lokali gastronomicznych bądź sklepów może zawrzeć umowę z innym lokalem na korzystanie przez klientów z ich toalety?
Kwestia ta nie została do końca określona w przepisach, niemniej jednak należy sięgnąć do par. 84 ust. 1 r.s.w.t. W przepisie tym wskazano, że jeżeli liczba osób w pomieszczeniach przeznaczonych na pobyt ludzi na danej kondygnacji jest mniejsza od 10, dopuszcza się umieszczenie ustępu na najbliższej, wyższej lub niższej kondygnacji.
– Mając na uwadze to, że np. lokale gastronomiczne w większości są nastawione na przyjmowanie więcej niż 10 klientów w tym samym czasie, należy stwierdzić, iż w każdym takim lokalu powinna być toaleta, z której klienci lokalu będą mogli swobodnie skorzystać – mówi mec. Anna Korsak. Zgodnie z r.s.w.t. wejście do ustępu publicznego, wbudowanego w inny obiekt, nie może prowadzić bezpośrednio z klatki schodowej lub innej drogi komunikacji ogólnej w budynku ani z pomieszczenia przeznaczonego na pobyt ludzi.
– Co więcej, odległość od okien i drzwi ustępu publicznego do okien i drzwi do pomieszczeń przeznaczonych na pobyt ludzi oraz do produkcji i magazynowania artykułów żywnościowych i farmaceutycznych nie może być mniejsza niż dziesięć metrów – wyjaśnia mec. Katarzyna Kosik.
W przypadku toalety dla pracowników przepisy są bardziej wymagające. W rozporządzeniu ministra pracy i polityki socjalnej z 26 września 1997 r. w sprawie ogólnych przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy (t.j. Dz.U. z 2003 r. nr 169, poz. 1650 ze zm.) czytamy, że pomieszczenia higieniczno-sanitarne powinny znajdować się w budynku, w którym odbywa się praca, albo w budynku połączonym z nim obudowanym przejściem, które w przypadku przechodzenia z ogrzewanych pomieszczeń pracy powinno być również ogrzewane (zgodnie z par. 1 ust. 1 załącznika nr 3 tego rozporządzenia).
Przedsiębiorcy mówią jednak, że w praktyce bardzo często sanepid dopuszcza możliwość korzystania z toalety w innym budynku, ale tylko w przypadku zakładów pracy, gdzie pracuje jedna lub kilka osób.
PYTANIE 7
Co w sytuacji, gdy w toalecie dla klientów lub pracowniczej dojdzie do wypadku, który spowoduje np. uszczerbek na zdrowiu klienta?
W marcu ubiegłego roku głośno był o wypadku, do jakiego doszło w jednej z restauracji, gdzie pięciolatek poparzył się chemikaliami, które znajdowały się w toalecie restauracji. Obrażenia były tak poważne, że konieczna okazała się operacja przeszczepu skóry. W takich sytuacjach grozi odpowiedzialność za narażenie życia lub zdrowia. Zgodnie z art. 160 par. 1 ustawy z 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 1137 ze zm.) sankcją za takie przewinienie jest kara pozbawienia wolności do lat trzech (jeżeli sprawca działał nieumyślnie – grzywna, kara ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku). Odpowiedzialność za uszczerbek na zdrowiu uregulowana jest też w ustawie z 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 380 ze zm.). Zgodnie z art. 415 kodeksu cywilnego odpowiedzialność za zdarzenie ponosi osoba, która ze swojej winy wyrządziła drugiej osobie szkodę przez co obowiązana jest do jej naprawienia. Ważne jest jednak, aby wykazać winę osobie odpowiedzialnej za powstanie szkody.
– Klient musi udowodnić, że właściciel bądź zarządca budynku zaniedbał swoje obowiązki dotyczące zadbania o należyty stan toalety ogólnodostępnej znajdującej się w należącym do niego budynku. Wówczas możemy dochodzić od tych osób naprawienia powstałej szkody – przypomina mec. Korsak.
PYTANIE 8
Czy jest różnica w odpowiedzialności w sytuacji, gdy gościem lokalu jest osoba, która nie jest klientem lokalu, a weszła z ulicy i poprosiła o skorzystanie z restauracji?
Nie. Każdy podmiot udostępniający korzystanie z toalety znajdującej się w jego budynku lub lokalu winien zadbać o jej należyty stan, tak by nie dochodziło w niej do zdarzeń powodujących szkodę po stronie osób z niej korzystających. – Żaden przepis prawa nie wyłącza ani nie ogranicza odpowiedzialności za szkodę poniesioną przez klienta czy osobę niebędącą klientem danego lokalu – mówi mec. Korsak.
PYTANIE 9
Czy konieczne jest posiadanie osobnych toalet dla kobiet i mężczyzn?
Kwestę podziału toalet na męskie i damskie reguluje rozporządzenie w sprawie warunków technicznych, jakimi powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie. Zgodnie z par. 85 ust. 2 pkt 4 r.s.w.t. w toaletach znajdujących się w budynkach użyteczności publicznej powinna znajdować się co najmniej jedna umywalka na 20 osób, co najmniej jedna miska ustępowa i jeden pisuar na 30 mężczyzn oraz jedna miska ustępowa na 20 kobiet. W przypadkach gdy w pomieszczeniach przeznaczonych na stały pobyt ludzi liczba osób jest mniejsza niż 10, dopuszcza się umieszczenie wspólnego ustępu dla kobiet i mężczyzn. Co więcej: w ustępach ogólnodostępnych należy stosować przegrody dzielące ustęp damski od męskiego, wykonane jako ściany pełne na całą wysokość pomieszczenia. Odległość od stanowiska pracy lub miejsca przebywania ludzi do najbliższego ustępu nie może być większa niż 75 m, a od stanowiska pracy chronionej – niż 50 m.
PYTANIE 10
Jak przepisy regulują kwestię toalet dla osób niepełnosprawnych?
Paragraf 86 r.s.w.t. stanowi, że w budynku, na kondygnacjach dostępnych dla osób niepełnosprawnych, co najmniej jedno z ogólnodostępnych pomieszczeń higienicznosanitarnych powinno być przystosowane dla tych osób przez:
● zapewnienie przestrzeni manewrowej o wymiarach co najmniej 1,5 x 1,5 m;
● stosowanie w tych pomieszczeniach i na trasie dojazdu do nich drzwi bez progów;
● zainstalowanie odpowiednio przystosowanej, co najmniej jednej miski ustępowej i umywalki, a także jednego natrysku, jeżeli ze względu na przeznaczenie przewiduje się w budynku takie urządzenia;
● zainstalowanie uchwytów ułatwiających korzystanie z urządzeń higieniczno-sanitarnych.
Dopuszcza się stosowanie pojedynczego ustępu dla osób niepełnosprawnych bez przedsionka oddzielającego od komunikacji ogólnej. Michał Rydzewski z wydziału komunikacji społecznej Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych twierdzi, że istotne jest też, czy jest możliwość techniczna wydzielenia powierzchni na toaletę dla osób niepełnosprawnych, zwłaszcza poruszających się na wózkach inwalidzkich.
PYTANIE 11
Czy restauracja może pobierać opłatę za toaletę?
Tak. Jak wskazuje mec. Korsak, żaden przepis nie nakłada obowiązku pobierania opłat za korzystanie z toalet ogólnodostępnych ani też tego nie zabrania. W praktyce bardzo często się zdarza, że na drzwiach toalety widzimy wywieszoną informację np. „Toaleta płatna 2 zł”. To, czy takowa powinna być pobierana, zależy od tego, jak właściciel lokalu traktuje swoich klientów.
Decyzja o pobieraniu opłaty rodzi jednak poważne konsekwencje podatkowe. Trzeba się bowiem z niej rozliczać z urzędem skarbowym. Zanim przedsiębiorca zacznie ją pobierać, musi jeszcze dokonać lub rozszerzyć wpis do Ewidencji Działalności Gospodarczej przez wskazanie kategorii „PKD 37.00.Z”, czyli odprowadzanie i oczyszczanie ścieków. Następnie powinien zapoznać się z załącznikiem nr 3 do ustawy z 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 710 ze zm.; dalej: ustawa o VAT). W załączniku tym znaleźć można wymienione towary i usługi, dla których ustawodawca przewidział 8-proc. stawkę VAT. Usługa związana z odprowadzaniem i oczyszczaniem ścieków została wymieniona w tym załączniku w pozycji nr 142, zatem pobierając opłatę za udostępnienie toalety, jednocześnie jesteśmy zobowiązani pobrać VAT w wysokości 8 proc.
Powstaje jeszcze jedna wątpliwość, o którą prawnicy spierają się od lat. Chodzi o to, że przepisy nie zawierają obowiązku nieodpłatnego udostępnienia toalet, w związku z czym można domniemywać, że to zarządca budynku bądź właściciel lokalu decydują o jej odpłatności. Niemniej jednak pojawiają się głosy, które wskazują, że określenie w przepisach obowiązku posiadania ogólnodostępnych toalet powinno być interpretowane w taki sposób, iż powinny one być bezpłatne. Na razie przyjmuje się jednak, że wprowadzenie odpłatności jest dozwolone.
PYTANIE 12
Jaka może być wysokość opłaty za toaletę? W jaki sposób ją pobrać?
Przepisy nie określają kwoty za taką usługę, więc zależy ona od decyzji przedsiębiorcy. Mecenas Anna Korsak zauważa, że pobieranie opłat m.in. przez właścicieli lokali gastronomicznych może rzutować na odbiór lokalu przez klienta. Odwiedzający restaurację jest bowiem jednocześnie gościem–potencjalnym kontrahentem. Pobieranie opłaty za czynność fizjologiczną, która jest koniecznością, może w sposób negatywny wpłynąć na wizerunek firmy. Jeżeli chodzi zaś o miejsce pobrania opłaty, to może się ono dokonać gdziekolwiek na terenie lokalu.
PYTANIE 13
Czy w sytuacji, kiedy pobierana jest opłata za korzystanie z toalety, barmanka lub kelnerka ma obowiązek wydania paragonu?
Jak zaznacza mec. Katarzyna Kosik, pobranie opłaty za korzystanie z toalety musi zawsze zostać ujawnione w kasie fiskalnej. Każdy kupujący towary bądź usługi powinien otrzymać dokument potwierdzający dokonanie zakupu (zgodnie z art. 111 ust. 3a pkt 1 ustawy o VAT), czyli paragon fiskalny. Za niewydanie go grozi odpowiedzialność karna skarbowa, gdyż taki czyn może zostać zakwalifikowany jako przestępstwo bądź wykroczenie skarbowe. Stanowi o tym art. 62 ustawy z 10 września 1999 r. - Kodeks karny skarbowy (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 186 ze zm.). Przewidziana jest za to kara grzywny w wysokości do 180 stawek dziennych (stawka dzienna wynosi obecnie od 61,67 zł do 24 668 zł).
W praktyce dochodzi o przypadków karania za niewydanie paragonu. Przykładowo w Łańcucie Urząd Kontroli Skarbowej nakładał grzywny w wysokości 150 zł za niewydany paragon. Nie pomogła argumentacja właściciela restauracji, że opłata była dobrowolna.
Istnieje możliwość uniknięcia obowiązku wręczenia paragonu. Aby odciążyć się od obowiązku wskazania osoby pobierającej kwotę za skorzystanie z WC, coraz więcej lokali decyduje się na zainstalowanie prostego mechanizmu lub elektronicznego systemu, który samodzielnie będzie wpuszczał klientów do ustępu po uiszczeniu opłaty. Zgodnie z rozporządzeniem ministra finansów z 11 sierpnia 2016 r. w sprawie zwolnień z obowiązku prowadzenia ewidencji przy zastosowaniu kas rejestrujących (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 1215 ze zm.) usługi świadczone przy użyciu urządzeń, w tym wydających bilety, obsługiwanych przez klienta, jak również w systemie bezobsługowym - są zwolnione z obowiązku ewidencjonowania.
– Zatem na mocy powołanego rozporządzenia została dopuszczona możliwość dokonywania takich transakcji bez jednoczesnego obowiązku wydania paragonu – informuje mec. Kosik.
PYTANIE 14
Jak radzić sobie z grupami turystów, którzy przychodzą do restauracji po to tylko, by skorzystać z darmowej toalety?
To duża uciążliwość, zwłaszcza dla właścicieli lokali gastronomicznych ulokowanych w atrakcyjnych dla turystów punktach miasta. Zdaniem mec. Anny Korsak właśnie to zjawisko w większości przypadków doprowadza do wprowadzenia odpłatności za toalety przez restauratorów. Przepisy nie regulują tej kwestii. Jest jednak możliwość umieszczenia klauzuli w regulaminie restauracji, że toaleta jest bezpłatna, lecz tylko dla klientów. Taki zapis może być podstawą do odmowy wpuszczenia turysty do ustępu bądź pobrania od niego opłaty. Regulamin powinien być powieszony w widocznym miejscu w lokalu bądź udostępniany na życzenie. Trzeba pamiętać, że w przypadku pobierania opłaty za korzystanie z toalety przez turystów powstaje obowiązek wydania paragonu fiskalnego [więcej: pytanie 13].
Stanowisko Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa
Zgodnie z par. 84 ust. 1 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie w budynku użyteczności publicznej i zakładu pracy, należy urządzić ustępy ogólnodostępne. Jeżeli liczba osób w pomieszczeniach przeznaczonych na pobyt ludzi na danej kondygnacji jest mniejsza od 10, dopuszcza się umieszczenie ustępu na najbliższej, wyższej lub niższej kondygnacji. Zamieszczona w rozporządzeniu definicja wskazuje, że przez budynek użyteczności publicznej należy rozumieć budynek przeznaczony na potrzeby m.in. handlu, a zatem obiekty handlu wymagają urządzenia ustępu ogólnodostępnego.
Organ administracji architektoniczno-budowlanej nie ma uprawnień do sprawdzenia projektu w zakresie wykraczającym poza przepisy prawa budowlanego. Podobnie jest w przypadku organu nadzoru budowlanego: organ sprawdza zgodność wykonania obiektu z zatwierdzonym projektem budowlanym, a zatem nie ma prawa badać zgodności wykonania obiektu budowlanego z przepisami (również rozporządzenia w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie).
Obecnie trwają prace nad nowelizacją rozporządzenia, która ma na celu usunięcie barier oraz niejasności występujących w obowiązujących przepisach. Projekt jest po konsultacjach publicznych i zostanie wkrótce przekazany do uzgodnień międzyresortowych. W Ministerstwie Infrastruktury i Budownictwa trwają prace nad projektem kodeksu urbanistyczno-budowlanego, który został przekazany do uzgodnień międzyresortowych. Jednym z podstawowych celów kodeksu jest usprawnienie procesu inwestycyjno-budowlanego oraz wyeliminowanie niespójności pomiędzy przepisami poszczególnych ustaw i rozporządzeń. Planowane jest też wydanie nowych przepisów w zakresie techniczno-budowlanym.
RAMKA 1
Dyskonty ponad prawem
Potrzeby fizjologiczne leżą u podstaw piramidy potrzeb ludzkich opracowanej przez Abrahama Maslowa. Ograniczenie możliwości ich zaspokojenia w praktyce często wywołuje oburzenie klientów, a nawet prowadzi do nieprzyjemnych, często wręcz obscenicznych sytuacji. Z takimi musieli borykać się chociażby właściciele sieci dyskontów, jak Biedronka, Lidl czy Żabka. Zdarzało się bowiem, że po tym jak odmówiono klientom skorzystania z WC dla pracowników (gdyż zabrakło ogólnodostępnego ustępu), zaspokajali oni swoje potrzeby w mało cywilizowany sposób – pośród tłumu gapiów. Wtedy prasa się zastanawiała, dlaczego w tych obiektach nie udostępnia się toalet dla klientów, a rzecznicy prasowi musieli się tłumaczyć.
Biuro prasowe Jeronimo Martins, spółki właściciela sieci Biedronka, broniło się np. argumentacją, że w ich sieci występują jedynie WC dla pracowników. Ze względów bezpieczeństwa i z uwagi na przepisy sanitarne (z toalet mogą korzystać jedynie pracownicy z aktualnymi badaniami lekarskimi) nie można jej udostępniać klientom. Prawnicy nie mają jednak wątpliwości: wszystkie sieci sklepów, w tym również Biedronka, są zobowiązane do posiadania toalet ogólnodostępnych.
– Powołując się na literalne brzmienie przepisów, sklepy Biedronka mieszczą się w katalogu obiektów zobowiązanych do posiadania toalety ogólnodostępnej – komentuje mec. Katarzyna Kosik. Główny Inspektorat Sanitarny oraz Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa nabierają wody w usta i unikają odpowiedzi na nasze pytanie, dlaczego dyskonty od lat ignorują konieczność posiadania toalet. Według mec. Anny Korsak, problem ten wynika nie z błędnych przepisów lub niewskazania supermarketów wprost w ustawie czy rozporządzeniu, lecz z pasywności sanepidu. MIB zatwierdza bowiem projekt budynku, bo jest w nim toaleta, ale właśnie w gestii sanepidu powinno leżeć sprawdzenie, czy jest ona dostępna dla klientów. ⒸⓅ
RAMKA 2
Sąd Najwyższy: Banki muszą udostępniać toaletę
„Bank może bezprawnie naruszyć dobro osobiste swojego klienta nie tylko przez nieudostępnienie mu toalety, ale również przez stworzenie zagrożenia, że w przyszłości nie udostępni mu toalety” – orzekł Sąd Najwyższy w wyroku z 17 września 2014 r. (sygn. akt I CSK 682/13).
To orzeczenie zapadło w następującym stanie faktycznym: 85-letni warszawiak miał do załatwienia sprawy w oddziałach dwóch stołecznych banków. Po godzinie stania w kolejce poprosił o umożliwienie skorzystania z toalety. W odpowiedzi pracownik banku drwiąco odrzekł, że powinien się udać do najbliższej restauracji. Starszego człowieka kierowano do kolejnych pomieszczeń, wreszcie pozwolono mu skorzystać z nieoświetlonego pomieszczenia, w efekcie czego – jak później sam uzasadniał w pozwie przeciwko bankowi – pobrudził ubranie, gdyż musiał korzystać z toalety po omacku. Potem trzy przystanki autobusowe do domu musiał pokonać pieszo, bojąc się ośmieszenia w związku z nieprzyjemnym zapachem wywołanym przez incydent.
SN potwierdził wcześniejsze orzeczenie sądu okręgowego, że wyrażona przez pracownika pozwanego banku w drwiący sposób odmowa wskazania powodowi toalety naruszała jego godność i uniemożliwiła mu higieniczne załatwienie potrzeby fizjologicznej. Sąd zarządził udostępnienie toalety w banku.
Orzeczenie odbiło się szerokim echem: było sygnałem dla reszty banków, że one również mogą być oskarżone o naruszanie dóbr osobistych z powodu braku ogólnodostępnej toalety. Warto dodać, że SN nie poruszył kwestii, czy powinno się udostępnić toaletę pracowniczą czy wyodrębnić oddzielną dla klientów. Orzekł jedynie, że na życzenie klienta WC powinno zostać mu udostępnione, w przypadku gdy jego brak zagraża jego dobrom osobistym.