Właściciel zwierzęcia ponosi odpowiedzialność za jego zachowanie, a więc również za zakłócanie spokoju i wywoływanie nadmiernego hałasu w ciągu dnia, a nie tylko podczas obowiązującej w bloku ciszy nocnej.
Chodzi o takie zachowanie, które powoduje przekroczenie powszechnie przyjętych w danych warunkach norm zakłóceń i stwarzanie nadmiernych uciążliwości dla sąsiadów. Nie jest natomiast możliwe wyeliminowanie wszystkich zakłóceń, z którymi sąsiedzi powinni liczyć się w określonym środowisku i konkretnych warunkach.
Pani Magdalena mieszka w bloku. Jej sąsiadka trzyma w mieszkaniu trzy owczarki niemieckie. – Często nie ma jej w domu, a pozostawione zwierzęta przez cały czas szczekają i wyją. Próbowałam z nią rozmawiać, ale twierdzi, że jeśli nie zakłócają ciszy nocnej, to wszystko jest w porządku. Czy rzeczywiście nic nie mogę zrobić – pyta czytelniczka.
Nie można żądać, aby zwierzę nie wydawało żadnych dźwięków w ciągu dnia, lub by sąsiadka pozbyła się psów. Natomiast wolno zaproponować, aby kupiła dla zwierząt tzw. obroże antyszczekowe (kontrolujące szczekanie i wyzwalające bodźce w postaci impulsu elektrycznego lub wydzielania substancji o nieprzyjemnym dla psa zapachu), skontaktowała się z psim behawiorystą lub wyciszyła swoje mieszkanie.