statystyki

Budzowska: Walka z błędami medycznymi nie może naruszać praw pacjentów [WYWIAD]

autor: Ewa Ivanova07.07.2016, 07:19; Aktualizacja: 07.07.2016, 08:43
Jolanta Budzowska, radca prawny, pełnomocnik poszkodowanych w procesach o błędy medyczne, wspólnik w Kancelarii Prawnej „Budzowska, Fiutowski & Partnerzy – Radcowie Prawni”

Jolanta Budzowska, radca prawny, pełnomocnik poszkodowanych w procesach o błędy medyczne, wspólnik w Kancelarii Prawnej „Budzowska, Fiutowski & Partnerzy – Radcowie Prawni”źródło: Dziennik Gazeta Prawna

- Brak możliwości wskazania przez pacjenta osób bliskich, które po jego śmierci nie powinny mieć dostępu do informacji chronionych tajemnicą lekarską, niewątpliwie narusza jego prawo do samostanowienia - mówi w wywiadzie dla DGP Jolanta Budzowska, radca prawny, pełnomocnik poszkodowanych w procesach o błędy medyczne, wspólnik w Kancelarii Prawnej „Budzowska, Fiutowski & Partnerzy – Radcowie Prawni”.

Najpoważniejsze sprawy dotyczące błędów medycznych mają trafiać na szczebel prokuratur okręgowych oraz regionalnych, ograniczona zostanie tajemnica lekarska i poszerzona jawność spraw sądowych. Tak szeroki zakres zmian jest konieczny?

Należy poszukiwać rozwiązań ustawowych ułatwiających poszkodowanym pacjentom i rodzinom ofiar walkę z błędami medycznymi, ponieważ nierówność broni widać na sali sądowej aż nazbyt wyraźnie.

A wybrano właściwe narzędzia?

Mam wątpliwości. Jeśli chodzi o sam proces ustalania, czy doszło do przestępstwa, i następnie etap dochodzenia odszkodowania, to i dotychczas możliwość zwolnienia z zachowania tajemnicy lekarskiej w postępowaniu karnym miał sąd (na wniosek prokuratora) – i nie spotkałam się z odmową wydania takiego postanowienia. Z mocy ustawy lekarze i pielęgniarki byli też zwolnieni z tajemnicy, zeznając podczas postępowań prowadzonych przez wojewódzką komisję ds. orzekania o zdarzeniach medycznych. W postępowaniu cywilnym nie ma możliwości generalnego zwolnienia medyków z tajemnicy, ale też nie jest to przeszkoda – podstawowym dowodem na przebieg leczenia jest dokumentacja medyczna. W ogóle uważam, że zeznania medyków na temat przebiegu leczenia na ogół szkodzą interesom pacjentów w procesie: nagle okazuje się, że wykonano wiele czynności, o których nie ma nawet wzmianki w dokumentacji. Ten sam problem dotyczy świadomej zgody na leczenie: w dokumentacji jest jedno zdanie, a lekarz, składając zeznania, barwnie opisuje, jak długo i wyczerpująco informował pacjenta o ryzyku zabiegu.


Pozostało 70% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane