Przedsiębiorca przeoczył rubrykę i nie wpisał do oferty okresu gwarancji na sprzedawane przez siebie pojazdy. To błąd, którego nie da się naprawić. Oferta musi zostać odrzucona – uznała Krajowa Izba Odwoławcza.
Komenda Główna Straży Granicznej zorganizowała przetarg na dostawę 10 mikrobusów. Wymagała, by były one objęte co najmniej dwuletnią gwarancją, przy czym wykonawcy mogli wydłużyć ten czas. Sprzedawca, który zaoferował pojazdy Opla, przeoczył rubrykę, w której należało wpisać czas gwarancji. Zamawiający uznał, że jest to błąd dyskwalifikujący i odrzucił ofertę. Firma odwołała się od tej decyzji do Krajowej Izby Odwoławczej. Przekonywała, że jej niedopatrzenie można naprawić na podstawie art. 87 ust. 2 pkt 1 lub pkt 3 ustawy – Prawo zamówień publicznych (Dz.U. z 2015 r. poz. 2164 ze zm.). Pierwszy z tych przepisów mówi o poprawianiu omyłek pisarskich, a drugi – innych nieistotnych omyłek polegających na niezgodności oferty ze specyfikacją.
Przedsiębiorca podkreślił, że na ofertę należy patrzeć w całości. Skoro przedsiębiorca potwierdził w nim spełnianie wymagań zamawiającego, to również tych dotyczących gwarancji. Należy więc przyjąć, że zaproponował minimalny wymagany okres, czyli dwa lata. Wynika to zresztą także z ogólnych warunków gwarancji na wszystkie pojazdy produkowane przez Opla. Pośrednik nie może ich zmieniać, dlatego w ofercie musiałby wpisać dwa lata. Mowa więc o błędzie oczywistym i widocznym na pierwszy rzut oka, który zamawiający powinien był samodzielnie poprawić.
Reklama
Argumenty te nie przekonały Krajowej Izby Odwoławczej, która oddaliła odwołanie i potwierdziła, że zamawiający słusznie odrzucił ofertę.

Reklama
„Wymogi postawione przez zamawiającego dotyczą gwarancji udzielonej przez wykonawcę składającego ofertę (dostawcę pojazdów), nie zaś producenta. Nie ma w związku z tym podstaw do utożsamiania zasad gwarancji deklarowanych przez producenta z oświadczeniem składanym przez wykonawcę umowy dostawy” – zauważył w uzasadnieniu wyroku przewodniczący składu orzekającego Andrzej Niwicki.
Zwrócił on uwagę, że w żadnym miejscu oferty nie zadeklarowano okresu gwarancji. A skoro tak, to zamawiający musiałby prosić o wyjaśnienia wykonawcę, aby wiedzieć, co wpisać w stosownej rubryce. „Uzupełnienie przedmiotowo istotnych elementów oferty w odpowiedzi na wezwanie stanowiłoby naruszenie przepisów ustawy, gdyż oznaczałoby w istocie zmianę treści oferty w wyniku przeprowadzenia niedozwolonych negocjacji z wykonawcą” – podkreślono w uzasadnieniu orzeczenia.
ORZECZNICTWO
Wyrok Krajowej Izby Odwoławczej z 30 maja 2016 r., sygn. akt KIO 828/16