Nie da się pogodzić z konstytucyjną zasadą trójpodziału władz sytuacji, w której ktoś, kto występuje przed sądami, jednocześnie sprawuje nad nimi nadzór.
Z tej przyczyny Krajowa Rada Sądownictwa skarży do Trybunału Konstytucyjnego wiele przepisów, na skutek których sądy znalazły się pod nadzorem ministra sprawiedliwości – prokuratora generalnego.
To nie pierwsza próba wyjęcia sądów spod opieki szefa resortu sprawiedliwości. KRS złożyła już podobną skargę w 2007 r. Wówczas przekonywała, że przepisy są zbyt niedookreślone i nie wiadomo, jaki jest zakres takiego nadzoru. TK jednak uznał, że nadzór ten nie tylko nie zagraża sędziowskiej niezawisłości, ale jest nawet potrzebny dla zachowania równowagi między władzą sądowniczą a wykonawczą (sygn. akt 45/07).
Reklama
Najnowsza skarga KRS opiera się jednak na innych argumentach, a punktem wyjścia są obowiązujące od niedawna przepisy prawa o prokuraturze (Dz.U. z 2016 r. poz. 177). Od momentu wejścia ich w życie, a więc od początku marca, minister sprawiedliwości pełni jednocześnie funkcję prokuratora generalnego i może występować przed sądami w roli oskarżyciela publicznego. Nie można więc, w ocenie KRS, wykluczyć, że prokurator będzie chciał wykorzystywać – przysługujące mu z racji tego, że pełni równocześnie funkcję ministra sprawiedliwości – uprawnienia nadzorcze w celu uzyskiwania korzystnych dla prokuratury rozstrzygnięć procesowych. „Z uwagi na szerokie kompetencje Prokuratora Generalnego zachodzi konflikt interesów, który stanowi zagrożenie dla działalności jurysdykcyjnej sądu (...). Ponadto już samo połączenie obu funkcji i uprawnienia nadzorcze, także o charakterze lustracyjnym wobec sądów, mogą rodzić uzasadnione obawy prezesa sądu co do niezależności sądu, a sędziów orzekających w danym sądzie – co do niezawisłości”, czytamy w uzasadnieniu skargi KRS do trybunału.

Reklama
Rada wskazuje przy tym m.in. przepis prawa o ustroju sądów powszechnych (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 133 ze zm.), który pozwala ministrowi zwolnić sędziego składającego zeznania przed sądem w charakterze świadka, od obowiązku zachowania tajemnicy zawodowej. Rada uważa, że regulacja ta jest niezgodna z konstytucją w zakresie, w jakim nie przewiduje możliwości zaskarżenia takiej decyzji ministra do sądu wyższej instancji.
Zdaniem KRS więc ostatnie zmiany legislacyjne doprowadziły do sytuacji, w której organ władzy wykonawczej został wyposażony w nadmierne, niczym nieuzasadnione instrumenty władcze. „Minister Sprawiedliwości – Prokurator Generalny, który występuje w dwojakiej roli (organu władzy wykonawczej i naczelnego organu prokuratury) nie powinien posiadać uprawnień, które nawet potencjalnie mogłyby stanowić zagrożenie dla niezawisłości sędziów i niezależności sądów, a już z pewnością tak rozbudowanych instrumentów prawnych, jakie przewidziane zostały w ustawie – Prawo o prokuraturze” – czytamy w skardze.