W imię ochrony środowiska Polacy jeszcze więcej zapłacą za dach nad głową. A dokładniej rzecz ujmując, pieniądze z ich kieszeni pójdą na to, by gleba pod naszymi nogami była zdrowa i niezanieczyszczona.

Podczas gdy rząd z pompą zaprezentował projekt „Mieszkanie plus”, w zaciszu Ministerstwa Środowiska toczą się prace nad nowymi zasadami oceny zanieczyszczenia powierzchni ziemi. Mówiąc najprościej: niebawem pojawią się restrykcyjne wymogi, którym będzie musiała sprostać polska gleba. Dla zwykłego obywatela oznacza to konieczność przeprowadzania kosztownych badań. Gdy zaś okaże się, że ziemia będzie w złym stanie, na jej właściciela spadnie obowiązek zapłaty za jej oczyszczenie (tzw. remediacja).

Urzędnicy zaprojektowali nowe przepisy z myślą o największym biznesie: branżach energetycznej, paliwowej czy kolejowej. Problem w tym, że nie wyłączyli spod regulacji milionów Polaków, a także deweloperów sprzedających mieszkania.